Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czerwony Radom 1976 roku

24.06.2015

Z tamtego protestu, zrodził się Komitet Obrony Robotników i Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża. Jacek Kuroń w trockistowskim duchu namawiał po Radomiu do zakładania własnych komitetów.

Czerwiec - jeden z miesięcy kalendarza Drogi do Wolności. Ta droga po stłumieniu antykomunistycznego powstania prowadzonego przez żołnierzy Armii podziemnej zaczęła się w czerwcu 1956 r. w Poznaniu. To też miesiąc buntu ubogich robotników Radomia i Ursusa w 1976 r. Z tamtego protestu, zrodził się Komitet Obrony Robotników i Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża. Jacek Kuroń w trockistowskim duchu namawiał po Radomiu do zakładania własnych komitetów.

Dla zbuntowanych przeciwko jedynowładztwu PZPR, nieraz wyrzuconych z partii dysydentów, Radom’76 był swoistą ekspiacją za dawną służbę totalitarnej partii. Ten bunt robotniczy pobudził do działania tak opozycję o rodowodzie marksistowskim i trockistowskim, jak i niepodległościową.  Nastrój tamtego dnia próbował pokazać kilka lat później film Krzysztofa Kieślowskiego - pierwszy z jego krótkich filmów - "Krótki film o dniu pracy".

Czerwony Radom pamiętam siny,

jak zbite pałką ludzkie plecy,

szosę E7,

na dworcach gliny,

jakieś pieniądze,

jakieś adresy,

strach w ludzkich oczach, upokorzenie.

W spotniałych palcach świstki wyroków,

pamięć odbitą na ścieżkach zdrowia,

listy z więzienia,

lekarz, adwokat,

znowu jesteśmy z dala od miasta.

Co też tam słychać

u Romaszewskich – śpiewał Jan Krzysztof Kelus o Radomiu’76.

W Czerwcu'76 można więc upatrywać preludium do wychodzenie z real-socjalistycznej fikcji.

Za cztery lata wybuchła „Solidarność”, a po dziesięciu latach pragmatycy z PZPR zaczęli już knuć, jak "Kapitał" Marksa porzucić bez kłopotu dla kapitału, pisanego małą literą. 

Druga Polska

W połowie lat 70. Rządził jednak Edward Gierek, który od lat 50. cieszył się zaufaniem Kremla.  Czy to oznacza, że w karierze tego przecież przybyłego z Zachodu towarzysza pomogły być może  kontakty przyszłego I sekretarza KC PZPR z towarzyszami radzieckimi już podczas jego działalności w Belgii w latach 40? 

W połowie lat 70. ujawniła się ekonomiczna nieudolność ludzi ekipy Edwarda Gierka. Jednak ten skrojony na niemal zachodnią miarę partyjny bonzo umiał sobie zjednać sympatię. Rządy i banki Zachodu pożyczały Polsce walutę, wpędzając nas w spiralę zadłużenia. Ta pętla ze wzmożoną siłą dławi nas do dzisiaj. Wymagania Wielkiego Brata i program inwestycji przekroczyły możliwości gospodarki centralnie sterowanej. Zaczął blednąć mit sukcesu, mimo, że po latach 70. pozostały w Gdańsku m.in. gdańska  rafineria, Port Północny, obwodowa Trójmiasta. Gierek zadłużał, ale i budował. Cóż z tego skoro przestał wystarczać wyczekiwany mały fiat „autko dla każdego”, segment w M-3, meblościanka, Trasa Łazienkowska, Huta Katowice i gospodarska wizyta genseka. "Druga Polska" - hasło szefa partii rozbudziło konsumpcyjne apetyty. "Polak potrafi!" - podkreślała propaganda (co za dwuznaczny slogan - "Polak - a jednak potrafi").

Ceny w górę

Przed wakacjami 1976 r. władze PRL postanowiły wprowadzić podwyżkę cen żywności. Wprowadziły też stan podwyższonej gotowości MO i SB już 23 czerwca 1976 r.   Liczono się bowiem z wystąpieniami niezadowolenia.  Na czele sztabu ćwiczeń „Lato 76”, stanął wiceminister MSW, któremu podlegała SB gen. Bogusław Stachura.  Już w maju rozpoczęto tworzenie w komendach wojewódzkich MO specjalnych grup, których zadaniem była inwigilacja potencjalnych inspiratorów wystąpień.

W czwartek 24 czerwca 1976 r. w Sejmie premier Piotr Jaroszewicz przedstawił podwyżki. Jego przemówienie było transmitowane w radiu i telewizji. W przemówieniu premiera informacja o podwyżkach była “przykryta” tezami o konsekwentną realizacją założeń polityki gospodarczej oraz kontynuacją planu rozpoczętego na początku lat siedemdziesiątych.

Od poniedziałku ceny mięsa i wędlin miały wzrosnąć o 69 proc. (gatunków delikatesowych nawet o 110 proc.), ryżu o 100 proc., drobiu o 30 proc., masła i serów o 50 proc., zaś cena cukru – miała podwoić się - z 10,5 zł do 20 zł.

- Sejm udziela poparcia propozycjom rządu i zaleca poddać je pod konsultacje z przedstawicielami załóg zakładów pracy, instytucji i gmin - zadeklarowali posłusznie posłowie.

Przewidziano też, a jakże - dodatki do płac. Rekompensata wynosiła 10-20 procent. Ci, których pensje nie przekraczały 1300 zł, mieli otrzymać mieli "osłonowe" -  240 zł, a lepiej sytuowani, zarabiający do 8000 zł - po 600 zł.

Kryterium uliczne - Ursus

Nazajutrz, 25 czerwca, od rana wybuchły strajki. Według danych przekazanych z terenu do gmachu KC PZPR objęły one 97 zakładów w 24 województwach. W Ursusie, Radomiu i Płocku ludzie wyszli na ulice. W Ursusie zastrajkowali robotnicy Zakładów Mechanicznych. Łączność telefoniczna Ursusa z resztą kraju została odcięta. Manifestanci zdecydowali się więc na desperacki krok . Zatrzymali pociągi na trasie Warszawa - Skierniewice - Łowicz. Na linii skierniewickiej protestujący rozkręcili szyny i ustawili na torach elektrowóz, blokując przejazd. Milicjanci i SB obserwowali przebieg zajść z helikoptera. Robili setki zdjęć. Szturm MO na zebranych nastąpił po południu. Aresztowano blisko dwieście osób. Zatrzymanych pobito.

Radom

W Radomiu strajk rozpoczął się w Zakładach Metalowych im gen. "Waltera". O godz. 6:30, nie podjął pracy wydział P-6 „Waltera”. Robotnicy odeszli od maszyn i przeszli przed budynek dyrekcji. Protest szybko wylał się na miasto. Tuż po godz. 8. kilkaset osób wyszła za bramy fabryki. 

Część protestujących udała się przed bramę Zakładu Sprzętu Grzejnego, inni skierowali się do RZPS "Radoskór". Do protestujących dołączyli kolejni. Rozrastająca się demonstracja skierowała się w stronę centrum miasta. Dołączyli pracownicy Zakładów Drzewnych i Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego.  Tłum pracowników „Waltera”, ZREMB-u i „Radoskóru” spontanicznie skierował się pod siedzibę Komitetu Wojewódzkiego PZPR.

Do południa przed budynkiem KW PZPR zebrało się co najmniej 3 tys. protestujących. I sekretarz komitetu wojewódzkiego Janusz Prokopiak dzwonił do sekretarza KC PZPR Jana Szydlaka. Prokopiak poinformował protestujących, że władze centralne wypowiedzą się o podwyżkach do godz. 14:00.

Po południu zniecierpliwiony tłum wtargnął do gmachu komitetu  Robotnicy weszli do środka i zaczęli zwiedzanie prowincjonalnego centrum władzy. Ich gniew i gorycz wywołał bogato zaopatrzony bufet. Przez okna wyleciały więc szynki, balerony, dywany i... telewizory. Z gabinetów wyrzucono portrety Lenina, a z masztu na dachu ściągnięto czerwoną flagę. Siedziba partii zapłonęła.

Od godz. 15. na ulicy Żeromskiego grupa osób nie nękana przez MO rozbijała witryny sklepów. W komunikatach i w akcjach piętnujących uczestników protestu nie pojawiały się informacje o podpaleniu siedziby PZPR, ale eksponowano wybite szyby. Dysponenci propagandy uznali podpalenie gmachu partii za zbytnią profanację. Teza propagandy: chuligański charakter zajść.

Pacyfikacja

Do odseparowanego od reszty kraju Radomia przerzucone zostały poważne siły milicyjne.  O godz. 10:15 wiceminister spraw wewnętrznych generał Bogusław Stachura, rozkazał przerzucić do Radomia i Ursusa oddziały ZOMO z Lublina,   Warszawy i Kielc. Kwadrans po godz.15 pod siedzibę komitetu wojewódzkiego dotarły dwie kompanie ZOMO z Warszawy, które rozpoczęły pacyfikację przy użyciu gazów łzawiących i armatek wodnych. Kolejne kompanie ZOMO skierowano do tłumienia zamieszek w centrum miasta. Łącznie do spacyfikowania demonstracji i zamieszek skierowano 1543 funkcjonariuszy. W godz. 16. do 19. nastąpiło największe natężenie walk, które ustały ok. godz. 22.00. 

Wśród manifestujących były ofiary śmiertelne. Jan Łabędzki i Tadeusz Zabęcki zginęli przygnieceni przyczepą ciągnika podczas budowy barykady. Inny z uczestników protestu Jan Brożyna  zmarł 30 czerwca 1976 r. po pobiciu przez milicjantów.  18 sierpnia 1976 umiera przy ołtarzu, skatowany dzień wcześniej przez “nieznanych sprawców” ksiądz Roman Kotlarz, duchowy przewodnik i opiekun robotników z Ziemi radomskiej.

Zatrzymanych robotników przez noc i dzień kolejny brutalnie bito w budynkach komend wojewódzkiej i miejskiej MO. Do historii pacyfikowania robotniczych protestów weszły tzw. ścieżki zdrowia - przepuszczanie ludzi przez szpaler bijących na oślep funkcjonariuszy.    

- Trzeba było szybko biec. Twarz zasłoniłem, to tłukli po rękach. Puchły mi. Cztery palce złamane, po dwa w każdej ręce" - wspominał mieszkaniec posiniaczonego przez milicyjne pałki Radomia.

- Zgarnęli nas na rogu Żeromskiego i 1 Maja. Do nyski. Tak nas porzucali, jak worki z kartoflami. Na podłogę. Leżałem na plecach, a oni, chyba milicjanci, chyba ZOMO, stanęli mi na dłonie i na stopy i dawaj okładać palami. W kwietniu tego roku byłem operowany na wyrostek. Bałem się, że od tego bicia szew mi się otworzy, i prosiłem, żeby mnie chociaż w brzuch nie bili... A oni tłukli jeszcze mocniej - wspomina inny z demonstrantów.

Partia cofa

Wieczorem 25 czerwca 1976 r. radio i telewizja nadały przemówienie Piotra Jaroszewicza oznajmiającego o cofnięciu podwyżki cen. Rząd zaproponował przeprowadzenie "szerokich konsultacji społecznych na temat podwyżek cen i trudnościach w zaopatrzeniu". Jednocześnie ruszyła machina propagandowa.

- Wstyd mi za tych z Radomia - wyjawił premier, a środki masowego przekazu nadały komunikaty o "zakłóceniu konsultacji przez elementy chuligańskie".  Posypały się rezolucje potępiające "wichrzycieli" i "warchołów".

 28 czerwca na Stadion Dziesięciolecia przybył zwołany warszawski aktyw. "Jesteśmy z Komitetem Centralnym PZPR i towarzyszem Gierkiem" – deklarowali uczestnicy. 

Dwa dni później na stadionie „Radomiaka” w spacyfikowanym Radomiu odbył się wiec pod hasłem "Piętnujemy tych, którzy zakłócili demokratyczny dialog partii z narodem". Robotnicy mimo tej propagandowej hucpy odnieśli gorzkie zwycięstwo.

Wyroki zastraszające

Podczas robotniczego protestu w 1976 r. zatrzymano około 700 osób. 173 osoby stanęły przed sądami. Wyroki sięgały dziesięciu lat więzienia dla Zygmunta Zabrowskiego i 9 lat dla  Czesława Chomickiego. Ponad dwieście spraw skierowano do kolegiów do spraw wykroczeń. Rannych w zamieszkach zostało co najmniej 198 osób. W trybie natychmiastowym zwolniono z pracy 939 osób - z wilczymi biletami. 

Według raportu sporządzonego przez MSW w 12 województwach strajkowało 112 zakładów, a w strajkach uczestniczyło ponad 80 tysięcy osób (20,8 tys. w Radomiu i 14,2 tys. w Ursusie).

Konferencja Episkopatu Polski obradująca w liście pasterskim po konferencji 8 i 9 września 1976 zwróciła się do władz o "zaniechanie wszelkich represji wobec robotników biorących udział w protestach przeciwko zamierzonej przez rząd w czerwcu zbyt wygórowanej podwyżce cen artykułów żywnościowych. Uczestniczącym w tych protestach robotnikom trzeba by przywrócić odebrane prawa, pozycję społeczną i zawodową".

Opozycja

Robotnicy na elektrycznych wózkach z biało-czerwonymi flagami i płonący komitet PZPR świadczyły, z nie chodziło tylko o kiełbasę i cukier.

Rozpoczęło się tworzenie jawnej opozycji wobec reżimu PRL. Choć po zdławieniu partyzantki antykomunistycznej i spacyfikowaniu „żołnierzy wyklętych” szeregi opozycji nie przekraczały ok. dwóch tys. osób we wszystkich strukturach to sam fakt jej istnienia miał walor moralny.

W  1976 r. w dwudziestą rocznicę buntu robotników Poznania 14 osób podpisało list do władz PRL, domagając się przywrócenia do pracy represjonowanych i zwracając uwagę na brak autentycznej reprezentacji pracowniczej. Pod listem podpisali się m.in. Jerzy Andrzejewski, Ludwik Cohn, Ludwik Karpiński, Stefan Kisielewski, Jan Olszewski i Władysław Siła - Nowicki.

23 września 1976 roku ogłoszony został apel do społeczeństwa i władz PRL oraz komunikat o powołaniu Komitetu Obrony Robotników. Komunikat podpisali Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak, Ludwik Cohn, Jacek Kuroń, Edward Lipiński, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Antoni Pajdak, Józef Rybicki, Aniela Steinsbergowa, Adam Szczypiorski, ksiądz Jan Zieja i Wojciech Ziembiński. Wkrótce do KOR przystąpili Halina Mikołajska, Zofia i Zbigniew Romaszewscy, Mirosław Chojecki, Emil Morgiewicz, Bogdan Borusewicz, Anka Kowalska.

Przełamaniu monopolu informacyjnego PZPR, strzeżonego  przez cenzurę prewencyjną miał służyć Biuletyn Informacyjny KOR. Od września 1976 roku do listopada 1980 roku ukazało się 41 numerów biuletynu. Ruszyła Niezależna Oficyna Wydawnicza „NOwa”. Poza zasięgiem cenzury wydawano już dziesiątki tysięcy broszur i książek.

W marcu 1977 r. powstał Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela - grupa osób skupiona wokół Andrzeja Czumy, Wojciecha Ziembińskiego i Emila Morgiewicza. Pod apelem ROPCiO do społeczeństwa polskiego podpisali się m.in. gen. Mieczysław Boruta - Spiechowicz, Leszek Moczulski, Stefan Niesiołowski, Antoni Pajdak, ks. Ludwik Wiśniewski, Wojciech Ziembiński. Ruch wydawał miesięcznik „Opinia”.

Pod koniec lat 70. budził się nurt samoorganizacji na polskiej wsi. Powstało kilka komitetów samoobrony chłopskiej m.in. w Grójcu.

Na wyższych uczelniach zawiązały się Studenckie Komitety Solidarności. Reglamentacja obejmowała coraz to nowe towary powszedniego użytku.

W lipcu 1976 r. pojawiły się pierwsze „bony towarowe” – kartki na cukier.

Artur S. Górski

fot. IPN



Warto poczytać

  1. IMG4290t5583fdb2m800x69226494 24.05.2017

    Lech Kaczyński laureatem nagrody "Kustosz Pamięci Narodowej"

    Instytut Pamięci Narodowej ogłosił w środę laureatów nagrody "Kustosz Pamięci Narodowej", która przyznawana jest za aktywne upamiętnianie historii narodu polskiego w latach 1939-1989. Wśród wyróżnionych osób i instytucji jest prezydent Lech Kaczyński.

  2. Pilecki4-1456v456sv5a6vb 23.05.2017

    „Panny Wyklęte” w hołdzie Pileckiemu

    Pod hasłem „Chwała Rotmistrzowi!” w murach dawnego więzienie MBP przy Rakowieckiej odbędzie się specjalny koncert w hołdzie Witoldowi Pileckiemu.

  3. pulkownik-Kuklinski-dfhjdgfvh 23.05.2017

    33 lata temu sąd skazał Kuklińskiego na śmierć

    Pułkownik przekazał Amerykanom ponad 40 tys. stron dokumentów, m.in. dotyczących wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

  4. Polska-wielki-Projekt-fffggddddssssshghfg 22.05.2017

    O II wojnie na Kongresie "Polska Wielki Projekt"

    "Zwycięża widzenie II wojny na masową skalę, że dobrzy wygrali, a źli przegrali".

  5. RuszarJozef 20.05.2017

    Ruszar: "Niczego nie żałuję"

    - Niczego nie żałuję z tamtych czasów - mówi Józef Ruszar, jeden z założycieli Studenckiego Komitetu Solidarności.

  6. IPN-fdfsdadasdg 19.05.2017

    IPN namawia do przekazywania dokumentów

    Uruchamia też nowy portal "Archiwum Pełne Pamięci" informujący jak można przekazać te materiały.

  7. mont7776 18.05.2017

    73. rocznica zdobycia klasztoru na Monte Cassino

    18 maja 1944 r., oddziały 2. Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa zdobyły ruiny klasztoru benedyktynów na Monte Cassino, przełamując niemiecką linię Gustawa i otwierając drogę aliantom na Rzym.

  8. Bobola-stef 17.05.2017

    360. rocznica męczeńskiej śmierci Andrzeja Boboli

    Eucharystii przy relikwiach świętego w 360. rocznicę jego śmierci przewodniczył kardynał Nycz.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook