Jedynie prawda jest ciekawa

120 lat temu powołano antypolską Hakatę

02.11.2014

120 lat temu, 3 listopada 1894 r. w Poznaniu powołany został Niemiecki Związek Kresów Wschodnich (Deutscher Ostmarkenverein). Nacjonalistyczna organizacja, znana też jako Hakata, miała doprowadzić do ostatecznej germanizacji ziem polskich pod pruskim zaborem.

Nazwa potoczna pochodziła od pierwszych liter nazwisk założycieli związku: Ferdynanda von Hansemanna, Hermanna Kennemanna, oraz Henryka von Tiedemanna. W 1896 Hakata przeniosła swą siedzibę do Berlina. Po 40 latach istnienia została rozwiązana przez nazistów.

Jak powiedział PAP dr hab. Przemysław Matusik z Instytutu Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Hakata utwierdzała wśród Niemców wrogość wobec Polaków, budując konsekwentnie ich negatywny stereotyp. Jej nadrzędnym celem było doprowadzenie do wyparcia potencjału polskiego z życia politycznego, społecznego i kulturalnego. Zwalczała używanie języka polskiego w urzędach, szkolnictwie i publikacjach.

W opinii historyka, powstanie w ówczesnych Niemczech organizacji o antypolskim charakterze było wyrazem typowych dla tamtych czasów tendencji nacjonalistycznych. Były one efektem zachodzących wtedy przekształceń społecznych, formowania nowoczesnych wspólnot narodowych i koncepcji państwa narodowego.

"Procesom narodowej homogenizacji służyło konstruowanie obrazu wroga, tak zewnętrznego, jak wewnętrznego, co w tym ostatnim wypadku dotykało wszelkich grup mniejszościowych, zwłaszcza Żydów.

W Niemczech łączyło się to także z antypolskimi nastawieniami, od dawna panującymi szczególnie wśród mieszkańców wschodnich prowincji, żywiącymi poczucie wyższości względem swych polskich sąsiadów" - powiedział.

Dr Matusik przypomniał, że przykładem takich zachowań jest antypolska obsesja kanclerza zjednoczonej Rzeszy Ottona von Bismarcka - patrona i inspiratora Deutscher Ostmarkenverein.

Twórców Hakaty jako organizacji zwalczającej polski żywioł raziła, zdaniem historyka, gospodarcza i polityczna prężność Polaków w szybko rozwijających się Niemczech, polska aktywność kulturalna i społeczna, jak również wyrażane otwarcie polskie aspiracje. Liczyła się też ich odrębność religijna - Polacy wyznawali katolicyzm, zacofaną - zdaniem pruskich protestantów - formę chrześcijaństwa.

"Łączył się z tym często podbudowany rasowo antyslawizm, przekonanie, że leniwi i mało rozgarnięci, a do tego anarchistyczni z natury Słowianie są rasowo gorsi od Germanów: kreatywnych, pracowitych, obdarzonych instynktem państwowym, tworzących pozytywne cywilizacyjne wartości. Dowodem na polski irracjonalizm było uporczywe trwanie zamieszkujących wschodnie tereny Niemiec Polaków przy swej odrębności i złośliwe odrzucanie przez nich dobrodziejstw niemieckiej kultury" - powiedział.

Na początku XX wieku Hakata liczyła ok. 20 tys. członków, w roku wybuchu I wojny światowej jej liczebność przekraczała 54 tys. Hakata działała najżywiej wśród Niemców ze wschodnich, zamieszkanych przez Polaków prowincji kraju. Skupiała głównie urzędników, nauczycieli, rzemieślników i kupców.

"Nie należy zapominać, że samo wydawane przez tę organizację pismo, „Die Ostmark” rozchodziło się w nakładzie do 60 tys. egzemplarzy, co miało też swoją wagę. Znaczenie Ostmarkenverein zwiększała nieukrywana symbioza tej organizacji z lokalnymi władzami pruskimi" - powiedział dr Matusik.

Cele i założenia Hakaty artykułowane były w trakcie zebrań, odczytów, wykładów oraz poprzez działalność wydawniczą. Organizacja była inicjatorem narodowych uroczystości i wieców. Według dra Matusika, Niemiecki Związek Kresów Wschodnich był organizacją wpływową i potrafiącą z tych wpływów zręcznie korzystać.

"Udało jej się w krótkim czasie uzyskać pozycję ekspercką w sprawach wschodnich, przygotowywane przez nią serwisy informacyjne docierały do sporej części niemieckich gazet. Hakata stała się wpływowym, znajdującym żywy oddźwięk wśród niemieckich elit politycznym lobby, prowadzącym kampanie prasowe, organizującym masowe naciski na różne szczeble władzy, formułującym postulaty dotyczące kierunku prowadzonej wobec Polaków polityki i uchwalanych przeciw nim praw" - powiedział.

Polacy aktywnie bronili się przed działaniami Hakaty, zarówno na forum politycznym, poprzez polską prasę, jak i dzięki inicjatywom gospodarczym.

"Antypolskim posunięciom władz przeciwdziałano poprzez znakomity system prężnych polskich organizacji, w zakresie walki o ziemię choćby banków ludowych dostarczających środków finansowych, spółek parcelacyjnych dzielących większą własność między polskich chłopów, czy kółek rolniczych, uczących nowoczesnym metod uprawy roli" - powiedział dr Matusik.

Jak podkreślił, Hakata działała na Polaków mobilizująco, zaś postać hakatysty stała się w polskim piśmiennictwie synonimem antypolskiej nienawiści.

"Zwracała na to uwagę część nawet antypolsko nastawionych niemieckich nacjonalistów, uważających aktywność Hakaty za w gruncie rzeczy sprzeczną z niemieckim interesem, skoro prowadzi w konsekwencji do wewnętrznego umocnienia zbiorowości polskiej" - powiedział dr Matusik.

Historyk przyznał, że z perspektywy faktu odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku, działania Deutscher Ostmarkenverein względem Polaków zakończyły się klęską.

"Najgorsze przewidywania niemieckich nacjonalistów sprawdziły się, gdy pogardzani Polacy z rozbijającą wszelkie stereotypy skutecznością oderwali Poznańskie i Pomorze od Rzeszy i przyłączyli je do niepodległego państwa polskiego" - powiedział.

Jak dodał, bez wątpienia działalność Hakaty od chwili jej powstania, przyczyniała się do wzrostu napięcia i istotnego pogorszenia relacji między Niemcami a Polakami.

PAP, lz

[fot:  wikimedia org/Otto von Bismarck - patron Hakaty]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook