Jedynie prawda jest ciekawa


Pierwsza Dama Gruzji o Pierwszej Damie Polski

09.10.2013

We Francji, gdzie studiowała, poznała Micheila. Pewnego dnia powiedziała mu: "Jadę do Somalii, chcę pomagać". Odparł: "Rozwijająca się Somalia? Lepiej przyjedź do rozwijającej się Gruzji!" Minęło już 15 lat odkąd związała swe życie z Gruzją.

Sandra E. Roelofs, Holenderka z pochodzenia, żona Micheila Saakaszwilego, gościła w Gdańsku w związku z promocją książki „Pierwsza Dama Gruzji, historia idealistki”. Sponsorem wydarzenia była Fundacja im. Franciszka Stefczyka.

Pierwsza Dama Gruzji zaskakuje. Otwartością, urodą i sympatią do Polaków. Jej książka ukazała się na Zachodzie już w 2005 roku, na polski debiut musiała poczekać. Autorka dopisała bowiem dwa rozdziały, pierwszy w całości poświęciła śp. Marii Kaczyńskiej, której zresztą dedykowała książkę.

- Była naprawdę wyjątkową kobietą: odważną, optymistyczną życzliwą, spokojną, skromną i dowcipną – wspomina. - Uważałam ją za przykładną żonę, matkę, babcię i pierwszą damę, osobę zaangażowaną społecznie, religijną, udzielającą się charytatywnie, kochającą sztukę, promującą rolę i prawa kobiet w społeczeństwie. Zawsze uważnie słuchała, pytała o moją fundację, o muzykę. Była szczerze zainteresowana, a to rzadkie wśród pierwszych dam.

Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nazywa bojownikiem wolności. Nigdy mu nie zapomni tego, co uczynił dla Gruzji.

– Okazywał nam swoje wsparcie i pomoc, szczególnie podczas wojny z Rosją, kiedy zorganizował lot do Tbilisi. Dołączyło do niego jeszcze czterech innych europejskich przywódców. Nieco później nie bał się zaryzykować własnym życiem, gdy razem z moim mężem wpadł w zasadzkę w pobliżu Achalgori - podkreśla.

Imię Lecha Kaczyńskiego noszą dwie ulice w Tbilisi i Batumi. Uczniowie pragnący studiować w Polsce medycynę i muzykę otrzymują stypendia im. Marii Kaczyńskiej. Krajowe centrum badań też nazwano jej imieniem.

Porażająca wieść

W książce Sandra E. Roelofs tak opisuje dzień katastrofy: - „Uwięzieni w metalowej klatce, otoczeni dymem i płomieniami, zginęli, wraz ze wszystkimi drogimi im osobami, uczestniczącymi w ich szlachetnej misji, podzielającymi ich patriotyzm. Świat poraziła ta niewiarygodna informacja”.

11 kwietnia 2010 roku ogłoszono w Gruzji dniem żałoby narodowej. Micheil Saakaszwili przyznał Lechowi Kaczyńskiemu tytuł „Bohatera Narodowego Gruzji”. Oficjalne spotkania rozpoczynała minuta ciszy poświęcona tym, którzy zginęli pod Smoleńskiem.

Zamknięta - z powodu pyłu wydobywającego się z wulkanu na Islandii - przestrzeń powietrzna nie przeszkodziła jej w dotarciu do Krakowa na pogrzeb polskiej Pary Prezydenckiej. Gościła wówczas w Brukseli. – Skoro nie mogłam samolotem wybrałam inny sposób. Nie zawahałam się ani przez chwilę i podjęłam decyzję o natychmiastowej podróży samochodem - mówi.

1300 kilometrów samochodem i była. Jej mąż ze Stanów Zjednoczonych, gdzie przebywał z wizytą, pokonując niebo nad Atlantykiem, potem Turcją i Ukrainą też dotarł na czas. Innym przywódcom zabrakło takiej determinacji.

Dziś Sandra Saakaszwili z uwagą śledzi każdą informację na temat śledztwa smoleńskiego. Zbyt dużo pytań pozostaje bowiem bez odpowiedzi, zbyt dużo ma wątpliwości.

Holenderka z podwójnym obywatelstwem

Mówi biegle po niderlandzku, który jest jej językiem ojczystym, francusku, niemiecku, angielsku, rosyjsku, gruzińsku, oprócz dyplomu filologa ma i dyplom pielęgniarki. Zrobiła kurs i pełni dyżury w szpitalu, na oddziale położniczym. Przyjęła już wiele porodów. Znana jest nie tylko z bycia Pierwszą Dama Gruzji, ale też działalności charytatywnej. - Doceniam to, iż urodziłam się w bogatym kraju i mogłam wieść dostatnie, komfortowe życie. Dlatego moją powinnością jest robienie czegoś dla innych – przekonuje.

Organizuje więc opiekę nad kobietami w ciąży i noworodkami. Pomaga chorym na raka, AIDS, malarię. Ta Holenderka z podwójnym obywatelstwem – holenderskim i gruzińskim - promuje też kulturę, zwłaszcza muzykę klasyczną. Gra na fortepianie, flecie i śpiewa. Wydała już płytę z gruzińskimi piosenkami, którą notabene dołączono do książki. I pisze - bo jak twierdzi – od dziecka chciała zostać pisarką. Od czasu pierwszego opowiadania posługiwałam się pseudonimem, które zresztą było anagramem mojego nazwiska - Ardnas Sfoleor.

Książka „Historia idealistki” opowiada m.in. o pokojowej Rewolucji Róż, kiedy to Micheil - znany już wówczas radykalny reformator wymiaru sprawiedliwości - w apogeum konfliktu wszedł do parlamentu trzymając jedynie czerwoną różę i uniósł ręce tak, by pokazywały - nie jestem uzbrojony. Rewolucja wzięła nazwę właśnie od tej róży. Opowiada o pierwszych latach prezydentury Micheila Saakaszwilego, o przeżyciach z okresu wojny rosyjsko-gruzińskiej w sierpniu 2008 roku, i gruzińsko-polskiej historii m.in. o oficerach kontraktowych służących w polskiej armii przed II wojną światową. Warto przypomnieć, że po rewolucji październikowej w 1917 roku Gruzini, podobnie jak inne narody zniewolone przez Rosję, ogłosili niepodległość. 26 maja 1918 roku proklamowano Demokratyczną Republikę Gruzji, która jednak w 1921 roku została podbita przez bolszewików. Po klęsce rząd gruziński ewakuował się do Stambułu. Tam w imieniu Józefa Piłsudskiego, attaché wojskowy polskiej ambasady zaoferował gruzińskim oficerom posadę żołnierzy kontraktowych. Przyjęło ją ok. 100 (to drugi rozdział, który znalazł się w polskiej wersji książki). Sam Adam Mickiewicz wierzył w teorię o kaukaskim pochodzeniu polskiej szlachty - uważając Gruzinów za bratni naród. Może dlatego tak go pokochali.

Książka opowiada też o zwykłym życiu, wpadkach wynikających z kulturowych różnic. Choćby wtedy, gdy nie otworzyła drzwi teściowej, matce Micheila, która niezapowiedzianie wpadła z wizytą.

- Zapukała w okno. Byłam zmęczona, właśnie udało mi się uśpić Eduardo. Chciałam odpocząć i mieć tę chwilę dla siebie. Gdy wrócił Misza wszystko mu opowiedziałam. Mocno się zdenerwował. Rzecz w tym, że w Holandii kontakty z rodziną są bardziej sformalizowane. W Gruzji jest zupełnie inaczej - śmieje się.

Bardziej gruzińska niż tubylcy

Państwo Saakaszwili mają dwóch synów, ojciec rozmawia z nimi po gruzińsku, ona po holendersku. Gruzini mówią o niej, że jest bardziej gruzińska niż tubylcy. Kultywuje zwyczaje, obchodzi święta, gotuje kaukaskie potrawy i nosi na szyi łańcuszek ze złotą miniaturką kraju – na znak troski o jego los.

W Gruzji uchodzi za poliglotkę – zna wszak 6 języków. W Holandii to nic zaskakującego. Tam każdy dzieciak otrzymuje w pakiecie naukę trzech języków obcych : angielskiego, francuskiego i niemieckiego. Wedle niej przyswojenie ich przy niewielkim wysiłku nie stanowi problemu. Pewnie dlatego postanowiła nauczyć się też megrelskiego, spokrewnionego z gruzińskim języka regionalnego, którym posługuje się co piąty mieszkaniec kraju.

Dla Miszy – jak zdrobniale nazywa męża - przeszła na gruzińskie prawosławie. Wuj jej ojca – katolicki ksiądz powiedział, że liczy się fakt, iż pozostanie chrześcijanką i będzie żyła zgodnie z wartościami swej wiary.

Sandra Saakaszwili to wysoka, atrakcyjna kobieta o brązowych włosach. Niektórzy twierdzą, że ładniejsza od Carli Bruni, żony byłego prezydenta Francji, byłej modelki, uznawanej za najatrakcyjniejszą pierwszą damę Europy.

O Gruzji Sandra Saakaszwili mówi w samych superlatywach, choć zdaje sobie sprawę, że jeszcze bardzo wiele jest w tym kraju do zrobienia.

Ponoć, gdy Aleksander Wielki szedł na Indie, na terytorium dzisiejszej Gruzji z powodu jej niezaprzeczalnych uroków zatrzymał się nieco dłużej. Gruzińska legenda mówi nawet, iż jest to fragment raju.

Kiedy Bóg dzielił ziemię i każdemu narodowi oddawał w posiadanie jakąś część lądu, Gruzini przybyli za późno, wszystko zostało już rozdzielone. Bóg zapytał ich , dlaczego pojawili się tak późno, na co oni odparli : - tańczyliśmy, śpiewaliśmy, ucztowaliśmy i piliśmy Twoje zdrowie, oddając Ci cześć. Słowa tak bardzo ujęły Boga, że oddał im kawałek ziemi, który zachował dla siebie. Był to raj.

Od stycznia 2008 roku jest posiadaczką gruzińskiego paszportu. O swojej drugiej ojczyźnie pisze : - Jest jeszcze tyle do zrobienia. My, woły, jeszcze trwamy. Dlatego cały czas powtarzam sobie: zapnij pasy i wyprostuj plecy. Sakartwelos gaumardżos! Niech żyje Gruzja!

Renata Moroz

Fot. Sonia Samulska

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook