Jedynie prawda jest ciekawa

Poszukiwania spóźnione i nie w tym miejscu

10.11.2011

Instytut Pamięci Narodowej, Rada Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa oraz Ministerstwo Sprawiedliwości rozpoczyna współpracę. W ramach niej instytucje zamierzają powołać specjalną grupę badawczą, która zajmie się poszukiwaniem jeszcze nieznanych miejsc pochówków ofiar terroru komunistycznego z lat 1944-1956 na terenie Polski.

Jak mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info Piotr Dmitrowicz pracy związanej z ustalaniem miejsc pochówku pomordowanych Polaków jest jeszcze ogrom. Jednak większość takich przypadków dotyczy ziem leżących dziś poza granicami kraju. - Rozmawiałem niedawno z jednym z historyków z Rady. On odkrywał specposiołki w Rosji, w obwodzie archangielskim. Tam, gdzie on trafił, było kilkadziesiąt, czy nawet kilkaset miejsc, w których Polacy byli przetrzymywani oraz mordowani. Pracy jest bardzo dużo. To zajęcie na kilka lat – zaznacza historyk.

Zdaniem naszego rozmówcy poszukiwania miejsc pochówków powinnyśmy mieć już dawno za sobą. - Żeby znaleźć miejsca pochówku trzeba docierać do świadków, którzy są już na wymarciu. To pokolenie, które pamięta tamte wydarzenia, to już jedynie pojedyncze przypadki. Trudno również dotrzeć do dokumentów – tłumaczy.

Dmitrowicz zauważa, że podobny zespół z silnym poparciem resortu sprawiedliwości ma szanse znaleźć wiele miejsc pochówków Polaków zamordowanych w Rosji. – W takim przedsięwzięciu ważne jest poparcie polityczne. IPN czy ROPWiM nie dadzą sobie z tym rady, jeśli nie będzie państwowego wsparcia, wsparcia prezydenta, premiera – tłumaczy.

Nasz rozmówca zauważa, że do dziś nie udało się wyjaśnić wielu okoliczności sowieckich zbrodni na Polakach. – Tak jest np. z Obławą Augustowską. Ona od lat budzi emocje. Jednak my nie wiemy, gdzie ci ludzie byli mordowani i gdzie są pochowani. Tymczasem żadna instytucja nie występuje z pytaniem do władz rosyjskich o tę sprawę. W latach 90. były możliwości załatwienia jej, jednak nikt się tym nie zainteresował. W pewnym okresie Rosjanie sami mówili o obławie, ale polska strona nie prosiła wtedy o szczegóły – zaznacza Dmitrowicz.

saż

[Fot. Wikipedia.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook