Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

1917 – Triumf czerwonej gwiazdy

04.11.2015

Zachodnia opinia publiczna do dzisiaj żyje w przeświadczeniu, że zbrodnie w XX wieku popełniali w imię państwa tzw. naziści, czasem dookreślani jako niemieccy narodowi socjaliści. A przecież Europa nie rozliczyła się jeszcze ze swoją zbrodniczą przeszłością. Bolszewicki przewrót nazywany Rewolucją Październikową to mit założycielski bolszewickiego totalitaryzmu, nadal pozostający dla wielu, szczególnie części lewicy, symbolem buntu przeciwko zniewoleniu i uciskowi. Nic bardziej błędnego.

W 1917 roku upadł carat w wyniku „rewolucji proletariackiej”, ale dokonana bez proletariatu. Zastępująca terror carski, wymierzony  w jednostki, w masową eksterminację grup społecznych i narodów, dziedzictwo rewolucji francuskiej i zgubnych, antyhumanistycznych poglądów dwóch filozofów Karola Marksa i Fryderyka Engelsa oraz pism adwokata Uljanowa ps. „Lenin”.

Swój niespodziewany a gigantyczny sukces ona zawdzięczała gnijącemu państwu carów i splotowi sprzyjających okoliczności, a także skoncentrowaniu bolszewików na jednym celu – zdobyciu władzy za wszelką cenę. 
- To zupełnie naturalne, że władza robotnicza i chłopska zabija swoich wrogów jak wszy – głosił rewolucyjny „intelektualista” pisarz Maksym Gorki

Mity Października 1917

Siergiej Eisenstein w swoim „Październiku”, zrealizowanym na 10. rocznicę bolszewickiego przewrotu stworzył specyficzną, bolszewicką „hagiografię”. Wymyślona scena szturmu na siedzibę Rządu Tymczasowego Rosji, czyli Pałac Zimowy 25 października  (wg. kalendarza gregoriańskiego jest to 7 listopada) 1917 roku jest jednym z symboli Rewolucji Październikowej.  Scena filmowa wg. Eisensteina jest jednym z kłamstw tej bolszewickiej historii. 

W rzeczywistości Pałacu, siedziby rządu „eserowca” Kiereńskiego, broniła  kompania kobieca. Szturm zaś w rzeczywistości był mozolnym przedostawaniem się kilkuset rewolucjonistów do pałacu przez wejście kuchenne i okna.

Kolejny mit – mit równości i powszechności. Rewolucję zaplanowała wąska, kilkuosobowa grupa bolszewików z prowincjonalnym adwokatem „Leninem” na czele. W słabym państwie rządu tymczasowego, powołanego w lutym 1917 roku wystarczyło kilkanaście tysięcy żołnierzy i marynarzy by przejąć władzę w stolicy.

Wkrótce bolszewicy stali się elitą nowego, totalitarnego państwa. Wbrew temu co zapowiadali Marks i Engels rewolucja wybuchła w państwie, gdzie proletariat był śladowy. Jej motorem były masy chłopskie.

W rewolucji 1917 roku decydująca rolę odegrała blisko dziesięciomilionowa rzesza chłopów-żołnierzy zmobilizowanych podczas I wojny światowej. Masowe dezercje sprzyjały rewolucyjnemu wrzeniu. Niestety rządy tymczasowe od sprawowane do jesieni 1917 roku okazały się nieudolne, a masy żołnierskie chciały pokoju, ziemi, wojska bez oficerów. Był to więc w rzeczywistości anarchistyczny bunt, pogrom dawnej elity, wykorzystany przez Uljanowa „Lenina” i towarzyszy.

W PRL jego imię nadawano licznym, wielkim zakładom pracy. Kilka z nich, jak Stocznia Gdańska i podkrakowska Huta stały się ośrodkami robotniczego buntu przeciwko PRL.

Nic nie zatrzyma rewolucji 

Gdyby carska policja i „Ochrana” pieczołowicie zajmowała się Uljanowem w kwietniu 1917 roku, kiedy przy pomocy wywiadu Rzeszy jechał przez Europę ze Szwajcarii do Rosji – losy świata potoczyłyby się inaczej.

Podczas zesłania, jak i na emigracji, Lenin miał warunki o wiele lepsze niż wrogowie ludu w jego państwie. Nie tylko przeżył, ale też działał, pisał, tworzył projekty przewrotu.

Po powrocie do Rosji 3 kwietnia 1917 roku Lenin ogłosił jednoznaczne w swoich tezach wrogość do jakiejkolwiek formy demokracji. Tezy te zostały podchwycone przez tzw. praktyków, rekrutujących się z elementów plebejskich. Teza wiodąca to zdobycie władzy. Za wszelką cenę. 
W lipcu 1917 r. Rząd Tymczasowy Aleksandra Kiereńskiego po rozruchach w Piotrogrodzie i puczu Korniłowa nie był w stanie zdusić bolszewików. Wygnany na miesiąc do Finlandii Lenin napisał: „Nie ma co czekać na korzystną dla bolszewików formalną większość. Żadna rewolucja tego nie oczekuje”. 

Stopniowo, po wejściu do Rządu Tymczasowego, mienszewicy i socjaliści-rewolucjoniści, tracili wpływy na zrewoltowane masy.

Ich miejsce na czele rewolty zajmowali bolszewicy (Socjalistyczna Partia Robotniczej Rosji) i anarchiści. Po klęsce puczu generała Korniłowa w lipcu i sierpniu 1917 roku sytuacja stała się dynamiczna. Licząca około 150 tys. członków partia bolszewików stała się najlepiej zorganizowaną grupą, stopniowo przejmując wszelkie możliwe komitety, sowiety i anarchizujące grupy. 

Cała władza w ręce sowietów

10 października 1917 roku Lenin i dziesięciu członków KC SDPRR(b) zdecydowało o wywołaniu zbrojnego powstania. Była to najważniejsza decyzja w dziejach komunistycznej partii.

Lew Trocki kilka dni później utworzył organizację zbrojną Piotrogrodzki Komitet Rewolucyjno-Wojskowy. Ta „elitarna grupa” miała dokonać przewrotu wojskowego. Zamachu stanu bolszewicy dokonali bez większego oporu ze strony chwiejnego Rządu Tymczasowego.

Rewolucjoniści dysponowali wówczas w Piotrogrodzie kilkoma tysiącami marynarzy z Kronsztadu (dwa lata później marynarze z tej bazy zostali zmasakrowani podczas buntu w Kronsztadzie przeciwko bolszewikom), około 10 tys. żołnierzami garnizonu stołecznego, kilkuset uzbrojonymi sekretarzami komitetów fabrycznych i aktywistami.

Buntowi towarzyszyło hasło: „Cała władza w ręce sowietów”. 
Na krążowniku „Aurora” powołano komitet rewolucyjny. W mieście trwały przygotowania do rewolucji bolszewickiej.

7 listopada 1917 roku (25 października starego stylu) o godzinie 21.40 z działa "Aurory", stojącej na Newie, naprzeciw Pałacu Zimowego (siedziba Rządu Tymczasowego), padł strzał ślepym nabojem.

Wystrzał został propagandowo spopularyzowany jako sygnał do szturmu na Pałac Zimowy. Czy tak było? Nie. Wcześniej strzelały już działa Twierdzy Pietropawłowskiej. Wystrzał z krążownika zniknął w trwającej kanonadzie. 

Poeta rewolucji Władysława Broniewski tak to opisał:

„Wali się front. Wali się tron. To siedemnasty rok

Czerwona łuna ze wszech stron rozjaśnia carski mrok

Już z "Aurory" wystrzał padł, wybuchnął już Październik

na Pałacowym placu ślad przebiegającej czerni

Nie czerń to!

Bracia-robociarze powstańcy-bolszewicy, żołnierze, chłopi, marynarze 

czerwony krzyk ulicy!

Już z "Aurory" wystrzał padł,

odegrzmiał pokoleniom na całą Rosję, cały świat: Zwycięstwo! Wolność! LENIN!”

 

Rosja wzięta

W chłopskiej Rosji dzięki splotowi okoliczności mały ruch wywrotowców przejął władzę, a jego działacze narzucili despotyczny reżim.

Rytualna egzekucja rozstrzelania w piwnicy kupieckiego domu w Jekaterynburgu w nocy z 16 na 17 lipca 1918 roku cara Mikołaja II wraz z całą rodziną, oznaczała koniec dawnej Rosji. 

Rewolucję wszechświatową zaplanował Lejba Dawidowicz Bronsztejn (pseudonim rewolucyjny Lew Trocki) komisarz ludowy wojny i marynarki wojennej RFSRR (Związku Sowieckiego) wraz z byłym agentem niemieckim, prowincjonalnym adwokatem i pierwszym przywódcą bolszewickiego państwa totalitarnego Uljanowem-Leninem. 

Na czele państwa bolszewików stanęli znani pod pseudonimami rewolucyjnymi Lenin, Zinowjew (Apfelbaum- Radomylski), Kamieniew (Rosenfeld), Swierdłow (Solomon), Sokolnikow (Brillant), Trocki,  Kaganowicz, Stalin, Dzierżyński, Marchlewski,  Uricki, Radek (Sobelson) i Sklianski.

Kiedy Rada Komisarzy Ludowych z Leninem na czele wydala dwa dekrety - o pokoju i o ziemi, los dawnej Rosji był przypieczętowany. Ogromny kraj wpadł w ręce garstki spiskowców.

Biała Gwardia nie była w stanie stawić skutecznego i skoordynowanego oporu zrewoltowanym masom i szybko tworzonej Czerwonej Armii. Rosję ogarnęła fala terroru. Niewyobrażalnego w swych rozmiarach.

Już 28 listopada 1917 r. (10 grudnia – nowego stylu) Lenin i jego rząd przyjęli pojęcie „wroga ludu” wyjmując spod prawa niemal całą opozycję. Zaczął się gigantyczny eksperyment inżynierii społecznej. 

W imię rasy i klasy

„Nauczyłem się bardzo wiele dzięki marksizmowi, czego nie waham się przyznać. Różnica polega na tym, że ja rzeczywiście wprowadziłem w życie to wszystko, o czym ci kramarze i gryzipiórki nieśmiało napomykali. Cały narodowy socjalizm na tym się opiera”. Autorem tych słów był führer III Rzeszy Adolf Hitler a wypowiedział je w rozmowie z Hermannem Rauschningiem, prezydentem Senatu Wolnego Miasta Gdańska.

W styczniu 1933 r. Hitler wydał zalecenia, by szeregowi komuniści byli bez trudności przyjmowani do NSDAP. 

Czerwień flag, marsze i partyjne zjazdy, kształt architektury, obozy, zniewolenie człowieka, a nawet poezja i pieśń masowa łączą dwa totalitaryzmy – socjalizm narodowy i międzynarodowy komunizm.

Hitler czytał marksistów. Engels już w 1849 r. na łamach prowadzonego przez Marksa "Neue Rheinische Zeitung" wzywał do eksterminacji "reakcyjnych narodów". Dowodził, że narody stojące na drodze rewolucji to "rasowe odpadki", które powinny "zniknąć z powierzchni ziemi", jako nośniki kontrrewolucji. 

Marks mu wtórował: “Klasy i rasy, za słabe by opanować nowe warunki życia, muszą zniknąć. Muszą zginąć w rewolucyjnym holokauście”. 

Do Atlantyku – marsz!

„Proletariusze wszystkich krajów łączcie się”. Po opanowaniu Piotrogrodu i Moskwy pojawił się kolejny cel strategiczny bolszewików: udzielenie pomocy komunistom, anarchistom, internacjonalistom – rewolucjonistom, którzy rozpoczęli rewolucję w Niemczech, w Austrii i na Węgrzech, gdzie krwawy terror rozpoczęła komunistyczna grupa pod wodzą Beli Kuna.

Lenin i Trocki widzieli już szeregi Armii Czerwonej  maszerujących do Niemiec. Lenin wiedział, że Rosja, ze śladowym proletariatem, powinna połączyć się z proletariatem i potencjałem niemieckiego przemysłu. Róża Luksemburg, rodem z Zamościa i Karl Liebknecht przygotowali podłoże do zwycięstwa rewolucji w Berlinie.

Nadchodził czas by w Europie - według bolszewickiej doktryny - „ostrze krytyki zastąpić ostrą walką wręcz”.    
 
Dziedzictwo bolszewizmu

W Berlinie po dziś dzień stoi pomnik Marka i Engelsa, a lewica odwołuje się do dorobku tych dwóch filozofów, rzeczników ludobójstwa w imię walki klas i postępu.

Pod rządami partii komunistycznych życie straciło kilkadziesiąt milionów ludzi. Stephane Courtois, uznany francuski historyk, specjalizujący się w historii ruchu komunistycznego, który sam pod koniec lat 60 uległ komunistycznej fascynacji,  szacuje, że „nowy wspaniały świat” pochłonął sto milionów istnień ludzkich. Masowy terror, represje, deportacje, poniżanie człowieka, zniewolenie, prześladowanie w imię humanizmu, kłamstwo w imię prawdy, wielkie czystki stały się udziałem ludzi w Europie i w Azji.

Nim powiódł się światowy eksport rewolucji pierwszy wielki głód lat 1921-22 pochłonął w państwie bolszewików prawie pięć milionów istnień ludzkich. Antychłopska polityka i kolektywizacja na żyznej Ukrainie (1931-33) wywołała tragiczną klęskę głodu. Siedem milionów ofiar: kobiet, dzieci, uciekających się do kanibalizmu by przeżyć, gdy Sowieci eksportowali na zachód miliony ton zboża z Ukrainy.

Fiodor Dostojewski w „Biesach” próbował zdiagnozować psychikę rewolucji.   Nie docenił jej skali. Między 1825 a 1917 rokiem skazano na śmierć w carskiej Rosji - za poglądy lub za działalność polityczną - 6360 osób. Wyroki wykonano na 3932 osobach. Liczby te przekroczyli bolszewicy na początku marca 1918 roku - po czterech miesiącach sprawowania władzy - przypomina Stephena Courtois. 

Wielki bunt chłopsko-wojskowy wyniósł do władzy grupkę awanturników. Takie było dziedzictwo puczu zrodzonego z antychrześcijańskiej ideologii, Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej - w PRL pisanej oczywiście obowiązkowo wielkimi literami.  

Artur S. Górski

[Fot. wikipedia.org.pl]

 

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook