Jedynie prawda jest ciekawa

Polska dziękuje bohaterom

01.03.2014

1 marca obchodzony Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Święto spotkało się z ogromnym odzewem Polaków, którzy masowo oddają hołd żołnierzom, którzy po II wojnie światowej nie złożyli broni.

Po raz czwarty obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Upamiętnienie bohaterskich żołnierzy walczących o wolną Polskę było ostatnią inicjatywą śp. Lecha Kaczyńskiego. W całej Polsce organizowane są uroczystości upamiętniające tych, którzy po II wojnie światowej walczyli z sowieckim okupantem.

Preambuła ustawy dotyczącej Żołnierzy Wyklętych zaczyna się od wezwania: "W hołdzie „Żołnierzom Wyklętym” – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu".

Z kolei w uzasadnieniu dołączonemu do projektu zaznaczono, że święto: "jest wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji patriotycznych, za krew przelaną w obronie Ojczyzny (...). Narodowy Dzień pamięci „Żołnierzy Wyklętych” to także wyraz hołdu licznym społecznościom lokalnym, których patriotyzm i stała gotowość ofiar na rzecz idei niepodległościowej pozwoliły na kontynuację oporu na długie lata".

Od samego początku Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych spotkał się z dużym odzewem i zainteresowaniem Polaków, którzy tłumnie uczestniczą w uroczystościach. Szczególne zainteresowanie niezłomnymi widać wśród młodego pokolenia Polaków.

Zainteresowaniu temu sprzyjają również prace prowadzone przez IPN, których celem jest identyfikowanie bohaterów walki o wolną Polskę zamordowanych przez komunistyczny reżim po II wojnie światowej. Dopiero dziś staje się wiadome, gdzie pogrzebani zostali bohaterowie Polski, dla których nie było miejsca w PRLowskiej rzeczywistości.

Choć Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych został przyjęty przez Polaków jako ich własne święto, w wielu środowiskach hołdowanie niezłomnym wciąż wywołuje kontrowersje i opór. Fakt, że o upamiętnienie żołnierzy podziemia niepodległościowego wciąż trzeba w Polsce walczyć, mówi wiele o polskiej rzeczywistości.

O problemach z upamiętnieniem Wyklętych najlepiej świadczy fakt, że do dziś nie ma w całym kraju muzeum im poświęconego. Ostatnio resort kultury odrzucił wniosek o dofinansowanie tej instytucji.

Marek Franczak, syn „Lalusia”, ostatniego Wyklętego w rozmowie ze Stefczyk.info tak komentował tę decyzję: "Ta decyzja mnie bardzo dziwi i zaskakuje. Jednak mówiłem już wielokrotnie, że ta opcja rządząca bardziej skłania się ku poprzedniemu systemowi, gloryfikuje bardziej ubeków i innych „utrwalaczy” niż Żołnierzy Wyklętych. Sprawa muzeum w Ostrołęce jest najlepszym przykładem. Oficjalnie mówi się o patriotyzmie, o demokracji, ale promowani są ludzie związani z poprzednim ustrojem. Awansuje się tych ludzi, którzy w poprzednim systemie działali, byli na wysokich stanowiskach. Ich nigdy od władzy nie odsunięto, oni szli, robili kariery, a teraz podnoszą głowy".

Na szczęście jednak w wielu miejscach Polski, często wbrew oficjalnym władzom, tworzą się miejsca pamięci poświęcone niezłomnym. Co być może najważniejsze, na trwałe weszli oni do polskiej świadomości.

"Polska się o nas upomni" - miał powiedzieć jeden z Wyklętych na chwilę przed rozstrzelaniem.

Z kolei Zbigniew Herbert pisał o Wyklętych: "Ponieważ żyli prawem wilka/historia o nich głucho milczy/pozostał po nich w kopnym śniegu żółtawy mocz i ten ślad wilczy..."

Polska dziś zaczyna się upominać o Wyklętych. Zaczyna spłacać dług wdzięczności wobec tych, którzy o Polsce nie zapomnieli, którzy poświęcili się jej do końca, do najwyższej ofiary.

CHWAŁA BOHATEROM!

TK,wPolityce.pl
[Fot. Youtube.pl]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook