Jedynie prawda jest ciekawa

Nie tylko misja Karskiego

28.04.2015

Zaprezentowany przez MSZ dwuczęściowy film „Ministerstwo Spraw Zagranicznych czasu wojny” opowiada o najważniejszych działaniach resortu spraw zagranicznych w latach 1939–1945. Polska dyplomacja okresu II wojny światowej to nie tylko powszechnie znana misja Jana Karskiego, to też starania o zachowanie ciągłości państwa, zabiegi o wsparcie sojuszników, pomoc polskim i żydowskim uchodźcom, wsparcie tworzenia armii polskiej – przekonuje dokument.

Pierwsza część filmu została poświęcona pracownikom resortu i siedzibom MSZ oraz polskich placówek dyplomatycznych i konsularnych. Druga część opisuje zaangażowanie polskiej dyplomacji w pomoc polskim uchodźcom, w tym pochodzenia żydowskiego. W filmie poruszono też sprawę wsparcia polskich placówek przy formowaniu polskich sił zbrojnych we Francji i Wielkiej Brytanii, a także pokazano, w jaki sposób polskie placówki opiekowały się ludnością polską na terenie ZSRR i w innych krajach świata.

O kwestii pomocy polskim i żydowskim uchodźcom mówił podczas prezentacji historyk MSZ Piotr Długołęcki. Jak podkreślił, "działania polskiej służby zagranicznej w czasie II wojny światowej to nie tylko działania Jana Karskiego".

Jak mówił, polska dyplomacja podejmowała trud pomocy uchodźcom, Polakom i Żydom, również przed opublikowaniem raportu Karskiego, który to - zaznaczył Długołęcki - przed wybuchem wojny był pracownikiem polskiego MSZ.

- Polska dyplomacja robiła co mogła, by poinformować świat, co dzieje się pod okupacją niemiecką i radziecką. Politycy z państw zachodnich, z państw alianckich byli zasypywani przeróżnymi notami, informacjami, memorandami. Polska dyplomacja starała się informować o tym nie tylko w pierwszym etapie wojny, ale i pod koniec. Informowała m.in. o tym, co dzieje się w Auschwitz - mówił Długołęcki.

Jak zaznaczył, polscy dyplomaci, aby uzyskać wsparcie państw zachodnich, "chcąc wymusić jakąkolwiek reakcję, próbę powstrzymania Holokaustu", wskazywali, że do obozów koncentracyjnych trafiają nie tylko Polacy, ale także Żydzi z państw zachodnich.

Historyk zaznaczył, że polscy dyplomaci angażowali się także w pomoc humanitarną, współpracowali m.in. z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem, starając się zapewnić pomoc rzeczową uchodźcom. - Nie jest przesadą powiedzenie, że przesłanie zesłańcowi ciepłej kurtki było w tym czasie kwestią życia i śmierci - dodał Długołęcki.

Według niego najważniejszy element pomocy udzielanej przez polską dyplomację uchodźcom, dotyczy kwestii paszportowo-wizowych. - Udzielenie wizy było także sprawą życia i śmierci. Polscy dyplomaci zabiegali w państwach trzecich, by te zgodziły się przyjąć polskich uchodźców na swoje terytorium. Oczywiście te państwa nie bardzo chciały się zgodzić. Mimo to polska dyplomacja starała się każdego dnia zwiększyć o pięć, dziesięć, piętnaście osób grupę uchodźców wysyłanych krajów neutralnych, czy niezagrożonych - mówił Długołęcki.

Przywołał m.in. postać prezesa Obywatelskiego Komitetu do spraw Opieki nad Polskimi Uchodźcami na Węgrzech Henryka Sławika, który wraz z współpracownikami, fałszując dokumenty i nielegalnie przewożąc ludzi, uratował około 5 tys. polskich Żydów.

Sławik został zamordowany w obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen. Za ratowanie Żydów z narażeniem własnego życia Sławik został pośmiertnie w 1990 r. uhonorowany tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata przez Instytut Yad Vashem.

Obie części filmu można obejrzeć na kanale Poland MFA na YouTube. Film został zaprezentowany podczas seminarium historycznego zatytułowanego "Bilans działalności MSZ II Rzeczpospolitej w latach 1918-1945"; prezentacja odbyła się w Centralnej Bibliotece Wojskowej w Warszawie. Pretekstem do przygotowania filmu jest 76. rocznica mowy ministra sprawa zagranicznych Józefa Becka w Sejmie wygłoszonej 5 maja 1939 roku oraz 70. rocznica zakończenia II wojny światowej.

Mowę tę Beck wygłosił w odpowiedzi na sformułowane jesienią 1938 roku żądania Niemiec wobec Polski m.in. przyłączenia wolnego Miasta Gdańska do Rzeszy oraz ustanowienia eksterytorialnego korytarza do Prus Wschodnich. - Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja, skrwawiona w wojnach, na pewno na okres pokoju zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę, wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor – zakończył swoją historyczną mowę Beck.

ZOBACZ FILM: 

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

[fot. youtube.com]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook