Jedynie prawda jest ciekawa


Dramatyczna obrona Lwowa w dokumentach CAW

10.11.2013

W listopadzie 1918 roku polscy politycy, nie wierząc w powodzenie obrony Lwowa, gotowi byli do daleko idących ustępstw wobec strony ukraińskiej. Zapobiegli temu wojskowi - wynika z dokumentów Centralnego Archiwum Wojskowego.

Walkę o opanowanie Lwowa Ukraińcy podjęli 1 listopada 1918 roku. Przeciwstawiły się im polskie organizacje wojskowe, pod wspólną komendą, którą tego dnia objął kpt. Czesław Mączyński. Do obrony miasta spontanicznie przyłączyli się polscy mieszkańcy Lwowa.

Jednak nie wszyscy byli przekonani o szansach obronienia Lwowa. Mówi o tym relacja Ludwika de Laveaux, komendanta lwowskiej POW, późniejszego generała WP, znajdująca się w Centralnym Archiwum Wojskowym.

Gdy walki zaczęły się przedłużać, pogorszyły się nastroje, zapanowało uczucie niepewności. Słabły wiara w celowość obrony i nadzieja na pomoc z zewnątrz. Panowało przekonanie nie tylko o przewadze liczebnej sił ukraińskich, ale także o ich lepszym wyekwipowaniu i wyszkoleniu. W tej sytuacji Polski Komitet Narodowy we Lwowie (jego członkami byli m.in. Edward Dubanowicz i Tadeusz Cieński), w którym dominowali przedstawiciele endecji, powziął myśl o rozpoczęciu rokowań z Ukraińcami. Zgadzało się na nie polskiemu dowództwo - Komenda Naczelna, ale podejście polityków i wojskowych zasadniczo się różniło.

- Trzeba jednak przyznać, że pomiędzy tężyzną moralną Komendy a prądami nurtującymi wewnątrz Komitetu istniała cała przepaść i podczas gdy ze strony czynników politycznych rokowania z Ukraińcami traktowane były jako droga do osiągnięcia co najmniej długotrwałego rozejmu, to ze strony decydujących czynników wojskowych uznano je za cel sam w sobie. Komenda Naczelna traktowała bowiem rokowania jako łudzenie Ukraińców, przewlekanie ich nadziei i uzyskiwanie rozejmów celem przedłużenia obrony - relacjonował Ludwik de Laveaux, uczestnik rokowań z ramienia Komendy Naczelnej.

Spotykając się z członkami Polskiego Komitetu Narodowego de Laveaux odniósł wrażenie, że są to w większości "ludzie niezbyt wierzący w powodzenie obrony". W oryginale relacji te słowa zastąpiły skreślone słowo - "tchórzliwi" - z pewnością oddające uczucia de Laveaux w tamtych dramatycznych chwilach.

Rokowania trwały przez cały czas listopadowych walk we Lwowie i prowadzono je niemal każdego dnia. Ukraińcy gotowi byli iść na daleko idące ustępstwa, pod warunkiem jednak, że Polacy uznają państwowość ukraińską. Było to bardzo istotne, także dlatego, że w Paryżu toczyła się właśnie konferencja pokojowa. I fakt uznania suwerenności ukraińskiej nad Lwowem miałby bardzo ważne konsekwencje polityczne.

- Chwilami Ukraińcy nie byli dalecy od osiągnięcia swego celu. W Polskim Komitecie Narodowym pracowano bowiem poważnie nad projektem układu na zasadzie condominium polsko-ukraińskiego. W połowie listopada, w okresie najcięższej naszej sytuacji bojowej, doszło prawie do ostatecznego sformułowania projektu ugody - stwierdzał de Laveaux.

Ten dramatyczny moment nastąpił w dniach 15-16 listopada. De Laveaux poczuł się zmuszony do zerwania rozmów, ściągając na siebie gniew polityków z Polskiego Komitetu Narodowego.

Sytuacja zmieniała się zresztą na korzyść strony polskiej, bowiem do Lwowa zdążała już odsiecz ppłk Michała Tokarzewskiego. Tymczasem 19 listopada do Lwowa przybył porucznik Henri Villaim, który wywierał presję na to, by rozmowy polsko-ukraińskie zmierzały w kierunku wypracowania formuły wspólnego zarządzania Lwowem i Galicją Wschodnią.

- Występując od razu z wielkim tupetem jako przedstawiciel Ententy, zjawił się w naszej komendzie, pojechał do metropolity Szeptyckiego, potem do Komendy Ukraińskiej. Rządził się jak u siebie zapowiadając, że załatwi całą sprawę zlikwidowania całego konfliktu polsko-ukraińskiego i żądał trwałego zawieszenia broni.

Jego działania nie miały już jednak żadnego znaczenia. 20 listopada odsiecz dotarła do Lwowa i polsko-ukraińskie rokowania zostały przerwane. W dzień później nastąpił wspólny atak obrońców Lwowa i przybyłych z odsieczą żołnierzy. 22 listopada całe miasto znalazło się w rękach polskich. Listopadowe walki o Lwów trwały trzy tygodnie, od 1 do 22 listopada 1918 roku. Obroną miasta dowodził kpt. Czesław Mączyński. W walkach wzięło udział ok. 6 tys. Polaków, ponad 400 poległo lub zmarło w wyniku odniesionych ran.

Wśród obrońców szczególnie wielu było uczniów i studentów. Obrona miasta stworzyła legendę "Orląt Lwowskich". Ich symbolem stał się  czternastoletni poległy podczas walk Jurek Bitschan.

W 1920 roku Lwów został odznaczony orderem Virtuti Militari. Uroczystej dekoracji herbu miasta dokonał Józef Piłsudski. W 1922 roku przystąpiono do budowy Cmentarza Obrońców Lwowa, który został z premedytacją zniszczony w 1971 roku przez władze sowieckie. Od 1989 roku był porządkowany i odbudowywany. Uroczyste otwarcie cmentarza nastąpiło w 2005 roku.

PAP

[FOTO: Wikipedia - Komenda Obrony Lwowa 1918 r.]

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook