Jedynie prawda jest ciekawa


Marsz ku czci I Kompanii Kadrowej

06.08.2014

Z Krakowa wyruszył Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej. W czasie jego rozpoczęcia doszło do incydentu. Prezydent Komorowski zagroził protestującym... lewatywą.

Blisko 700 uczestników wyruszyło z krakowskich Oleandrów w 49. Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej w setną rocznice wymarszu "kadrówki". W uroczystym apelu przed wymarszem uczestniczył prezydent Bronisław Komorowski.

"Pragnę serdecznie życzyć wszystkim, aby na tej drodze nieśli i przeżywali wspomnienia nie tylko marzeń naszych dziadów i pradziadów, ale również, aby wszyscy nieśli ze sobą marzenia o tym, aby Polska się umacniała, aby polska niepodległość, odzyskana w 1918 r., ponownie odzyskiwana 25 lat temu, była źródłem naszej dumy i naszej radości" - powiedział prezydent.

Dodał, że "trzeba pamiętać o początku drogi, ale trzeba również umieć przeżywać tę niepodległość, którą dziś się cieszymy, z której jesteśmy dumni". "Życzę państwu dumy i z armii polskiej współczesnej, i ze współczesnego państwa polskiego. To ta sama wolność, ta sama armia, to samo państwo, o które walczyli żołnierze Pierwszej Kompanii Kadrowej" - mówił Komorowski.

Wystąpienie prezydenta przerywała grupa osób, krzycząc "Bez honoru", "WSI - KGB. "A w nawiązaniu do tych krzyków chciałem zapytać, czy jest lekarz wojskowy" - powiedział prezydent, a krzyczący zamilkli. "Jeśli jest, to proponowałbym zastosować tę samą metodę, znaną z czasów armii austro-węgierskiej - lewatywę, proszę państwa, no lewatywę, to dobrze robi na głowę" - powiedział prezydent, a uczestnicy uroczystości nagrodzili go brawami.

49. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej i towarzyszące mu wydarzenia są głównym punktem obchodów 100. Rocznicy Legionowego Czynu Niepodległościowego. Honorowy patronat nad marszem sprawuje małżonka ostatniego prezydenta na uchodźstwie Karolina Kaczorowska.

"Sto lat w życiu człowieka to dużo, ale w trwaniu narodu o ponad tysiącletniej tradycji to pewien etap. Ważny z tego powodu, że pamięć o nim jest żywa wśród nas" - powiedziała Karolina Kaczorowska, przypominając w wystąpieniu zasługi Józefa Piłsudskiego.

"Dumna pieśń +Pierwsza Brygada+ cały czas towarzyszyła nam na emigracji. Dzisiaj, gdy słucham jej jako oficjalnej pieśni Wojska Polskiego, czuję, że ojczyzna jest wolna i suwerenna. Aby mogła być wolna i suwerenna, trzeba budzić narodowego ducha. Temu służy wasz marsz" - podkreśliła, życząc uczestnikom marszu, by każdy ich krok umacniał ich w miłości do Polski, rozpalał gotowość służenia ojczyźnie i obronie wolności. Wyruszających żegnał też prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Podczas uroczystego apelu przy krakowskich Błoniach, w pobliżu Oleandrów - miejsca historycznej zbiórki strzelców - odczytano rozkaz wymarszu, wydany przez marszałka Piłsudskiego 3 sierpnia 1914 r.

"Żołnierze! Odtąd nie ma ani Strzelców, ani Drużyniaków. Wszyscy, co tu jesteście zebrani, jesteście żołnierzami polskimi. Spadł na was ten zaszczyt niezmierny, że pierwsi pójdziecie do Królestwa i przestąpicie granicę rosyjskiego zaboru, jako czołowa kolumna Wojska Polskiego, idącego walczyć za oswobodzenie Ojczyzny. Patrzę na was, jako na kadry, z których rozwinąć się ma przyszła armia polska i pozdrawiam was, jako Pierwszą Kadrową Kompanię" - napisał marszałek w rozkazie.

Po apelu uczestnicy marszu wyruszyli do podkrakowskich Michałowic. To w tej miejscowości 6 sierpnia 1914 r. strzelcy, dowodzeni przez por. Tadeusza Kasprzyckiego, obalili słup graniczny między zaborami austriackim i rosyjskim.

Spod obelisku, upamiętniającego to wydarzenie, wyruszą następnie w dalszą drogę. Przejdą m.in. przez Słomniki, Miechów, Książ Wielki, Wodzisław, Jędrzejów, Chojny nad Nidą, Chęciny, Szewce, Sitkówkę - Nowiny, Bolechowice. Marsz zakończy się 12 sierpnia odsłonięciem pomnika Marszałka Piłsudskiego na pl. Wolności w Kielcach.

Jak poinformował komendant marszu Jan Józef Kasprzyk, w tegorocznym marszu idzie blisko 700 uczestników, w tym młodzież ze Związku Strzeleckiego "Strzelec", harcerze, uczniowie szkół noszących imię Józefa Piłsudskiego, żołnierze z jednostek Wojska Polskiego dziedziczących tradycje legionowe, a także kawalerzyści ze stowarzyszeń kultywujących tradycje ułańskie II RP.

Program marszu nawiązuje do międzywojennych tradycji imprezy, kiedy miała ona charakter zawodów sportowych z elementami patriotycznymi. Piechurzy są podzieleni na drużyny, które rywalizują ze sobą w rozgrywanych po drodze zawodach sportowych, strzeleckich oraz konkursach wiedzy o legionach i Piłsudskim.

Kompania zwana "Kadrówką", która liczyła 160 żołnierzy z podległych Józefowi Piłsudskiemu oddziałów Związku Strzeleckiego i Drużyn Strzeleckich, wyruszyła z Krakowa na ziemie zaboru rosyjskiego w nocy z 5 na 6 sierpnia 1914 r. Choć wymarsz kompanii kadrowej był w sensie militarnym małym epizodem, to zdaniem historyków miał znaczenie polityczne, zaznaczając od początku I wojny św. istnienie "sprawy polskiej".

"Kadrówka" dała początek Legionom Polskim, które swoim wysiłkiem zbrojnym w latach I wojny św. przyczyniły się do odzyskania niepodległości w 1918 r.

Pierwszy marsz drużyn strzeleckich z Krakowa do Kielc zorganizowano dla upamiętnienia tamtych wydarzeń w 1924 r. Przed wojną odbyło się 15 marszów. W PRL przez dziesięciolecia marszów nie było. Tradycję wskrzeszono w 1981 r., zachowując ciągłość numeracji. Do 1989 r. marsz miał charakter manifestacji patriotycznej. Po 1989 r. wrócił do przedwojennej formuły. Ma charakter zawodów sportowo-obronnych, połączonych z bogatym programem wychowawczym i edukacyjnym.

Marsz organizowany jest przez Związek Piłsudczyków we współpracy z Urzędem Miasta Krakowa i Urzędem Miasta Kielce.

TK,PAP
[Fot. PAP/Jacek Bednarczyk]

Warto poczytać

  1. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  2. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  3. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  4. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  5. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  6. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  7. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook