Jedynie prawda jest ciekawa


Katyń polskiego rodzeństwa

24.10.2013

Wśród polskich relikwii narodowych – zapisków i przedmiotów znalezionych w dołach katyńskich – są strzępy pamiętnika ppor. Zbigniewa Przystasza spod Gorlic. Był młodym prawnikiem, zmobilizowanym do wojska w sierpniu 1939 r., do 23. pułku piechoty. Kiedy go prowadzono na śmierć w lesie katyńskim, miał dopiero 27 lat i wielkie plany na przyszłość.

Wierzył, że wróci szczęśliwie z wojny do domu. Interesował się historią i polityką, był bardzo inteligentny, miał dar pięknego słowa. Chciał być publicystą piszącym o polityce i historii. Chciał te zagadnienia badać naukowo. Marzył o własnym periodyku, poświęconym problemom geopolitycznym i narodowościowym. Dużo czytał, dużo wiedział na interesujące go tematy. Wojna jeszcze mocniej wyostrzyła to spojrzenie i pragnienie wypowiedzenia się, bo przecież miał wszystko na wyciągnięcie ręki, w wersji ekstremalnej. Był sam ofiarą „geopolityki” niemiecko-sowieckiej i świadkiem manipulacji pojęciem narodowości dla celów propagandowych i wojennych.

W środę 3 kwietnia 1940 r., krótko przed wywiezieniem na śmierć, napisał:

Pragnąłbym, ażeby Bóg umożliwił mi powrót, wraz ze wszystkimi, do Polski, do normalnych warunków pracy. Ażebym mógł realizować zamierzenia swoje odnośnie rodziny, a potem pracować naukowo. A przy tym życie moje tak ułożyć, ażebym mógł rozwijać swój charakter, swój umysł, swe ciało, żebym się ożenił z piękną, dobrą i kochaną kobietą, żebym miał z nią dzieci – takie, o jakich nieraz marzyłem. Proszę Cię, Boże, i o to, bym miał kawałek ziemi swojej z zagrodą, gdzieś w swoich kochanych stronach sanockich. Ażebym ten dom swój i jego otoczenie miał według swego wypieszczonego ideału, żeby w nim była piękna, duża biblioteka. Boże, proszę Cię o to, by Rodzice moi, Brat mój i Siostra również kontynuowali swe życie według swych najpiękniejszych zamierzeń, według swych zamysłów i woli. Lecz przede wszystkim proszę Cię, by to się działo tylko w ramach Wielkiej, Nowej i Potężnej Polski...”.
Tyle pięknych marzeń i pragnień. I to nie tylko dla siebie! Ileż w tych słowach delikatności i wrażliwości. Powrót? Tak, ale „razem ze wszystkimi”… Niech wrócą wszyscy, dobry Boże! Niech się spełnią pragnienia nie tylko moje, ale i moich rodziców i rodzeństwa. Nade wszystko jednak: niech to się spełni w Polsce wielkiej, nowej i potężnej... Czy ktoś jeszcze dziś potrafi się tak modlić? Nie tylko o swoje sprawy i swoje zmartwienia? Przez tę modlitwę młodego, szlachetnego Polaka, zamordowanego w Katyniu, zachowaj nas, Panie Boże, od niepamięci!

Danuta Przystasz – wymieniona w tym pięknym marzeniu-modlitwie siostra porucznika – była młodsza od swojego brata o 8 lat. Kiedy umierał w Katyniu, ona miała dopiero lat 19. Nieodrodna córka szlachetnych rodziców i siostra szlachetnego porucznika. Tak jak on marzycielka, idealistka, oddana świętej sprawie – jak mawiano wśród takich jak oni – czyli wolnej i silnej Polsce. Jeszcze jako nastolatka działała w Lidze Morskiej i Kolonialnej, przeszła szkolenie obronne dla kobiet, podczas okupacji natychmiast przystąpiła do służby w konspiracji niepodległościowej, uczestniczyła w przerzucaniu polskich oficerów przez granicę na Węgry, by potem dotarli do wojsk polskich we Francji. Jednocześnie uczyła się i na tajnych kompletach zdała maturę (1942). Jeszcze wtedy nic nie wiedziała o zamordowaniu przez sowietów ukochanego brata. Wierzyła, że jest gdzieś w niewoli, ale po wojnie na pewno wróci do domu.

Wyjechała do Warszawy, stanęła na czele konspiracyjnego Związku Kobiet Czynu. W Powstaniu Warszawskim była łączniczką na Żoliborzu, w Zgrupowaniu AK „Żywiciel”.

Uciekła z transportu do obozu w Pruszkowie, była aktywna w konspiracji do końca wojny, a po jej zakończeniu wyjechała do Olsztyna, gdzie uczestniczyła w kursach repolonizacyjnych dla młodzieży z Warmii i Mazur. Prawdziwa „siłaczka”, według najlepszych pozytywistycznych wzorów!

Każdego dnia wyglądała powrotu ukochanego brata. Tyle miała mu do powiedzenia! Miała się też czym pochwalić!

Zamiast brata przyszło UB… To był październik 1945 roku. Chyba nie podobały się sowieciarzom jej lekcje historii i języka polskiego dla młodzieży… Nie ten ryt… Do tego łączniczka AK – „zaplutego karła reakcji”. Ach, ta „subtelność” sowieckiej propagandy, wzbogacona o „elokwencję” kolaborantów, weteranów KPP!

Została aresztowana na 7 miesięcy, przeszła ciężkie „śledztwo”. Tak Polska sowiecka dziękowała za pracę młodej idealistce. Ale i tak miała szczęście, bo uznano ją za „element” jeszcze do „resocjalizacji”. Jej brata oficer NKWD Wasilij Zarubin, „weryfikujący” w Kozielsku polskich jeńców, uznał za „element niezdatny”. O takich jak porucznik Przystasz Beria napisze potem do Stalina, że „są zdeklarowanymi i nie rokującymi nadziei poprawy wrogami władzy sowieckiej”, więc trzeba ich zabić i „rozładować” obozy dla następnych wrogów miłującej pokój sowieckiej maci.

Danuta Przystasz ukończyła, tak jak zamordowany brat, studia prawnicze, ale nie znalazła pracy w swoim zawodzie. Tacy jak ona nie byli potrzebni państwu „ludowemu”, które im nie ufało. Przez lata ślęczała nad redakcją i korektą książek.

Po roku 1990 służyła warszawskiej Rodzinie Katyńskiej i Archiwum Pomorskiemu AK w Toruniu, gdzie gromadzi się także dokumenty i przedmioty obrazujące wojskową służbę Polek – nie tylko podczas ostatniej wojny.

„Boże, proszę Cię, by Rodzice moi, Brat mój i Siostra kontynuowali swe życie według swych najpiękniejszych zamierzeń”. Modlitwa-testament wciąż aktualne dla kolejnych pokoleń Rodziny Katyńskiej, ale i dla wszystkich Polaków, bo przecież jesteśmy wielką rodziną „tych, których zdradzono (zamordowano) o świcie”.

Piotr Szubarczyk

(Fot. wikipedia.org)

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook