Jedynie prawda jest ciekawa

Krwawa Niedziela na Wołyniu

11.07.2015

11 lipca 1943 roku przeszła do polskiej historii jako kulminacja mordów na Zachodniej Ukrainie. Od maczet, od kul karabinowych, siekier i noży zginęły setki, tysiące naszych rodaków.

W latach 1942-1946 struktury terenowe i oddziały zbrojne OUN-UPA, na ogól z pomocą i przy aktywnym współudziale ukraińskich sąsiadów, wymordowały na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ok. 120 tysięcy Polaków.Ofiarami padli wszyscy, niezależnie od płci; od nienarodzonych jeszcze dzieci, po wiekowych starców.

Po tysiącach polskich wsi, osiedli i gospodarstw pozostały dziś jedynie zarośnięte cmentarze z powalonymi nagrobkami, resztki zburzonych i spalonych budowli oraz zbiorowe mogiły pochowanych w pośpiechu ich mieszkańców.

W 1943 r. przywódcy polityczni Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów postanowili ostatecznie usunąć z „etnicznych ukraińskich ziem” wszystkich „nie-Ukraińców”. W praktyce decyzje te dotyczyły przede wszystkim Polaków - najliczniejszej w tym czasie nieukraińskiej grupy narodowościowej.

Pierwszy zaplanowany i zrealizowany na masową skalę mord miał miejsce 9 lutego 1943 r. w powiecie sarneńskim. Sotnia UPA, dowodzona przez Hryhorija Perehijniaka, udając sowiecki oddział partyzancki, napadła na polską kolonię Parośla. Podstępem związano wszystkich mieszkańców powrozami, a następnie zabito ich siekierami. Życie straciło ponad 150 osób. Natężenie akcji likwidacyjnych dokonywanych przez oddziały OUN-UPA i towarzyszące rzeziom okrucieństwo spowodowały w praktyce likwidację żywiołu polskiego na Wołyniu.

Zniszczono też ślady ich wielowiekowej obecności na tych terenach, ich dorobek życiowy i kulturalny. Z wyjątkowym okrucieństwem traktowano księży i osoby duchowne. Napastnicy niszczyli także cmentarze i groby Polaków. Uniemożliwiali też katolickie pochówki pomordowanych. Zabójcy wrzucali zwłoki do wykopanych dołów w lasach, do rowów, okopów, piwnic. Wiele ciał wrzucano do płonących budynków, a także do studni. Wiele osób spłonęło żywcem w podpalonych domach, budynkach gospodarczych i kościołach. Wpływ na nasilenie się fali zbrodni miało porzucenie w marcu i kwietniu 1943 roku przez policjantów ukraińskich służby na rzecz Niemiec i przejście w szeregi UPA. Wielu z tych policjantów brało wcześniej udział w zagładzie Żydów. W nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku UPA spaliła osadę Janowa Dolina i zamordowała ok. 600 Polaków.

Szczególne nasilenie zbrodni nastąpiło w lipcu 1943 roku. Zamordowano wówczas ok. 10 - 11 tysięcy Polaków. 11 i 12 lipca UPA dokonała skoordynowanego ataku na Polaków w 150 miejscowościach w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim. Wykorzystano fakt gromadzenia się w niedzielę 11 lipca ludzi w kościołach. Doszło do mordów w świątyniach m.in. w Porycku (dziś Pawliwka) i Kisielinie. Około 50 kościołów katolickich na Wołyniu zostało spalonych i zburzonych. Zbrodni na Polakach dokonano w 1865 miejscach na Wołyniu. Największych masakr dokonano w Woli Ostrowieckiej, gdzie zamordowanych zostało 628 Polaków, w kolonii Gaj - 600, w Ostrówkach - 521, Kołodnie - 516. Zbrodnie na Polakach dokonywane były niejednokrotnie z niebywałym okrucieństwem, palono żywcem, wrzucano do studni, używano siekier i wideł, wymyślnie torturowano ofiary przed śmiercią a także gwałcono kobiety.

UPA atakowała bazy samoobrony polskiej na Wołyniu, w których chroniła się ludność, m. in. Przebraże, w którym uratowało się ok. 10 tys. Polaków. Tylko część baz samoobrony przetrwała. Pomocy bazom samoobrony udzielała partyzantka sowiecka, a także żołnierze węgierscy sprzedając amunicję. Były przypadki pozyskiwania broni od Niemców.

Polacy szukali ratunku uciekając do miast i miasteczek kontrolowanych przez wojsko niemieckie. Wielu z nich zostało wywiezionych na roboty przymusowe do Niemiec.

Określenie Zbrodnia Wołyńska dotyczy nie tylko masowych mordów dokonanych na terenach Wołynia, czyli byłego województwa wołyńskiego, ale także w byłych województwach: lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim (Galicja Wschodnia) a także województwach lubelskim i poleskim.

Z rąk nacjonalistów ukraińskich ginęły także rodziny polsko-ukraińskie, Ukraińcy odmawiający wzięcia udziału w zbrodniczej akcji oraz ratujący Polaków. „Kresowa Księga Sprawiedliwych” (wyd. IPN) opracowana przez Romualda Niedzielkę podaje, że Ukraińcy uratowali 2527 Polaków. Za tę pomoc 384 Ukraińców zapłaciło życiem.

Zbrodnia wołyńska spowodowała polski odwet, w wyniku którego zginęło ok. 10-12 tys. Ukraińców, w tym 3-5 tys. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

W opinii znawcy problematyki polsko-ukraińskiej, historyka prof. Grzegorza Motyki „choć akcja antypolska była czystką etniczną, to jednocześnie spełnia ona definicję ludobójstwa”. Celem było bowiem zniszczenie na Wołyniu w całości, a na innych terenach w części, polskiej grupy etnicznej.

Slaw/ ipn.gov.pl/ wolyn1943.pl

[FOTO: ipn.gov.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook