Jedynie prawda jest ciekawa


75 lat temu do Bełżca trafił pierwszy transport Żydów

16.03.2017

Około 450 tys. Żydów z Polski i innych krajów Europy zamordowali Niemcy w 1942 r. w obozie zagłady w Bełżcu (Lubelskie). 75 lat temu przywieziono tu pierwsze transporty ludzi w ramach Akcji Reinhardt - zaplanowanej zagłady Żydów na terenie Generalnego Gubernatorstwa.

Decyzja o budowie obozu zagłady w Bełżcu zapadła w połowie października 1941 r., po wydaniu rozkazu przez Heinricha Himmlera o zagładzie Żydów na terenie Generalnego Gubernatorstwa. 

"Nikt z Żydów, którzy wówczas jeszcze w większości łudzili się nadzieją, że wojnę uda się przeżyć mimo wszystko, nie przypuszczał, że zapadły już decyzje o totalnej zagładzie. Miejscem, gdzie miała się rozpocząć ta makabryczna operacja, był obóz zagłady w Bełżcu, którego budowę rozpoczęto 1 listopada 1941 r. Tam właśnie mieli być deportowani Żydzi z dystryktów lubelskiego, krakowskiego i galicyjskiego" - napisał historyk Robert Kuwałek w książce "Obóz zagłady z Bełżcu".

 Bełżec - wybrany na lokalizację obozu - położony był na trasie ważnej linii kolejowej łączącej Lublin ze Lwowem; była tu już rampa kolejowa, wybudowana wcześniej przez austro-węgierską spółkę eksploatacji lasów. Na terenie obozu zbudowano drewniany budynek, w którym były trzy komory gazowe. 

W komorach, obitych blachą cynkową, zainstalowano system rurek, które podłączone były do silnika, (prawdopodobnie z sowieckiego czołgu) zastosowanego tu jako źródło trującego gazu. Pierwszymi ofiarami tego sposobu uśmiercania ludzi była - w lutym 1942 r. - grupa ok. 120 Żydów z pobliskiej Lubyczy Królewskiej, którzy wykonali końcowe prace budowlane na terenie obozu. 

Pierwsze transporty do obozu zagłady w Bełżcu przybyły 17 marca 1942 r. Byli to Żydzi z Lublina i Lwowa. Każdy z transportów liczył około 1,5 tys. osób. Tego dnia rozpoczęła się masowa eksterminacja Żydów w Bełżcu, która z przerwami trwała do połowy grudnia 1942 r. Każdy kolejny transport najpierw dzielony był na stacji kolejowej w Bełżcu, a następnie lokomotywa wpychała na teren obozu po 8-10 wagonów. 

Wypędzonych z wagonów ludziom mówiono, że trafili do obozu przejściowego i po dezynfekcji zostaną skierowani do obozów pracy. 

Ofiary kierowano do baraków rozbieralni - osobnych dla kobiet i mężczyzn - a stamtąd pędzono przez specjalny korytarz do komór gazowych. Wszystko odbywało się w pośpiechu i przy użyciu siły tak, by ofiary nie domyśliły się, co je czeka. Proces uśmiercania trwał 20 minut. Potem ciała wyciągano z komór i składano w masowych grobach. Wszystko trwało około dwóch godzin. 

W pierwszej fazie funkcjonowania obozu do 16 kwietnia 1942 r. zamordowano tu ponad 60 tys. Żydów, pochodzących z Lublina i Lwowa oraz południowych części dystryktu lubelskiego i dystryktu Galicja. Po krótkiej przerwie obóz został ponownie uruchomiony pod koniec maja. Wtedy przywożono do niego Żydów z Krakowa i Tarnowa. W drugiej połowie czerwca 1942 r. w związku z rozkazem Himmlera o przyśpieszeniu deportacji i zakończeniu ich 31 grudnia 1942 r. w miejsce starych komór gazowych wybudowano nowe - murowane, w których znajdowało się sześć pomieszczeń, co umożliwiło mordowanie jednocześnie do 4 tys. osób. Najbardziej zintensyfikowana zagłada w Bełżcu miała miejsce od lipca do połowy grudnia 1942 r. 

Przybywające transporty Żydów liczyły po 4-6,5 tys. osób. Tylko w sierpniu 1942 r. zamordowano tutaj około 130 tys. Żydów. Łącznie do grudnia 1942 r. (kiedy przestały już przychodzić transporty) w Bełżcu zgładzono ok. 450 tys. osób. Byli to przede wszystkim Żydzi z Polski, ale też z Niemiec, Austrii, Czech i Słowacji. Od listopada 1942 r. Niemcy rozpoczęli spalanie ciał na terenie obozu. Masowe groby były rozkopywane koparką, a ciała składano na stosach zbudowanych z szyn kolejowych. Stosy - dwa lub trzy - płonęły dzień i noc do kwietnia 1943 r. 

Następnie wszystkie budynki obozowe zostały rozebrane, a teren wyrównano. Obóz w Bełżcu zarządzany był przez komendanta wspieranego przez załogę SS, która liczyła maksymalnie 37 osób. Komendantami byli kolejno Christian Wirth i Gottlieb Hering. Zadania nadzorczo-ochronne sprawowane były przez oddział ok. 100 zwerbowanych sowieckich jeńców wojennych, przeważnie Ukraińców, przeszkolonych w obozie SS w Trawnikach. Do obsługi obozu - m.in. segregacji mienia zrabowanego ofiarom czy do pracy w warsztatach obozowych - zmuszani byli wybrani Żydzi. 

Po likwidacji obozu w Bełżcu wszystkich tych więźniów, w czerwcu 1943 r., wywieziono do obozu zagłady w Sobiborze. Spośród więźniów i ofiar Bełżca przeżyły tylko trzy osoby, które po wojnie dały świadectwo o obozie: Rudolf Reder, Chaim Hirszman oraz Izrael Schapiro. Obóz w Bełżcu podczas Akcji Reinhardt - prowadzonej w Generalnym Gubernatorstwie od marca 1942 r. do listopada 1943 r. - był jednym z trzech głównych ośrodków zagłady Żydów - obok Treblinki, w którym zamordowano ok. 900 tys. osób oraz Sobiboru, gdzie zginęło od 170 tys. do 250 tys. ludzi. 

Transporty do tych obozów zagłady wysyłano z wszystkich pięciu dystryktów Generalnego Gubernatorstwa: warszawskiego, radomskiego, krakowskiego, lubelskiego i galicyjskiego, który powstał w 1941 r., po ataku Niemiec na ZSRS, oraz z regionu białostockiego. Podczas Akcji Reinhardt Niemcy wymordowali ok. 2 miliony Żydów z Polski i innych krajów Europy. 

Przez wiele lat teren byłego obozu w Bełżcu nie był upamiętniony, po wojnie pamięć o nim prawie zanikła. W latach 50. XX w. na jego terenie wybudowano nawet tartak. W 1963 r. powstał pierwszy pomnik, na którym jednak zabrakło informacji, że był to obóz przeznaczony do zagłady Żydów. 

W latach 80. XX w. umieszczono tu tablicę z informacjami o obozie, ale były na niej błędy i nieścisłości. Dopiero w 1989 r. podpisano porozumienie pomiędzy rządem polskim a Amerykańskim Komitetem Żydowskim, które zagwarantowało budowę nowego pomnika oraz muzeum. 

W 1993 r. rozpoczęły się na terenie byłego obozu badania archeologiczne, a w czerwcu 2004 r. odsłonięto pomnik i otwarto muzeum. Muzeum-Miejsce Pamięci w Bełżcu jest oddziałem Państwowego Muzeum na Majdanku. Rocznie odwiedza je ponad 30 tys. osób z Polski i zagranicy.

wkt/PAP

[fot. Fragment pomnika ofiar obozu zagłady. Wikipedia.pl]

Warto poczytać

  1. 1270warszawawruinie 17.01.2018

    Cichociemny: 17 stycznia 1945 r. przekroczyłem zamarzniętą Wisłę - zobaczyłem puste miasto

    17 stycznia 1945 r. do niemal doszczętnie zniszczonej Warszawy wkroczyli żołnierze 1. Armii Wojska Polskiego. Walki o opanowanie miasta trwały zaledwie kilka godzin, ponieważ dowództwo niemieckie wycofało większość swoich sił ze stolicy

  2. 1270lbasiaotwinowska 16.01.2018

    Zmarła Barbara Otwinowska, żołnierz Armii Krajowej i powstaniec warszawski

    - W wieku 94 lat zmarła prof. Barbara Otwinowska, żołnierz Armii Krajowej i powstaniec warszawski, wieloletni pracownik Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk

  3. 1270wielkiwodzpolskiejarmiiantonii 15.01.2018

    Sasin: zasługi Macierewicza nie do wymazania ze stron polskiej historii

    Antoni Macierewicz jako minister obrony zasłużył się ojczyźnie w sposób, który nie wymaże go nigdy ze stronic polskiej historii; dzisiaj Polska jest dużo bezpieczniejszym krajem, niż dwa lata temu - ocenił w poniedziałek Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

  4. LawicabitwaYT 05.01.2018

    Polacy zajęli lotnisko w Poznaniu, po czym zbombardowali... Frankfurt! Nieznany epizod walk o niepodległość

    W sobotę przypada 99. rocznica zdobycia przez powstańców wielkopolskich niemieckiego lotniska w podpoznańskiej wsi Ławica. Zdarzenie to miało istotny wpływ na przebieg powstania, ale i rozwój polskiego lotnictwa. Uroczystości rocznicowe zaplanowano na piątek

  5. IwanowSzajnowiczYT 04.01.2018

    Za jego ujęcie Niemcy proponowali kosmiczną nagrodę. 75 lat temu został rozstrzelany polski James Bond

    75 lat temu, 4 stycznia 1943 r., w Atenach rozstrzelany został przez Niemców Jerzy Iwanow-Szajnowicz, agent brytyjskich służb, bohater greckiego ruchu oporu. Podczas II wojny jako agent 033B brytyjskiego wywiadu zasłynął z tego, że sam wysadzał niemieckie okręty i statki zaopatrzeniowe

  6. 1270oswiecimskizbrodniarz 29.12.2017

    Pomagał przy morderstwach w Auschwitz, pójdzie siedzieć

    TK odrzucił odwołanie byłego strażnika z Auschwitz. Trafi za kraty

  7. 1270aushwitzas1 28.12.2017

    73 lata temu Niemcy stracili dowódców konspiracji w Auschwitz

    73 lata temu Niemcy zgładzili pięciu więźniów, liderów ruchu oporu w obozie Auschwitz. 30 grudnia 1944 r. powiesili dwóch Polaków i trzech Austriaków

  8. poznan27122017 27.12.2017

    Jeden z niewielu zrywów niepodległościowych, który zakończył się sukcesem

    W Poznaniu uczczono 99. rocznicę powstania wielkopolskiego

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook