Jedynie prawda jest ciekawa


Episkopat polski a film przed Soborem Watykańskim II

23.10.2013

Rozwój nowych mediów oraz coraz szerszy dostęp do już istniejących, jaki nastąpił w pierwszej połowie XX wieku, nie był również obojętny hierarchii Kościoła katolickiego. Z jednej strony władze kościelne na czele z papiestwem były zainteresowane i popierały nowoczesne metody przekazu informacji i rozrywki, z drugiej zaś upatrywały w nich wiele niebezpieczeństw moralnych.

Stanowisko Kościoła katolickiego wobec filmu

To właśnie głównie film znalazł się w centrum zainteresowania, ale i krytyki władz Kościoła katolickiego. Jego stanowisko w tej kwestii ewoluowało, od początkowego dystansu i niechęci, po uznanie go (wraz z innymi formami kultury masowej) za dzieło Opatrzności, które można wykorzystać w procesie ewangelizacji. Jednakże, aby było to możliwe, powinny powstawać dzieła wartościowe i niesprzeczne z nauką Kościoła. Ponieważ papież i biskupi byli świadomi, że – nie licząc filmów stricte religijnych – nie jest to wyznacznikiem dla twórców dziesiątej muzy, w związku z tym, celem chronienia katolików przed obrazami „moralnie szkodliwymi”, z polecenia władz watykańskich nakazano tworzyć we wszystkich krajach odpowiednie urzędy (komisje) oceniające i zezwalające (lub nie) na oglądanie nowych produkcji wiernym. Takie zalecenia wydał już Pius XI w 1936 r. w encyklice Vigilanti cura, poświęconej kinematografii i skierowanej do biskupów USA. Pisał w niej między innymi: „(…) Dlatego jest rzeczą konieczną, aby Biskupi utworzyli dla całego kraju jedną stałą Komisję nadzorczą, która by propagowała dobre filmy, inne według podanych wskazówek klasyfikowała, a wyniki oceny podawała do wiadomości duchowieństwa i wiernych. (…) Aby cała akcja klasyfikacyjna działała zawsze sprawnie i skutecznie, należy dla każdego kraju stworzyć jedną tylko Komisję, działającą pod jednolitym kierownictwem”. Realizując polecenie papieża, już w rok później przy Komisji Prasowej Episkopatu Polski powstało Biuro Filmowe, którego rzecznikiem i inicjatorem był bp Stanisław Adamski. W ramach jego działalności przedstawiciele episkopatu domagali się włączenia duchowieństwa jako czynnika kontrolnego w sprawy produkcji filmowej oraz uczestnictwa jego przedstawicieli w państwowej komisji cenzuralnej. Nawoływano do bojkotu filmów szkodliwych, szerzących niemoralność i zeświecczenie. Katolickie pisma publikowały recenzje wartościujące filmy zgodne z nauką Kościoła. Rychły wybuch II wojny światowej przerwał wszelkie zabiegi episkopatu polskiego nad roztoczeniem opieki nad produkcją filmową.

Powstanie Komisji

Ponowna możliwość wznowienia takiej działalności pojawiła się już w nowych warunkach, dwadzieścia lat później. Impulsem dla jej powstania była kolejna encyklika papieska, tym razem Piusa XII – Miranda Prorsus (O kinematografii, radiu i telewizji, 8 IX 1957 r.). Za swym poprzednikiem papież wezwał ponownie do ustanowienia we wszystkich krajach (w których dotychczas jeszcze nie powstały) urzędów kontrolnych do spraw filmu, które nakazał powierzyć „ludziom fachowym, pod kierownictwem kapłana wyznaczonego przez biskupów”. Przedstawił w niej też szczegółowo sposoby działania takich instytucji, nakazał jednocześnie, by wierni uważali ze swej strony za obowiązek zapoznawanie się z ocenami wydawanymi przez władze kościelne w sprawie filmów i wiernie im się podporządkowywali. Papież zalecił również biskupom, jeśli uznają to za stosowne, by ustanawiali w swych diecezjach specjalny dzień w roku, w którym wierni byliby pouczani o swych obowiązkach w stosunku do widowisk, „zwłaszcza widowisk kinematograficznych, oraz zachęcani do modlitw w tej intencji”. By tak się mogło stać, koniecznym było, by oceny poszczególnych filmów wraz z wyjaśnieniem były publikowane „w odpowiednim czasie i jak najszerzej rozpowszechniane”. Specjalne pouczenia odnośnie produkcji i rozpowszechniania filmów Pius XII skierował też do krytyków, kierowników sal, a także twórców filmowych.

Stosując się do powyższych wytycznych, polski episkopat w grudniu 1957 r. na zebraniu w Katowicach powołał Komisję Episkopatu do spraw Filmu, Radia, Telewizji i Teatru, a jako jej organ wykonawczy ustanowił Katolickie Biuro do spraw Filmu, Radia, Telewizji i Teatru. W skład Komisji weszli: bp Herbert Bednorz (ordynariusz katowicki) jako przewodniczący, księża T. J. Chudy i Marian Czeczot jako członkowie i ks. Franciszek Blachnicki jako sekretarz. Głównym celem Komisji była ocena moralna filmów obecnych na ekranach polskich kin (w pierwszej kolejności zalecano poddać analizie tytuły aktualne). Na pierwszym posiedzeniu Komisji pisano, iż „należy w początkach zachować pewną ostrożność w tych recenzjach, wysuwając filmy dobre i piętnując w razie potrzeby filmy złe”. Ponieważ biskupi i zaangażowani w działalność Komisji księża zdawali sobie sprawę, iż samodzielnie nie są w stanie obejrzeć i poddać dokładnej krytycznej analizie wszystkich nowo powstałych i obecnych na ekranach filmów, w związku z tym zalecili wciągnąć w jej działalność „większe grono ludzi, którzy nadsyłaliby do redakcji swoje uwagi na specjalnie opracowanym kwestionariuszu”. Następnie oceny miały być rozsyłane do Referatów Duszpasterskich Kurii Diecezjalnych, które rozprowadzą je do parafii. W parafiach zaś winny być one gromadzone w kartotece filmowej, „z której będzie się wyciągało w stosownej chwili odpowiednią ocenę”. Oceny natomiast winny być drukowane w dwóch wersjach: obszerniejszej i krótszej – mogącej służyć jako wywieszka „względnie ogłoszenie parafialne”. Innym ważnym czynnikiem propagowania katolickiej oceny filmów powinna stać się prasa religijna, którą w tym zakresie miało obsługiwać Biuro Komisji. Komisja zamierzała także dokonać zakupu odpowiedniego sprzętu technicznego umożliwiającego projekcje filmów na potrzeby własne. Myślano nawet – wzorem władz państwowych – nad realizacją skromnej kroniki filmowej z życia Kościoła w Polsce. Mimo tak entuzjastycznego podejścia, jakie dało się zaobserwować na początku działania Komisji, w miarę dalszych prac jej członkowie stwierdzili w protokole obrad, iż „przedłożone projekty ocen filmowych wykazują liczne i poważne usterki stylistyczne”. W związku z tym nakazano znalezienie „odpowiedniego współpracownika” do redagowania ocen filmów, mającego żyłkę „dziennikarsko-publicystyczną”. Władze kościelne doskonale zdawały sobie bowiem sprawę, iż do rzetelnej recenzji filmu nie wystarczy jedynie moralna ocena kościelna, lecz także znajomość sztuki i krytyki filmowej, której większości duchownych na ogół brakowało. Stąd m.in. już napominanie Piusa XII w cytowanej encyklice, iż w sprawie profesjonalnej krytyki filmowej wiele zdziałać mogą katoliccy krytycy filmowi.

Działalność

Polska Komisja działała w oparciu o model funkcjonowania analogicznej komisji w Austrii i skala wprowadzona przez nią należała do jednej z najbardziej rozbudowanych w świecie! Obejmowała łącznie 11 grup, z których 7 zawierało filmy polecane lub dozwolone dla poszczególnych kategorii wiekowych, a 4 pozostałe – filmy budzące zastrzeżenia, niewskazane lub niedozwolone. Tak przejawiało się to szczegółowo w poszczególnych grupach:
polecane dla wszystkich, za „szczególne wartości duchowe, etyczne i estetyczne”. Do grupy tej Komisja nie zaliczyła żadnego tytułu;
I A. polecane dla dorosłych i dojrzałej młodzieży. Są godne polecenia, ale ze względu na przedstawiany problem tylko dla tej grupy wiekowej. W tej kategorii w 1962 r. znalazł się tylko jeden polski film – „Odwiedziny prezydenta” (1961);
dozwolone dla wszystkich (a więc już nieszczególnie polecane, jak w kat. I), bez ograniczeń wiekowych. W 1962 r. w tej kategorii znalazło się 8 polskich filmów;
II A. dla wszystkich z zastrzeżeniami. Tu znalazły się takie obrazy, jak „Krzyżacy” czy „Historia żółtej ciżemki” (ten pierwszy słusznie odczytany został przez krytyków Komisji jako ukazujący aktualne analogie polityczne w relacjach polsko-niemieckich);
dozwolone dla dorosłych i dojrzalszej młodzieży – z bardziej znanych polskich tytułów w tej grupie znalazły się m.in. „Zezowate szczęście”, „Mąż swojej żony”, „Ewa chce spać” czy „Zamach”;
III A. w tej podgrupie nie znalazły się żadne tytuły;
filmy dozwolone tylko dla dorosłych. Co ciekawe, do tej kategorii zakwalifikowano film dla dzieci „Bitwa o Kozi Dwór” (1961), który Komisja uznała za niewskazany dla dziecięcej widowni. Wobec pozostałych tytułów wysunięto kilka zarzutów natury moralnej, w tym godzenia w uczucia religijne (np. „Komedianty”, reż. M. Kaniewska, 1961);
IV A. dozwolone dla dorosłych z zastrzeżeniami – „wymagają dojrzałego i zdrowego umysłu krytycznego widza w stosunku do problematyki, lub poszczególnych scen czy sugestii”. Zaliczono doń 12 filmów polskich, wśród nich komedię „Żołnierz królowej Madagaskaru” J. Zarzyckiego (1958), o której recenzent pisał: „usiłuje bawić widza scenami swawolnymi, a nawet nieprzyzwoitymi. Film nie daje żadnego wyższego zadowolenia”. 
IV B. filmy dla dorosłych opatrzone poważnymi zastrzeżeniami, „które dla widza o słabo wyrobionym zmyśle mogą stwarzać poważne niebezpieczeństwa moralne i religijne”. Znalazły się tu m.in. filmy A. Wajdy „Popiół i diament” i „Niewinni czarodzieje”; 
niewskazane – na filmy zaliczone do tej kategorii zdecydowanie odradza się uczęszczać katolikom, a nawet je bojkotować, ze względu na ich „wyraźnie złe tendencje i wiele nieodpowiednich scen”; 
filmy niedozwolone, które „wprost i pośrednio występują przeciwko chrześcijańskim zasadom wiary i obyczajów”. Oprócz zapomnianej dziś krótkometrażówki „I Bóg stworzył babę” znalazły się w niej jeszcze: „Baza ludzi umarłych” E. i Cz. Petelskich i „Matka Joanna od Aniołów” J. Kawalerowicza. Ten ostatni, doceniony m.in. na festiwalu w Cannes, przez episkopat uznany został za bluźnierczy i wojująco antyreligijny (w sprawie jego rozpowszechniania biskupi wydali nawet odrębne oświadczenia, skierowane także do władz państwowych, które dopuściły do jego powstania i dystrybucji w kinach).

Podsumowanie

W ciągu pięciu lat swego istnienia (do czerwca 1962 r.) Komisja oceniła łącznie 670 filmów, w tym w roku 1958 – 47, 1959 – 165, 1960 – 194, 1961 – 177, 1962 – 87. Liczba ocen pisanych omawianych filmów wyniosła 588. Wśród nich tylko 12 tytułów zaliczono do polecanych w ramach kategorii I i IA, 412 do dozwolonych w kategoriach II-IV i 164 do pozostałych czterech grup, a więc budzących poważne zastrzeżenia lub zakazanych. Władze i członkowie Komisji byli świadomi, że niekiedy recenzje kościelne mogą wywoływać skutek odwrotny od zamierzonego – poprzez ostry i jednoznaczny zakaz tylko niezdrowo zachęcić do obejrzenia „zakazanego owocu”. W związku z tym zalecały, by oceny filmów sformułowane były w umiarkowanym tonie, by nie pobudzać niezdrowej ciekawości wiernych i widzów. Również prasa katolicka nie zawsze zamieszczała na swych łamach recenzje zgodne z nauczeniem Kościoła, kładąc przede wszystkim nacisk na wartości artystyczne produkcji. Najlepszym tego przykładem był „Tygodnik Powszechny”, którego recenzent J. J. Szczepański wbrew oburzeniom episkopatu wypowiadał się na jego łamach pozytywnie o filmie „Matka Joanna od Aniołów”.

dr Grzegorz Łeszczyński

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook