Jedynie prawda jest ciekawa

Bank księdza Skargi

13.03.2014

Legenda, a może i nie legenda, (jak zapewnia ks. Księżarski w swoim kazaniu wygłoszonym w Krakowie w 1859 r.) mówi o ubogiej, srogo przez los doświadczonej żonie stolarza, Magdalenie Walencie, za przyczyną której powstała jedna z najświetniejszych instytucji pomocowych dawnej Polski. Mowa o Arcybractwie Miłosierdzia i Banku Pobożnego założonym przez księdza Piotra Skargę w 1584 r. przy kościele św. Barbary w Krakowie.

Płacz i głośne narzekanie tej kobiety, klęczącej u drzwi kościoła, miały tak wzruszyć przechodzącego Skargę, że: Pod świeżo otrzymanem wrażeniem staje na kazalnicy. Głos jego drżący od wzruszenia, potężny wiarą, silny miłością, wciska się w serca słuchaczów, wydobywa współczucie i stwarza nieznane dotąd Arcybractwo Miłosierdzia. Głównym jego celem wspieranie potajemne ze wspólnej jałmużny ludzi domowem ubóstwem, a zwłaszcza niemocą trapionych, co żebrać się wstydzą, albo nie mogą, a pomocy znikąd nie mają.

Niebawem też Skarga powoła do istnienia inne instytucje świadczące pomoc potrzebującym: Bractwo Betanii św. Łazarza (niosące pomoc bezdomnym, żebrakom i chorym) oraz Skrzynkę św. Mikołaja (zbierającej fundusze posagowe dla ubogich dziewcząt).

Skarga też stanie się autorem pierwszego statutu Arcybractwa i Banku, instytucji, która przetrwa wiele zawieruch i wojen, by zakończyć swą działalność dopiero w 1948 r.(!)

Chrześcijańskie miłosierdzie

Cele, jakie stawiało sobie Arcybractwo były typowe dla tego rodzaju organizacji, których bardzo wiele działało w ówczesnej Europie, a i w Polsce. Wystarczy bowiem przypomnieć banki pobożne z Wilna, Warszawy, Łowicza, Ostrołęki, Poznania, Zamościa, Lwowa, Pułtuska, Lublina, Sochaczewa, zakładane przez duchownych i świeckich. Zawsze chodziło w nich o czynienie uczynków chrześcijańskiego miłosierdzia poprzez wspieranie ubogich mieszkańców.

Jak chciał ks. Skarga, członkiem krakowskiego Arcybractwa mógł być każdy katolik. Szybko się okazało, że do liczącego jedynie 9 braci Arcybractwa zaczęły przystępować setki i tysiące nowych, wśród nich królowie, wojewodowie, hetmani i krakowscy mieszczanie. Warto wspomnieć o hojnych sponsorach wywodzących się z rodów Maciejowskich, Radziwiłłów, Ossolińskich, Branickich, Firlejów, Potockich, Stadnickich…

Zatwierdzone przez papieży Sykstusa V i Grzegorza XIV – Arcybractwo Miłosierdzia i Banku Pobożnego było gorąco wspierane także przez biskupów krakowskich, obdarowywane przywilejami królewskimi (przez Zygmunta III, Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego), uwolnione od wszelkich podatków przez senat krakowski. Tak w XVI i XVII wieku podchodzono do instytucji pomocowych! To ostatnie zdanie – nie bez zażenowania – dedykuję wszystkim, którzy zastanawiają się dzisiaj nad tym, czy można zwolnić z podatku VAT sms-y wspierające akcje charytatywne itp., itd.

Pierwowzór spółdzielczości finansowej

Fundusze Banku Pobożnego ks. Skargi składały się z kapitałów przeznaczonych na ten cel, „pobożnych zapisów” oraz datków do puszki, czy ewentualnych nadwyżek po sprzedaży zastawów. Bank udzielał na ogół niewielkich zastawowych pożyczek krótkoterminowych, nie pobierając odsetek. Były to pożyczki przyznawane na rok, do wysokości 50 zł. Fanty (zastawy w postaci różnego rodzaju przedmiotów), które pożyczkobiorcy zostawiali w banku, przechowywano w specjalnym pomieszczeniu zwanym komorą. Stąd też instytucję tę zwano też „komorą potrzebujących”. Z czasem niektóre banki pobożne – obok pożyczek zapomogowych – zaczęły również udzielać kredyty na cele produkcyjne i pobierać za to niewielkie odsetki (4 – 5% w skali roku).

Co ciekawe – Bank Pobożny Skargi miał być zarządzany kolegialnie, w jego władzach znaleźli się protektor (którym był krakowski biskup), starszy, podstarszy, radcowie oraz wizytatorzy. Starszego, podstarszego, 12 radców i 18 wizytatorów wybierało ogólne zgromadzenie bezwzględną większością głosów spośród wszystkich członków Arcybractwa.

Nad księgami czuwał kasjer, zatrudnieni byli ponadto dwaj pisarze oraz taksatorzy. Pisarze udzielali pożyczek pod zastaw, taksatorzy zaś wyceniali wartość zabezpieczeń (czyli składanych fantów). Wizytatorzy – jako osoby dobrze znające lokalne środowisko i jego potrzeby – zajmowali się głównie działalnością zapomogową. Tak funkcjonująca instytucja była też regularnie kontrolowana, a sprawujący w niej jakiekolwiek funkcje obowiązani byli do składania sprawozdań.

Nie trzeba przekonywać o tym, że rodząca się w XIX w. nowoczesna spółdzielczość finansowa miała wiele zawdzięczać takim organizacjom, jak Arcybractwo Miłosierdzia i Banku Pobożnego ks. Skargi.

Janusz Ossowski

(Na zdj. Ks. Piotr Skarga, fot. wikipedia.org)

Opinie

więcej
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook