Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

35-rocznica samospalenia Walentego Badylaka

21.03.2015

Były żołnierz AK odebrał sobie życie w proteście przeciw władzy komunistycznej.


35 lat temu, protestując przeciw zmowie milczenia wokół zbrodni w Katyniu, były żołnierz Armii Krajowej Walenty Badylak dokonał aktu samospalenia na Rynku Głównym w Krakowie. W sobotę przy tablicy upamiętniającej jego śmierć złożone zostaną kwiaty.

Badylak dokonał samospalenia w piątek 21 marca 1980 r., na dwa dni przed wyborami do Sejmu PRL.

O godzinie 7.45 przechodzący przez Rynek mieszkańcy zauważyli mężczyznę, który metalowym łańcuchem przywiązał się do pompy z wodą, a tuż po ósmej oblał benzyną i podpalił. Zmarł w drodze do szpitala. Znaleziono przy nim tabliczkę, z której wynikało, że odebrał sobie życie "za Katyń, za demoralizację młodzieży, za zniszczenie rzemiosła".

Jako pożegnanie dla bliskich Badylak zostawił kartkę, na której napisał: "Kochani - jeśli tam nie ma nicości, a są duchy bratnie będę was wspomagał, a w chwilach szczególnych odczujecie moją obecność - ojciec i dziadek".

Władze PRL aż do popołudnia zastanawiały się, jaki komunikat w tej sprawie przekazać prasie. Ostatecznie przyjęły wersję, że było to samobójstwo spowodowane chorobą psychiczną.

Następnego dnia w "Dzienniku Polskim" ukazała się notatka: "W godzinach rannych 21 bm. na Rynku Głównym w Krakowie miał miejsce samobójczy wypadek. Mężczyzna w starszym wieku targnął się na swoje życie przez oblanie się benzyną i podpalenie. W drodze do szpitala zmarł. Samobójcą okazał się 76-letni mieszkaniec Krakowa Walenty Badylak. Ustalono, że zmarły od wielu lat był leczony z powodu chronicznej choroby psychicznej".

„Sprawdziłem u mojego znajomego dr Adama Szymusika, dyrektora kliniki psychiatrii Collegium Medicum i w żadnych dokumentach nie było śladu, żeby Walenty Badylak kiedykolwiek leczył się z powodu choroby psychicznej” – powiedział PAP artysta plastyk i działacz niepodległościowy Adam Macedoński, który w 1978 r. założył konspiracyjny Instytut Katyński, dokumentujący zbrodnię katyńską.

Już w dniu tragedii wokół studzienki na Rynku Głównym pojawiły się kwiaty i znicze.

„Walenty Badylak był nastawiony od życia ideowo. Przeżywał Katyń, a potem i własne tragedie rodzinne” – mówił Macedoński. „Jego samospalenie wstrząsnęło tymi wrażliwszymi i bardziej oczytanymi krakowianami. Ale 1 maja, w nieco ponad miesiąc od tej tragedii, ludzie tłumnie uczestniczyli w pochodzie z okazji Święta Pracy. Masy nie za bardzo jego śmierć poruszyła” – dodał.

Śledztwo w sprawie śmierci Badylaka umorzono 20 czerwca 1980 r.

Badylak urodził się w 1904 r. w Krakowie-Podgórzu. Podczas II wojny św. był żołnierzem Armii Krajowej. Po wyzwoleniu prowadził w Mrowinach koło Świdnicy piekarnię, którą po kilku latach odebrały mu władze. Później pracował w Żarach w Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej RUCH.

W 1955 r. Badylak osiadł w Krakowie. Najpierw był zatrudniony w Akademii Górniczo-Hutniczej, potem w Zakładzie Zieleni Miejskiej. W 1963 r. przeszedł na emeryturę. Bardzo dobrze znali go krakowscy księgarze, gdyż Badylak z zamiłowania gromadził książki i płyty z muzyką poważną. Lubił także spędzać czas w kawiarniach na Rynku Głównym i dyskutować o historii.

 

Życie Badylaka było naznaczone tragediami osobistymi. Jego pierwszą żoną byłą Ślązaczka, która w czasie wojny podpisała volkslistę, a ich syna zapisała do Hitlerjugend, co wykorzystały później władze komunistyczne. Badylak rozwiódł się z nią i ponownie ożenił z Ireną Sławikowska, której mąż Eugeniusz, kapitan artylerii, został zamordowany w Katyniu.

Po wojnie SB nękało syna Badylaka, wyrzucono go z technikum, chłopak rozpił się i w końcu - ku rozpaczy ojca - wstąpił do Informacji Wojskowej, która była odpowiedzialna za czystki i represje w wojsku. Druga żona Badylaka zmarła w połowie lat 70., wcześniej w wypadku zginął jej syn.

W 1990 r. w miejscu samospalenia Badylaka jego wnuk, ksiądz Wojciech Badylak poświęcił tablicę pamiątkową ufundowaną przez przyjaciela Walentego, rzemieślnika Kazimierza Kozłowskiego. W 2004 r. studzienka została odrestaurowana; na tabliczce, którą tam zawieszono, widnieje napis: „Nie mógł żyć w kłamstwie, zginął za prawdę”.

mly/PAP

[fot.YouTube]

Słowa kluczowe:

AK

,

samospalenie

,

KRaków

,

bohater

Warto poczytać

  1. roszkowski2117 21.01.2017

    "Drogi do Niepodległej - kontekst międzynarodowy"

    W Belwederze odbyła się debata zorganizowana przez IPN i Kancelarię Prezydenta RP.

  2. 800px-RemovedStalin 20.01.2017

    Raport CIA: Sowieci traktowali Polskę jak kolonię

    W odtajnionym niedawno przez CIA raporcie można przeczytać m. in. o gospodarczym wyzyskiwaniu Polski przez Sowietów.

  3. portalekipnwybory 19.01.2017

    Nowy portal IPN dot. wyborów w 1947 r.

    Materiały archiwalne i edukacyjne o sfałszowanych przez komunistów wyborach do Sejmu w 1947 r. są dostępne na nowym portalu edukacyjnym Instytutu Pamięci Narodowej. Jego prezentacji towarzyszyła konferencja naukowa o narracjach o powojennej historii Polski.

  4. fe33054d649142bba6186c7c728278cb 18.01.2017

    Będą kolejne procesy byłych esesmanów

    Dawni strażnicy obozów koncentracyjnych byli do niedawna bezkarni, ponieważ warunkiem skazania było udowodnienie indywidualnej winy oskarżonego.

  5. PolishArmyParadewaf-2012-1502-291945 17.01.2017

    72. rocznica wkroczenia 1 Armii WP do Warszawy

    "Upiorne +wyzwolenie+ trupa miasta i upiorna defilada na jego cmentarzysku” - pisał o tym wydarzeniu we wspomnieniach Jeremi Przybora.

  6. Zrzut-ekranu-2017-01-16-o-145147 16.01.2017

    Odkryto nieznane obiekty w Treblince

    W listopadzie 2016 roku zakończyły się badania obozu pracy w Treblince, przeprowadzone przez zespół geodetów na zlecenie MKiDN.

  7. building-922529960720 14.01.2017

    Najstarszy warsztat szklarski na terenie Polski

    Popękane szklane paciorki, przetopione fragmenty szkła i szklane "łezki" - to m.in. świadectwa po warsztacie szklarskim, który działał ok. 2 tys. lat temu na górze Grojec w Żywcu. Być może jest to najstarsze tego typu miejsce na terenie Polski.

  8. MWankowiczMonteCassino 10.01.2017

    125 lat temu urodził się Melchior Wańkowicz

    Melchior Wańkowicz urodził się 10 stycznia 1892 w rodzinnym majątku Kałużyce położonym nieopodal Mińska na Białorusi.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook