Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

70. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego Buchenwald

14.04.2015

W 70. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Buchenwald Kościół ewangelicki w Weimarze wziął na siebie współodpowiedzialność za zbrodnie dokonane przez hitlerowców.

Kierujący weimarską wspólnotą ewangelicką Heinrich Herbst powiedział podczas nabożeństwa w miejscowym kościele św. Piotra i Pawła, że wielu chrześcijan ewangelików, wiedząc o istnieniu obozy śmierci na obrzeżach miasta, nie miało na tyle odwagi, aby głośno mówić o tym, co się dzieje w centrum ich kraju, w ich bezpośrednim sąsiedztwie.

Po nabożeństwie i oficjalnej uroczystości rocznicowej, która miał miejsce 11 kwietnia br. grupa byłych więźniów Buchenwaldu odnowiła na terenie obozowym swoją przysięgę złożoną w 1945 roku, że uczynią wszystko, aby nie dopuścić do wojny i odrodzenia faszyzmu.

Ewangelicki superintendent Herbst powiedział, że 20 tysiącom oswobodzonych w kwietniu 1945 roku więźniów trudno było uwierzyć w nowe życie. Trudno im wierzyć w to także i dziś, kiedy starzy i nowi naziści zagrzewają do wrogości wobec uchodźców oraz atakują obcych.

Premier Turyngii Bodo Ramelow nawiązał do toczącej się w Niemczech debaty na temat wrogości wobec przybyszów po tym, jak w Wielki Czwartek w Tröglitz w Saksonii-Anhalt podpalono dom, w którym miało zamieszkać 40 uchodźców.

„Zamiast dyskutować nad tym, czy Tröglitz może się powtórzyć gdzie indziej, trzeba przeszkodzić, aby do tego nie doszło” - stwierdził Ramelow. Lewicowy polityk przypomniał swoim rodakom, że motywacją do tego, aby życzliwie przyjmować w Niemczech ludzi uciekających przed wojną i prześladowaniami, powinien być chrześcijański obowiązek miłości bliźniego.

System obozu koncentracyjnego Buchenwald i jego podobozów hitlerowcy zbudowali w 1937 roku. Do chwili wyzwolenia w kwietniu 1945 roku więziono tam politycznych przeciwników systemu nazistowskiego, a także Żydów, świadków Jehowy, chrześcijan, Romów, homoseksualistów i niepełnosprawnych – w sumie ok. 250 tysięcy osób. Zamordowano 56 tysięcy z nich. Na więźniach prowadzono m.in. badania pseudonaukowe, na potrzeby firmy Behring-Werke z Marburga i berlińskiego Instytutu Roberta Kocha. Pierwszy dokument wskazujący na prowadzenie w obozie doświadczeń z lekami na więźniach datowany jest na 15 listopada 1939 roku.

Obóz został w dużej części ewakuowany przez Niemców tuż przed nadejściem wojsk alianckich, a wyzwolony 11 kwietnia 1945 roku przez wojska amerykańskie, przy minimalnym oporze ze strony Niemców. Tuż przed przybyciem Amerykanów w obozie, gdzie przebywało jeszcze ok. 21 tysięcy więźniów, wybuchło powstanie, zorganizowane przez liczącą kilkuset ludzi organizację (posiadali kilkadziesiąt sztuk broni palnej – był to jedyny taki przypadek w obozach hitlerowskich), którzy zdobyli szturmem obozowe posterunki i przejęli większość terenu obozu. Ruch oporu obejmował ludzi wielu narodowości.

KAI/es

fot.PAP/EPA


Słowa kluczowe:

Niemcy

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook