Jedynie prawda jest ciekawa


Kościół wobec studenckiego buntu Marca’68

08.03.2012

Marzec’68 stał się mitem założycielskim dla środowiska opozycji demokratycznej wobec systemu PRL, wywodzącej się z rewizjonizmu marksistowskiego, jak Jacek Kuroń, Karol Modzelewski, Adam Michnik czy Seweryn Blumsztajn. Rozgrywa w aparacie władzy, echo 1956 roku i konfliktu „Puławy” – „Natolin” dla setek studentów zakończyła się życiowym dramatem – relegowaniem ze studiów, wcieleniem do wojska. Wobec fali represji nie był obojętny Kościół katolicki. Prymas Wyszyński apelował do władz PRL: „Nie drogą nienawiści!” i „pałka gumowa nie jest argumentem dla wolnego społeczeństwa”.

Protest studencki, tarcia i przepychanki personalne w aparacie władzy oraz agresywna propaganda złożyły się na Marzec’68. Kiedy nie można było utrzymać w tajemnicy tego, co działo się od 8 i 9 marca 1968 r. na uczelniach w KC PZPR zapadła decyzja o wykorzystaniu fermentu do rozgrywki wewnątrzpartyjnej. Protest studentów zszedł na plan dalszy, stając się tłem do akcji przeciw tzw. elementom rewizjonistycznym i osobom pochodzenia żydowskiego.

Centrum wydarzeń znalazło się w stolicy. Gdańsk, Lublin, Wrocław nie były widownią tak spektakularnych akcji milicji i aktywu robotniczego jak Warszawa. Ale i w tych miastach można było dostać milicyjną pałką. 11 i 12 marca w gdańskich akademikach odbyły się zebrania studentów. W klubie studenckim „Koga” gościli świadkowie zajść w Warszawie. Dzień później około dwóch tysięcy studentów zebrało się w auli i holu Politechniki Gdańskiej. I sekretarz KW PZPR Stanisław Kociołek chciał przekazać „wykładnię” partyjną  na temat „chuligańskich wybryków”. Studenci go zakrzyczeli „Prasa kłamie”. Kociołek opuścił politechnikę, a studenci uchwalili rezolucję, w której napisali: „Uważamy, że najwyższy czas by nie traktować naszych wystąpień jako wybryków bananowych  i awanturujących się studentów i chuliganów, lecz jako wystąpienie ludzi, których pierwszym celem jest sprawa socjalizmu i demokracji”.

 Wrzenie na uczelniach po rozpędzeniu 8 marca 1968 r. wiecu na Uniwersytecie Warszawskim  postanowiła wykorzystać partyjna frakcja „partyzantów” (M. Moczar, W. Namiotkiewicz, Z. Duszyński, F. Szlachcic), do rozgrywki z wewnętrzną opcją, określaną jako „Żydzi”. Już wcześniej, po usunięciu z MSW Antoniego Alstera, „partyzanci” przejęli bezpiekę, kluczowe agendy kontroli, i dezinformacji. Zaczęła się czystka.

Z uniwersytetów musieli więc odejść zdeklarowani marksiści jak Leszek Kołakowski, Bronisław Baczko, Zygmunt Bauman, Stefan Morawski. Był to ostatni etap odzyskiwania wpływów politycznych przez ludzi określanych w 1956 r. mianem „Natolina”. Dawni „puławianie” Antoni Schaff, Jerzy Albrecht, Stefan Staszewski, związani z aparatem bezpieczeństwa przed 1956 r., utracili w 1968 r. wszelkie wpływy. Wielu z owych „rewizjonistów”, a późniejszych opozycjonistów, brało wcześniej udział w kampanii antykościelnej, szydziło z tradycji i usiłowało wymazać z pamięci całe fragmenty historii. Odpowiadają oni też za usunięcie z polskich uczelni dwadzieścia lat wcześniej m.in. Ludwika Jaxy Bykowskiego, Władysława Tatarkiewicza, Stefana Bystronia, Romana Ingardena, Marii i Stanisława Ossowskich. W 1968 r. to ich z kolei wyrzuciła własna partia, której przez dwie dekady wiernie służyli. Partyjny beton był bowiem przerażony, że podważali oni dogmaty komunistów i - posługując się retoryką Lwa Trockiego, religijne wręcz kryterium bolszewickiej, leninowskiej prawdy.

Marzec’68 był zatem buntem inteligencji, wychowanej w PRL przez tych, którzy zajęli miejsce elity wyniszczonej w czasie okupacji, zmuszonej w trakcie i po wojnie do emigracji. „Komandosi” dzięki zaistnieniu w propagandzie PRL weszli do legendy Marca’68. Adam Michnik, Henryk Szlajfer, Jan Lityński, Józef Dajczgewand, Natan Tannenbaum, Seweryn Blumsztajn zostali wykreowani na studenckich przywódców. Stało się, wbrew woli wierchuszki PZPR, a dzięki marcowej propagandzie, że ich nazwiska w połączeniu z nazwiskami Baumana, Bromberga, Baumrittera i Staszewskiego uzasadniać miały propagandową tezę o spisku „syjonistów” i „rewizjonistów”. Jacek Kuroń, Karol Modzelewski, Leszek Kołakowski i Adam Michnik w Marcu’68 wyrośli na czołowych kontestatorów i „rozbijaczy” PRL.

W Marcu’68 propaganda odniosła sukces. Studenci pozostali w izolacji. Dopiero 10 lat później zaczęły działać SKS, Towarzystwo Kusów Naukowych i RMP.

W obronie studentów stanął Kościół katolicki. W promowaniu opozycyjności wywodzącej się z marksizmu rola Kościoła w 1968 r. nie była szczególnie eksponowana. A jednak to Kościół katolicki nie pozostał obojętny wobec kryzysu politycznego i zmasowanych represji. I to mimo zmasowanej antykościelnej akcji, prowadzonej od 1965 r., od „orędzia biskupów polskich do ich niemieckich braci w chrystusowym urzędzie pasterskim”. W liście pasterskim po 107. Konferencji Plenarnej Episkopatu biskupi zaprotestowali przeciwko „gwałtownym środkom represji policyjnych”. Podkreślając, że wystąpienia studenckie uwypukliły zagadnienia wolności opinii. Biskupi w liście do wiernych napisali, że rozumieją oburzenie młodzieży „nieprawdą w informacjach prasowych”, których Kościół „sam na sobie doświadcza od tylu już lat”. To stanowisko miało niebagatelne znaczenie wobec akcji propagandowej reżimu. 11 kwietnia 1968 r., w Wielki Czwartek, Prymas Polski Stefan Kardynał Wyszyński podczas kazania w katedrze św. Jana w Warszawie apelował do władz PRL: „Nie tą drogą! Nie drogą nienawiści”.

- Ja, biskup Stolicy, jakże boleśnie przeżywam to widowisko – bo inaczej tego nazwać nie mogę. Cóż mi pozostaje? Chyba wam przypomnieć, najmilsze dzieci, abyście wybrali własne serca, myśli i uczucia, przeciwko potwornej nienawiści i kłamstwu, które się dzieją na naszych oczach – wołał prymas Tysiąclecia.

Kardynał Wyszyński wsparł też grupkę posłów z koła „Znak”, którzy stanęli po stronie represjonowanych.

- Twoje wystąpienie w Sejmie było czynem niemal reytanowskim na tle tańca martwych dusz - pisał prymas do posła Jerzego Zawieyskiego.

To posłowie „Znaku” Zawieyski, Konstanty Łubieński, Tadeusz Mazowiecki, Stanisław Stomma i Janusz Zabłocki 11 marca 1968 roku złożyli w Sejmie PRL interpelację:

- Co zamierza uczynić rząd, aby powściągnąć brutalna akcję milicji i ORMO wobec młodzieży akademickiej i ustalić odpowiedzialność za brutalne potraktowanie tej młodzieży? Co zamierza rząd uczynić, aby merytorycznie odpowiedzieć młodzieży na postawione przez nią palące pytania, które nurtują także szeroką opinię społeczną, a dotyczące swobód obywatelskich i polityki kulturalnej rządu – pytali posłowie a był to wówczas rzadki akt odwagi. Podczas sejmowej debaty atakom na garstkę posłów nie było końca. Stanisław Kociołek wołał pod ich adresem, że „kierowała nimi zła, reakcyjna wola”. Interpelacja Koła „Znak” przeszła do historii PRL, jako sporadyczny przykład przeciwstawienia się monopartii i jej satelickim stronnictwom. Zawieyski publicznie wyraził też oburzenie faktem pobicia Stefana Kisielewskiego „Kisiela” przed północą 11 marca 1968 r. przez „nieznanych sprawców”.

- Te pięści, które spadły na Kisielewskiego, spadły na przedstawiciela kultury polskiej – mówił Zawieyski.

Z kolei w liście adresowanym do ówczesnego premiera Józefa Cyrankiewicza biskupi postulowali by ten wpłynął na prasę „by informowała opinię publiczną zgodnie z rzeczywistością lub przynajmniej, by tendencyjnymi naświetleniami nie drażniła młodzieży i społeczeństwa”. Biskupi polscy zaniepokojeni tym, co dzieje się w ośrodkach akademickich pisali do rządu PRL: „Pałka gumowa nie jest argumentem dla wolnego społeczeństwa, budzi najgorsze skojarzenia i mobilizuje opinię przeciwko ustalonemu porządkowi. Władza państwowa nie może zastąpić rozsądku i sprawiedliwości pałką gumową”. W Słowie Episkopatu Polski do wiernych z 21 marca 1968 r. powołując się na prawo do prawdy i sprawiedliwości biskupi napisali: - „Stosowanie środków przemocy fizycznej nie prowadzi do prawdziwego rozwiązania napięć między ludźmi, ani pomiędzy grupami społecznymi. Brutalne użycie siły uwłacza godności ludzkiej”.

Podczas obchodów święta Matki Boskiej Królowej Polski 3 maja 1968 r. wierni w polskich kościołach usłyszeli zdania nadal aktualne:

- Również i funkcja prasy oraz innych środków masowego przekazu wtedy jest prawidłowa, gdy każdy ma prawo wypowiedzieć swe słuszne przekonania i bronić ich. Jeśli natomiast prawowita swoboda wypowiadania przekonań zostaje stłumiona, funkcja ta staje się szkodliwa.

W tym samym liście pasterskim biskupi przypomnieli też zasady dotyczące stosunku chrześcijan do Żydów, wyrażone przez Sobór Watykański II w deklaracji o stosunku do religii niechrześcijańskich, które ni dadzą się pogodzić z duchem antysemityzmu.

Artur S. Górski

[fot.PAP/CAF]

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook