Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pamiętajmy o obrońcach Poczty Gdańskiej!

05.10.2014

Mija 75. rocznica rozstrzelania obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku. 5 października 1939 r., po procesie uznanym później za zbrodnię sądową, Niemcy rozstrzelali 38 bohaterskich pocztowców.

Mieli bronić się około sześciu godzin, wytrwali kilkanaście - do momentu, gdy Niemcy podpalili placówkę.

Po powołaniu (na mocy traktatu wersalskiego) 15 listopada 1920 roku Wolnego Miasta Gdańsk, władzę i kompetencje podzielono w nim pomiędzy II Rzeczpospolitą a Niemcy. Polacy, którzy według różnych źródeł stanowili w Wolnym Mieście od 9 do 14 proc. mieszkańców, otrzymali m.in. przywilej posiadania własnej służby pocztowej i kolejowej. Poczta Polska w Gdańsku posiadała status placówki rządowej, a urzędy pocztowe miały charakter jednostek eksterytorialnych.

Jeszcze wiosną 1939 r., gdy zaczęły przybierać na sile agresywne działania Niemców wobec Polaków, a wojna stawała się coraz bardziej realna, polskie władze postanowiły wzmocnić placówki pocztowe na terenie Gdańska. Do najważniejszej z nich - Polskiego Urzędu Pocztowo-Telegraficznego nr 1, skierowano m.in. ppor. rezerwy Konrada Guderskiego, który miał być odpowiedzialny za przygotowanie placówki do ewentualnej obrony i kierowanie nią w razie takiej konieczności. Pomagać mieli mu inni pocztowcy, wśród których było sporo rezerwistów.

1 września 1939 r. o godz. 4.45, równocześnie z rozpoczęciem ostrzału polskiej składnicy wojskowej na Westerplatte przez pancernik Schleswig-Holstein, rozpoczął się niemiecki atak na główny polski urząd pocztowy w Gdańsku. W placówce przebywało wówczas 58 Polaków, głównie urzędników pocztowych, ale w budynku byli też dozorca, jego żona i ich 11-letnia wychowanica. Pocztowcy dysponowali zgromadzonymi zawczasu kilkoma ręcznymi karabinami maszynowymi, pistoletami oraz niewielką ilością granatów.

Ze strony niemieckiej w akcji brało udział około 180 policjantów (część z nich była w odwodzie) oraz nieustalona liczba esesmanów. Przy pierwszym szturmie Niemcy wysadzili część jednej ze ścian budynku i kilku z nich zdołało wedrzeć się do środka. Pocztowcy odpowiedzieli bronią maszynową oraz granatami i atak okazał się bezskuteczny. Zginął jednak dowódca obrony - ppor. Guderski: jego rolę przejął Alfons Flisykowski.

Po pierwszym niepowodzeniu Niemcy przerwali atak i wznowili go po sprowadzeniu dział oraz wozów pancernych. Z ich pomocą w ciągu dnia przypuścili jeszcze dwa ataki na budynek zabijając lub raniąc kolejnych kilku pocztowców. Zniszczenia w naziemnej części obiektu zmusiły Polaków do zejścia do piwnicy, skąd kontynuowali obronę. W końcu, aby zmusić pocztowców do kapitulacji, hitlerowcy podpalili budynek tłocząc najpierw do jego piwnic benzynę przywiezioną w cysternie straży pożarnej.

W ogniu zginęło czterech pocztowców, a wielu odniosło rany. Zabarykadowana w piwnicy załoga poczty około godz. 18 postanowiła się poddać. Dwóch pierwszych obrońców, którzy wyszli przed budynek, zostało zabitych. Pozostali zostali w większości ujęci przez Niemców, choć kilku udało się uciec w zamieszaniu.

Polscy pocztowcy odpierali niemieckie ataki przez około trzynaście godzin. Według założeń opracowanych przez Sztab Główny Wojska Polskiego mieli oni utrzymać się w placówce przez ok. sześć godzin.

Według najnowszych ustaleń dokonanych przez historyka IPN Jana Daniluka, w sumie w walce - od kul, ognia i innych obrażeń, zginęło ośmioro obrońców: tożsamości dwóch z nich - ofiar pożaru, nie udało się ustalić. Niedługo po kapitulacji, na skutek odniesionych ran, zmarło pięć kolejnych dorosłych osób oraz 11-letnia wychowanica pocztowego dozorcy. Dzięki ucieczkom wojnę przeżyło pięciu obrońców poczty.

Straty po stronie niemieckiej nie są znane, choć - ze źródeł, do których dotarł Daniluk, wynika, że w akcji mogło zginąć oraz odnieść rany w sumie 35 osób.

Jeszcze we wrześniu 1939 r. 38 obrońców poczty, którzy przeżyli wrześniowy szturm i nie zdołali zbiec, stanęło przed niemieckim sądem wojennym, który - wbrew międzynarodowym konwencjom i lokalnemu prawu, skazał ich na śmierć za "działalność partyzancką". 5 października hitlerowcy rozstrzelali skazanych. Ciała pochowano w nieoznaczonym miejscu - przez długie lata wiadomo było tylko, że znajdowało się ono w pobliżu ówczesnego gdańskiego lotniska.

W 1991 r. w czasie prac budowlanych na gdańskim osiedlu Zaspa, natrafiono na zbiorową mogiłę, w której - jak się okazało po badaniach antropologicznych, pochowano rozstrzelanych pocztowców. 4 kwietnia 1993 r. dokonano ich powtórnego pochówku na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu w Gdańsku, gdzie spoczywają m.in. zamordowani kolejarze i celnicy z Szymankowa oraz działacze polscy Wolnego Miasta Gdańska. W niedzielę - w 75. rocznicę rozstrzelania pocztowców, na cmentarzu odbędą się uroczystości rocznicowe zorganizowane przez gdański samorząd.

W 1979 r. w budynku Poczty Polskiej otwarto muzeum, w którym umieszczono nieliczne dokumenty i przedmioty związane z placówką i jej obroną. W latach 90. trafiły tam także znalezione w zbiorowym grobie rzeczy osobiste należące do pocztowców.

W maju 1998 r. Krajowy Sąd w Lubece uniewinnił obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, skazanych na śmierć i rozstrzelanych. Sąd uznał, że we wrześniu 1939 r. na terenie Wolnego Miasta Gdańsk nie obowiązywało prawo wojenne III Rzeszy, na mocy którego - i to "z rażącym naruszeniem" tych przepisów - skazano polskich obrońców gdańskiej poczty. Lubecki sąd stwierdził, że postępowanie członków sądu, który wydał wyrok na pocztowców, można zakwalifikować jako zbrodnię sądową.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

PAP/JKUB

[fot. Wikimedia Commons/Starscream/lic. cc. 3.0]

Słowa kluczowe:

Poczta

,

Gdańsk

,

obrona

,

rocznica

,

Westerplatte

,

Niemcy

Warto poczytać

  1. MIIWSwGdanskuYT 22.01.2017

    Muzeum II WŚ w Gdańsku przedstawi wystawę główną

    Ekspozycja ma pokazać spójny obraz II wojny światowej i jej konsekwencje zarówno w kontekście politycznym, jak i losów pojedynczych ludzi, Polaków, ale też innych narodów.

  2. roszkowski2117 21.01.2017

    "Drogi do Niepodległej - kontekst międzynarodowy"

    W Belwederze odbyła się debata zorganizowana przez IPN i Kancelarię Prezydenta RP.

  3. 800px-RemovedStalin 20.01.2017

    Raport CIA: Sowieci traktowali Polskę jak kolonię

    W odtajnionym niedawno przez CIA raporcie można przeczytać m. in. o gospodarczym wyzyskiwaniu Polski przez Sowietów.

  4. portalekipnwybory 19.01.2017

    Nowy portal IPN dot. wyborów w 1947 r.

    Materiały archiwalne i edukacyjne o sfałszowanych przez komunistów wyborach do Sejmu w 1947 r. są dostępne na nowym portalu edukacyjnym Instytutu Pamięci Narodowej. Jego prezentacji towarzyszyła konferencja naukowa o narracjach o powojennej historii Polski.

  5. fe33054d649142bba6186c7c728278cb 18.01.2017

    Będą kolejne procesy byłych esesmanów

    Dawni strażnicy obozów koncentracyjnych byli do niedawna bezkarni, ponieważ warunkiem skazania było udowodnienie indywidualnej winy oskarżonego.

  6. PolishArmyParadewaf-2012-1502-291945 17.01.2017

    72. rocznica wkroczenia 1 Armii WP do Warszawy

    "Upiorne +wyzwolenie+ trupa miasta i upiorna defilada na jego cmentarzysku” - pisał o tym wydarzeniu we wspomnieniach Jeremi Przybora.

  7. Zrzut-ekranu-2017-01-16-o-145147 16.01.2017

    Odkryto nieznane obiekty w Treblince

    W listopadzie 2016 roku zakończyły się badania obozu pracy w Treblince, przeprowadzone przez zespół geodetów na zlecenie MKiDN.

  8. building-922529960720 14.01.2017

    Najstarszy warsztat szklarski na terenie Polski

    Popękane szklane paciorki, przetopione fragmenty szkła i szklane "łezki" - to m.in. świadectwa po warsztacie szklarskim, który działał ok. 2 tys. lat temu na górze Grojec w Żywcu. Być może jest to najstarsze tego typu miejsce na terenie Polski.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook