Jedynie prawda jest ciekawa


Cichociemni wspierali podziemie posługując się najnowocześniejszymi metodami

10.10.2017

Uważano, że to ludzie zrzuceni z Anglii mogą bardzo mocno wesprzeć podziemie w kraju, ze względu na to, że będą posługiwać się najnowszymi metodami - powiedział o Cichociemnych historyk prof. Zbigniew Wawer.

Cichociemni byli żołnierzami Polskich Sił Zbrojnych. Podczas II wojny światowej byli desantowani do okupowanej Polski w celu prowadzenia partyzanckiej walki głównie z Wehrmachtem i jednostkami specjalnymi Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy oraz organizowania i szkolenia ruchu oporu w kraju. Od 15 lutego 1941 r. do 26 grudnia 1944 r. zorganizowano 82 loty. Spośród 316 Cichociemnych zginęło 112.

Według historyka prof. Zbigniewa Wawra idea utworzenia Cichociemnych powstała wśród polskich oficerów już po zakończeniu wojny obronnej 1939 roku. "We Francji, kiedy to w memoriałach kierowanych do sztabu Naczelnego Wodza PSZ przez dwóch kapitanów - Kalenkiewicza i Górskiego - były zawarte sugestie, że wywołanie powstania powszechnego w kraju będzie wymagało posiadania odpowiedniej kadry" - powiedział.

"W ogóle idea Kalenkiewicza i Górskiego dotyczyła tworzenia polskich oddziałów spadochronowych. Oni uważali, że powinna powstać polska jednostka spadochronowa, która w momencie kulminacyjnym wesprze powstanie powszechne w kraju" - zaznaczył prof. Wawer.

Jak tłumaczył, przydatność oddziałów desantowych prowadzących dywersję na tyłach przeciwnika została udowodniona podczas kampanii na Zachodzie w 1940 roku. "Szczególnie kampania w Belgii pokazała, jaką rolę spełniają żołnierze jednostek specjalnych. Największy nacisk na jednostki specjalne położyli Niemcy. Oprócz dywizji spadochronowej posiadali też pułk +Brandenburg+, który działał w przebraniu żołnierzy różnych państw i który działał zrzucony na tyłach wroga, miał prowadzić paraliż informacyjny, paraliż komunikacyjny" - wyjaśnił.

Według Wawra pomysły Jana Górskiego i Macieja Kalenkiewicza znalazły uznanie w oczach gen. Władysława Sikorskiego - naczelnego wodza i premiera rządu na uchodźstwie. "Generał Sikorski po klęsce Francji jednak stwierdził, że jeżeli Polska ma liczyć się w II wojnie światowej i polskie wojsko ma przyjść z Zachodu do kraju, to musi być wojskiem nowoczesnym. Tę nowoczesność oprócz lotnictwa stanowiły wojska pancerne i powietrznodesantowe" - mówił.

"W sztabie naczelnego wodza jeszcze we Francji powołano do życia Oddział VI - to jest współpracy z krajem. Oddział ten w Wielkiej Brytanii rozpoczął współpracę z SOE (Special Operations Executive - Kierownictwo Operacji Specjalnych), z jego wydziałem polskim. SOE szkoliło brytyjskich agentów, żołnierzy do zrzucania na tyły wroga w różnych państwach" - wyjaśniał Wawer. SOE - jak tłumaczył - zajmowało się też dostarczaniem broni dla państw okupowanych.

"Oddział VI i sztab naczelnego wodza uważali, że trzeba szkolić ludzi dla wzmocnienia Polskiego Państwa Podziemnego, oddziałów polskich w kraju i rozpoczęto kursy różnego typu" - stwierdził. Były to m. in. kursy wywiadowcze, radiołączności, legalizacji dokumentów, kursy saperskie. "Tych kursów było bardzo dużo, gdyż uważano, że to ludzie zrzuceni z Anglii mogą bardzo mocno wesprzeć podziemnie w kraju ze względu na to, że będą posługiwać się najnowszymi metodami" - wyjaśniał rozmówca PAP.

Zbigniew Wawer przekonywał, że Cichociemni musieli przestrzegać rygorystycznych zasad zachowania poufności. "Ich koledzy w czasie wojny nie wiedzieli, że oni przechodzili specjalne kursy" - zapewniał. Kurs Cichociemnych przeszło ponad siedmiuset żołnierzy. Mniej niż połowa została przerzucona na tereny okupowane. Pozostali wrócili do "zwykłych" jednostek i walczyli na froncie zachodnim. "Zawsze mnie interesowało, że w czasie walk na froncie zachodnim nie bano się, że taki oficer dostanie się do niewoli i na przykład może zdradzić pewien system szkolenia" - mówił Wawer.

Historyk tłumaczył, że Cichociemni w szczególności współpracowali z wywiadem Armii Krajowej, ale byli też kierowani jako dowódcy do oddziałów partyzanckich. "Znaleźli się w komórkach legalizacyjnych, gdzie fałszowano dokumenty, ale jednak największa grupa trafiała do wywiadu" - podkreślał.

10 października w Baniosze-Wsi niedaleko Warszawy odbywa się uroczystość upamiętniająca zrzut Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej na placówkę "Kanapa". Na skraju lasu na kamieniu umieszczona ma być tablica poświęconą pamięci załogi samolotu Halifax JP-181C z 1586 eskadry RAF złożonej z polskich załóg oraz ekipie 4 Cichociemnych spadochroniarzy. W uroczystości uczestniczy Aleksander Tarnawski - ostatni żyjący cichociemny.

(PAP)

 

 

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook