Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pamiętajmy o Wołyniu

05.10.2015

Wykład Ewy Siemaszko „Rzeź wołyńska” – Gdańsk, 8 października. IPN zaprasza.

Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku organizuje w czwartek 8 października br. o godz. 17.00 spotkanie Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego „Grota” w Trójmieście w Hotelu Scandic (Podwale Grodzkie 9). Gościem będzie historyk Ewa Siemaszko, która przedstawi wykład pt. „Rzeź wołyńska – specyfika i postgenocydalne skutki”.

Od lutego 1943 r. (w powiecie Sarny) do wiosny 1944 r. na terenie Wołynia, a następnie na innych obszarach dawnych kresów południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej doszło do jednej z najokrutniejszych zbrodni II wojny światowej.

W latach 1944–1946 do podobnej zbrodni dokonanej przez oddziały UPA doszło w Małopolsce, czyli dawnych województwach II RP: lwowskim, tarnopolskim, stanisławowskim i lubelskim.

Z rąk nacjonalistów ukraińskich z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA), przy udziale ludności ukraińskiej, zginęło około 120 tys. Polaków. Terror UPA spowodował, że setki tysięcy Polaków opuściły swoje domy.

Z map na zawsze starte zostały polskie wsie.

Apogeum zbrodni miało miejsce w niedzielę 11 lipca 1943 r. Zaatakowano blisko 100 polskich miejscowości. Ukraińscy nacjonaliści zaatakowali Polaków m.in. uczestniczących w mszach św. Polacy nie mogli uwierzyć, że morderców wspierają ich sąsiedzi. Grupę dotkniętą największym cierpieniem stanowili mieszkańcy wsi.

Tylko niektóre wsie i miasteczka zamienione zostały w punkty samoobrony.

Zbrodnia wołyńska spowodowała polski odwet, w wyniku którego zginęło ok. 12 tys. Ukraińców.

W niektórych kręgach współczesnej Ukrainy jest kult UPA, którą dowodził Roman Szuchewycz, ps. „Taras Czuprynka”, „Tut” i szerzy się nacjonalistyczna propaganda. Na Ukrainie stoją jego pomniki.

W 2013 roku Sejm przyjął uchwałę potępiającą zbrodnię na Wołyniu. Jednak przepadły projekty Prawa i Sprawiedliwości, SLD i PSL nazywające ludobójstwem zbrodnie UPA. Na wniosek Platformy Obywatelskiej uchwała zawiera określenie „czystka etniczna o znamionach ludobójstwa”.

W kwietniu 2015 r. dniu wizyty ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego w Kijowie Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę gloryfikującą Ukraińską Powstańczą Armię. W ustawie nie wymieniono co prawda batalionów Roland i Nachtigall oraz dywizji SS Galizien "Hałyczyna"). Ustawa uznaje jednak "bojowników o wolność i niezależność Ukrainy” członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. W trakcie wystąpienia w Radzie Najwyższej prezydent Komorowski nie mówił o ludobójstwie.

- Pojechał do Kijowa, aby podać Ukraińcom rękę, a wyjechał z nożem w plecach - tak o wizycie Komorowskiego w Kijowie mówił wówczas w Polskim Radiu lider SLD Leszek Miller, który zauważył, iż na micie UPA budowana jest współczesna tożsamość Ukrainy.

Szacuje się, że ofiarami masowych zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię padło od 100 do 130 tysięcy Polaków.

Bezpośrednio rzezią dowoził Dmytro (Roman) Semenowicz, pseudonimy: "Kłym Sawur", "Ochrim", dowódca UPA-Północ.

Wraz z zakończeniem II wojny światowej w krajach zachodnich (głównie w Kanadzie, USA, Wielkiej Brytanii i Australii) osiedliło się ponad 100 tysięcy Ukraińców, w większości stanowili emigranci z Galicji.

W 2013 roku CBOS sprawdził stan wiedzy Polaków na temat rzezi wołyńskiej. 47 proc. badanych nie wie, kto był sprawcą, a kto ofiarą zbrodni na Wołyniu. Jedynie 30 proc. respondentów wiedziało, że ofiarami byli Polacy. Wydarzenia, które miały miejsce na terenach Małopolski i Wołynia w latach 1943–1945, bardzo długo nie istniały w świadomości zbiorowej Polaków, mimo że jest to jedna z największych zbrodni dokonanych na ludności polskiej.

Jednym z pierwszych badaczy, którzy zaczęli przywracać pamięć o ofiarach rzezi wołyńskiej, jest Ewa Siemaszko (ur. 1947), publicystka, działaczka społeczna, autorka dwutomowej książki napisanej wspólnie z ojcem Władysławem Siemaszką „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945”.

Reżyser Wojciech Smarzowski pracuje nad filmem "Wołyń" opowiadającym o ludobójstwie dokonanym na wołyńskich Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. Premiera obrazu przewidziana jest na 2016 rok.

ASG

[Fot. IPN]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook