Jedynie prawda jest ciekawa


Harcerze odwiedzili ppłk. Makowieckiego

19.06.2016

O przedwojennym harcerstwie, znaczeniu patriotycznego wychowania i przygodach na szlaku drugiej wojny światowej mówił harcerzom z 23. szczepu warszawskich drużyn harcerskich i zuchowych "Pomarańczarnia" 99-letni ppłk. Zbigniew Makowiecki.

Ośmiu harcerzy z "Pomarańczarni" spotkało się z ppłk. Makowieckim w sobotę podczas krótkiej wizyty w Londynie. Nastolatkowie odwiedzili go w jego domu na Ealingu, dzielnicy na zachodzie miasta z jedną z najwyższych populacji Polaków. Właśnie tam osiedliła się znaczna część tzw. Emigracji niepodległościowej w trakcie lub po drugiej wojnie światowej, a Makowiecki podkreślał, że dzięki temu ma w okolicy szereg polskich sklepów.

W trakcie kilkugodzinnego spotkania, Makowiecki - który był drużynowym "Pomarańczarni" w latach 30. ubiegłego wieku, a następnie wraz z 3. Pułkiem Strzelców Konnych walczył w kampanii wrześniowej - wspominał swoje doświadczenia związane z harcerstwem, a także drugą wojną światową i życiem na przymusowej emigracji.

Jak wspominał w rozmowie z PAP Makowiecki, w jego czasach "harcerstwo było niesłychanie popularne". "Zaryzykuję, że jeżeli w gimnazjum było 250 chłopców to mieliśmy 225 harcerzy. Szkoła miała swój sztandar i drużyna miała swój sztandar, ale dla mnie zawsze ważniejsza była drużyna. Bardziej czuliśmy się harcerzami niż uczniami" - mówił.

Makowiecki podkreślił, że pomimo politycznie podzielonej II Rzeczpospolitej, w harcerstwie "nie było żadnych konfliktów". "Można było dać większy nacisk na stronę piłsudczyków lub endeków, ale tego na szczęście nie było. Tak samo się przyjaźniliśmy, kochaliśmy. To była bardzo dobra cecha harcerstwa, że wyrównywało te różnice" - zaznaczył.

Weteran wspominał, że w czasie pracy z młodymi harcerzami kluczowe było podkreślenie polskiego patriotyzmu, do tego stopnia, że czasami podkolorowywali historię. "Mówiliśmy o polskiej historii, często dosyć... fałszywie, wykazując się pewną stronniczością na naszą korzyść" - śmiał się. "Ja nie jestem historykiem, ale wiem, że po kongresie wiedeńskim stworzono Królestwo Kongresowe. Nas uczono, że to było polskie królestwo. To nie było przecież polskie, to byli nasi zaborcy, ale my troszkę ten bębenek podbijaliśmy, podkreślaliśmy Polskę" - przywoływał ze śmiechem.

Makowiecki śmiał się, że w okolicy jest znany jako "polski kawalerzysta, który szedł na niemieckie czołgi" i polski sobowtór męża królowej, księcia Edynburga Filipa. "Szereg osób w Londynie i poza nim mówiło mi, że jestem +księciem Edynburga+. (...) On zbrzydł na starość, przecież on prawie w moim wieku, kilka lat młodszy" - żartował.

Harcerze wręczyli weteranowi pamiątkowe upominki, a także razem obejrzeli historyczne nagranie z obozu w 1935 roku, w którym Makowiecki prawdopodobnie wziął udział. Podczas kilkuminutowego klipu, druh przyglądał się ze wzruszeniem i radością nagraniu, a nawet podśpiewywał fragmenty harcerskich piosenek.

"Dotarliśmy do druha Makowieckiego w taki sposób, że historyk naszego szczepu pan Sławek Chmielewski wyszukał nazwisko w internecie, (...) napisał w 2008 roku list i druh Makowiecki odpisał. Teraz przy okazji wycieczki do Anglii postanowiliśmy go odwiedzić" - tłumaczył w rozmowie z PAP Franek Paciorek z "Pomarańczarni, uczeń warszawskiego gimnazjum im. Stefana Batorego.

"To bardzo cenne doświadczenie, żeby porozmawiać z taką osobą i dowiedzieć się rzeczy, których nie wyczytamy na Wikipedii lub w internecie" - podkreślił, dodając, że jako harcerz tego samego szczepu może "brać z niego przykład".

Znaczenie pedagogiczne tej wizyty podkreślała również Klaudia Osika, wychowawczyni grupy harcerzy. "Pan Makowiecki był uczniem naszej szkoły i harcerzem - to dla nich niesamowite doświadczenie. Nie tylko dzieci, ale każdy z nas bardziej pamięta osobiste spotkania, opowieści, niż tekst czytany" - podkreśliła.

"Zapadły mi w pamięć słowa mojego ucznia, harcerza Lecha, który powiedział, że to dla nich ogromna lekcja nie tylko z doświadczeń indywidualnego człowieka, ale też historii naszej szkoły i polskiego państwa walczącego, co potwierdza, że takie spotkania mają ogromną wartość" - powiedziała Osika.

Gah/PAP

[fot. YouTube]


Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook