Jedynie prawda jest ciekawa


100-lecie urodzin o. Joachima Badeniego OP

12.10.2012

Budził żywą wiarę, ufność w Boże miłosierdzie, zapewniał, że jest więcej mistyków, niż nam się wydaje, wystarczy tylko odważnie i z głębokim pragnieniem stanąć przed Stwórcą, żeby "zmontować kontakt z Nim". 14 października upłynie stulecie urodzin o. Joachima Kazimierza Badeniego, który zmarł w opinii świętości 11 marca 2010 r. w Krakowie.

Urodził się w 14 października 1912 r. w Brukseli, gdzie jego ojciec, Ludwik Badeni był radcą poselstwa
austriackiego. Jego matka Alicja Ancarcrona była szwedzką arystokratką. Był wnukiem Kazimierza Badeniego, premiera Austro-Węgier w latach 1895-1897, po którym otrzymał imię.

Po śmierci ojca w 1916 r. kilkuletni Kazimierz wraz z matką zamieszkał w majątku Badenich w Busku. Po powtórnym zamążpójściu matki, zamieszkał w majątku ojczyma – arcyksięcia Karola Olbrachta Habsburga w Żywcu. Tu pobierał nauki – najpierw prywatnie, później w gimnazjum, gdzie zdał egzamin dojrzałości w 1930 r. Po maturze studiował prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Później wspominał lata młodości jako dość jałowy czas zabaw, bali i odwiedzania modnych lokali, który zakończył się mistycznym przeżyciem i zwrotem ku głębokiej, a nie konwencjonalnej religijności. Rok przed wybuchem wojny zaczął zastanawiać się nad wstąpieniem do Zakonu Dominikanów, choć byłoby to trudne, gdyż był jedynym dziedzicem trzech wielkich majątków ziemskich.

Wybuch wojny przekreślił te plany – młody Kazimierz Badeni przedostał się do Rumunii, po czym, wędrując przez ogarniętą wojną Europę dotarł do Francji, gdzie zaciągnął się do 3. Kompanii Strzeleckiej, a następnie do Strzelców Podhalańskich. Walczył pod Narvikiem, we Francji, przebywał w Maroku, był sekretarzem misji polskiej w Gibraltarze. Pod wpływem spotkania z o. Innocentym Marią Bocheńskim wstąpił do nowicjatu ojców dominikanów w Anglii. Po latach powtarzał, że decyzję ułatwił mu towarzysz Stalin, który zagrabił wielką część terytorium Polski wraz z jego majątkami. Pierwszą profesję złożył 16 sierpnia 1945 r. Przyjął imię ojca Matki Bożej, do której od dzieciństwa miał głęboką cześć.

W 1947 r. wrócił do Polski, gdzie dokończył studia teologiczne. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk bp Stanisława Rosponda. Po święceniach był m.in. wychowawcą braci kleryków a następnie duszpasterzem akademickim w Poznaniu, Wrocławiu i Krakowie. Był duszpasterzem niezwykle popularnym i kochanym przez młodych ludzi, w którymi potrafił nawiązać znakomity kontakt. Miał opinię duchownego, który ma charyzmat kojarzenia par małżeńskich. Krążyło powiedzenie „Tylko Badeni dobrze cię ożeni”. Słynął z poczucia humoru, umiłowania paradoksu, opowiadania setek anegdot.

Ważnym przeżyciem duchowym był dla o. Badeniego kontakt z przybyłym w latach 70. do Polski Ruchem Odnowy w Duchu Świętym, którego był opiekunem duchowym.

W latach 90. podyktował kilkorgu dziennikarzom katolickim kilka książek, poświęconych kobiecie, małżeństwu, śmierci, kapłaństwu i modlitwie. Słynął z dobroci, poczucia humoru, łatwo nawiązywał kontakty z ludźmi. Był szczególnie kochany przez licealistów z duszpasterstwa ojców dominikanów i młodych współbraci zakonnych.

Współbrat zakonny o. Badeniego, o. Jan Andrzej Kłoczowski opowiadał na jednej z konferencji prasowych o charyzmacie o. Joachima - dla współbraci, a także wielkiej liczby świeckich był świadkiem Bożej rzeczywistości, jej realności. Gdy sprawował Mszę św. nie było w tym niezwykłych zewnętrznych gestów, ale wielka głębia. Wstrząsająca była ostatnia Msza, w której uczestniczył kilka godzin przed śmiercią, gdy umierający o. Joachim wskazał zdecydowanym gestem na Chrystusa w Eucharystii. – Ta ręka otworzyła zasłonę, osłaniającą rzeczywistą obecność Boga – mówił o. Kłoczowski. Stwierdził, że wiara o. Joachima otwierała na rzeczywistość Boga, a on był świadkiem z pierwszej ręki, gdyż teologia jest jedynie mapą, która pomaga żeby się nie pogubić, zaś dystans z Bogiem skracają mistycy.

W poruszający sposób o. Kłoczowski opowiadał o śmierci sędziwego współbrata, który w styczniu 2010 r. złamał staw biodrowy. – Podarował nam śmierć, pokazał, jak się umiera. Rozliczał się z życiem, uczestniczył, w miarę swoich możliwości, w Eucharystii, sprawowanej w jego celi. Zostawił nam ogromne dziedzictwo, ogromne bogactwo – podkreślił o. Kłoczowski. O. Joachim zmarł w Krakowie 11 marca 2010 roku.

Już po jego śmierci ukazały się kolejne książki z wywiadami z o. Joachimem: "Uwierzcie w koniec świata" Judyty Syrek, "Stąd do nieba" Artura Sporniaka i Jana Strzałki oraz cztery książki - zapisy konferencji duchowych, wygłaszanych z różnych okazji. W przyszłym roku w oficynie Znak ukaże się biografia o. Badeniego autorstwa Judyty Syrek.

KAI/kop
[fot. dominikanie.pl]

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook