Jedynie prawda jest ciekawa


IPN wydał książkę nt. hipisów w PRL

29.12.2014

Choć hipisowska rewolucja poniosła klęskę, pozostawiła trwałe ślady w kulturze masowej i obyczajowości; emancypacja kobiet, czy prawa mniejszości stały się trwałym elementem zachodniej cywilizacji - pisze Bogusław Tracz z IPN w książce poświęconej polskim hipisom.

W pracy pt. "Hippiesi. Kudłacze. Chwasty. Hipisi w Polsce w latach 1967-1975" autor przedstawił genezę, narodziny i rozwój ruchu hipisowskiego, stosunek hipisów do polityki, katolicyzmu, rewolucji seksualnej i narkotyków oraz to, w jaki sposób zwalczał ich aparat PRL - za styl bycia, wygląd, a przede wszystkim poglądy, zwłaszcza odrzucenie jurysdykcji państwa i negatywny stosunek do służby wojskowej.

Tracz wyraził przekonanie, że subkultury młodzieżowe były forpocztą kulturowych i obyczajowych przemian zachodniej cywilizacji, które z opóźnieniem docierały także nad Wisłę. Hipisi pojawili się na ulicach polskich miast w czasie, gdy ruch hipisowski w Ameryce i w Europie Zachodniej osiągnął swoje apogeum.

W Stanach Zjednoczonych hipisi brali wówczas udział w demonstracjach sprzeciwu wobec wartości kultywowanych w tym kraju i wojnie w Wietnamie. Tracz ocenia, że rodzimi hipisi, którzy początkowo mówili o sobie "hippiesi", nie pojawiliby się w PRL, gdyby nie przemiany, które nastąpiły podczas "odwilży" 1956 r. Chodzi o częściowe otwarcie granic, zwiększenie wymiany towarowej i rozwój ruchu turystycznego z Zachodem.

Autor przyjął, że ruch hipisowski w Polsce narodził się w 1967 r., w czym istotne znaczenie odegrały właśnie kontakty z ludźmi, przebywającymi na stałe lub czasowo za "żelazną kurtyną". Tracz opisuje losy urodzonego w Stanach Zjednoczonych rodzeństwa Polaków, które - wypełniając wolę dziadka - przyjechało studiować na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Od razu zainteresowała się nimi Służba Bezpieczeństwa, nie tylko ze względu na kraj, z którego przyjechali przede wszystkim z powodu ekstrawaganckiego ubioru i liberalnego stylu bycia.

"Wynajmowane przez nich mieszkanie szybko stało się miejscem spotkań gliwickiej młodzieży. Słuchano tam głośnej muzyki i urządzono prywatki i bez opieki i kontroli dorosłych (...) Przechodnie widzieli, że gospodarze chodzą po mieszkaniu nago, a na ulicy noszą pomalowane ubrania oraz kożuchy (...) ozdobione dzwoneczkami" - pisze historyk z katowickiego IPN.

Ruch rozwinął się przede wszystkim w dużych miastach - np. w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu. Wśród pierwszych liderów ruchu hipisowskiego autor wymienia Józefa Pyrza, zwanego "Prorokiem" i Ryszarda Terleckiego ps. Pies.

Ze względu na styl bycia i wygląd przez władze PRL hipisi zostali uznani za "zjawisko o potencjalnych warunkach kryminogennych" oraz zagrożenie dla wychowawczych i ideologicznych działań wobec młodzieży. Od połowy 1970 r. funkcjonariusze SB inwigilowali hipisów nad Wisłą w ramach sprawy operacyjnego rozpracowania o kryptonimie "Kudłacze". W licznych artykułach prasowych o hipisach najczęściej negatywnie lub z pobłażaniem, czasem nazywano ich "chwastami".

SB prowadziła działania przeciwko hipisom przez sześć lat, z różnym natężeniem. Były to inwigilacje liderów, budowa sieci tajnych współpracowników, zatrzymania, przeszukania, uniemożliwianie wyjazdów na zloty. Autor ocenia, że SB nie zlekceważyła ruchu hipisowskiego, wyolbrzymiała jego możliwości i znaczenie.

Tracz podkreśla, że w Polsce hipisi nie stworzyli ruchu masowego, nie byli też w stanie dostosować pochodzącej z USA ideologii do ówczesnej sytuacji w PRL, ograniczając się najczęściej do zewnętrznych atrybutów. "Za nieprawdziwe należy uznać twierdzenia pojawiające się w prasie z lat 1967-75 i powtarzane w późniejszych publikacjach, że polscy hipisi byli tzw. bananową młodzieżą bądź znudzonymi dziećmi z dobrych domów" - wskazał autor.

W opinii Tracza, wbrew dzisiejszym twierdzeniom niektórych dawnych członków hipisowskiej subkultury, polscy hipisi nie byli ani ruchem politycznym, ani opozycją antysystemową w takim znaczeniu, jakie przypisuje się legalnej lub nielegalnej opozycji politycznej. Choć uczestniczyli w protestach studenckich w 1968 r., a interwencja w Czechosłowacji była ważnym punktem odniesienia, to już kampania antysemicka, grudzień 1970 r. i późniejsza zmiana na szczytach władzy nie miały
zasadniczego wpływu na sytuację w ruchu. Nigdy też polscy hipisi nie zbudowali trwalszych struktur - przekonuje Tracz.

Historyk pisze, że hipisi nie spowodowali w PRL gwałtownych zmian w sferze seksualności, natomiast byli katalizatorem różnych eksperymentów ze środkami odurzającymi. To właśnie narkotyki stanowiły początkowo najważniejszą przyczynę zwalczania ich przez państwo.

Hipisi przestali już być widoczni w drugiej połowie lat 70. Długie włosy nie raziły już tak jak wcześniej, wiele zwyczajów, uważanych wcześniej za ekscentryczne upowszechniło się, a sam ruch stracił na popularności.

"Hipisowska rewolucja poniosła klęskę, a projekt stworzenia społeczeństwa +pokoju i miłości+ okazał się kolejną utopią. Większość dzieci kwiatów z czasem obcięła włosy i brody, a kolorowe stroje zamieniła na miej wyzywające ubrania" - napisał w zakończeniu autor.

Mimo to - zaznaczył Tracz - ruch hipisowski pozostawił trwałe ślady w kulturze masowej i obyczajowości. "Kwestie emancypacji kobiet, praw mniejszości, przemian w sferze seksualności, ekologii itp. stały się trwałym elementem zachodniej cywilizacji i wciąż są podnoszone przez kolejne pokolenia radykałów" - przypomniał.

Dodał, że kontrkultura lat 60. pozostawiła też po sobie sceptycyzm wobec autorytetów - szkoły, rodziny i religii. "Jej dziedzictwem pozostaje też bezsprzecznie problem narkotyków i narkomanii" - wskazał Tracz.

Dawni członkowie ruchu poszli różnymi drogami. Niektórzy wyjechali z Polski, inni podjęli przerwaną naukę lub zawarli związki małżeńskie.. "Prorok" wyjechał z kraju jeszcze w latach 70., do Francji, gdzie przez lata specjalizował się w rzeźbie sakralnej w drewnie. Do dziś identyfikuje się z ruchem hipisowskim.

Terlecki ukończył studia historyczne, w czasach PRL działał w opozycji demokratycznej, a w wolnej Polsce kontynuował karierę naukową i polityczną. Dziś jest wykładowcą akademickim i posłem PiS. W latach 2006-2007 był szefem krakowskiego IPN. Nie wypiera się udziału w ruchu hipisowskim, ale też nie uważa się już za hipisa, traktując ten rozdział życia za zamknięty.

Książka została wydana przez katowicki IPN i Wydawnictwo Libron.

PAP/run

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook