Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Biało-czerwoni po meczu: Smutek i niedosyt

01.07.2016

>Był to udany dla nas turniej. Ważne, że wyszliśmy z grupy, że zawodnicy grali na bardzo wysokim poziomie. Ale taka jest piłka, dzisiaj przeciwnik był lepszy o rzuty karne. Nie przegraliśmy żadnego meczu. Do kraju wrócimy z podniesioną głową – powiedział po meczu Polski z Portugalią trener naszej reprezentacji Adam Nawałka.


"Smutku nie czuję, cieszymy się z tego, co mamy. Czujemy pewien niedosyt, ale myślę, że dostarczyliśmy kibicom dużo radości. Piłka nożna znowu odzyskała swoje miejsce w sercach kibiców"– mówił Nawałka. 

" Teraz jest zbyt dużo emocji, aby rozmawiać o przyszłości – powiedział TVP selekcjoner Adam Nawałka zapytany, czy będzie rozmawiał z prezesem PZPN o nowej umowie. " Na razie żyjemy meczem. Wiemy, że w dalszym ciągu jest wiele spraw, które chciałbym, żeby były odpowiednio poukładane " – dodał . 
"Wiedzieliśmy, jak smakuje awans po rzutach karnych, dziś poznaliśmy gorycz porażki" – powiedział z kolei  Kamil Glik po meczu Polski z Portugalią na Euro 2016.

– Wyciągniemy z tego wiele pozytywów. Niedługo zaczynają się nowe eliminacje do mistrzostw świata i trzeba jechać do przodu – dodał. 

– Jeśli się przegrywa po karnych, to niestety jest niedosyt. Ale myślę, że każdy może być zadowolony z tego, jaką pracę wykonał – podkreślił. 

– Wykorzystamy bagaż doświadczeń. Wiem, że będzie się od nas oczekiwać, że na MŚ pojedziemy – dodał. Zdaniem Glika, mecz z Portugalią był wyrównany, a remis „z przebiegu gry był zasłużony”.

Z kolei Łukasz Fabiański przyznał, że po meczu w szatni zrobiło się  smutno. 

"Odpadnięcie w tej fazie rozgrywek, gdzie wydawało się, że półfinał jest naprawdę blisko, boli. Tym bardziej po serii rzutów karnych" - przyznał po spotkaniu Łukasz Fabiański. - "Naprawdę dobrze zaczęliśmy, podobnie jak w meczu ze Szwajcarią, szybko strzeliliśmy bramkę, kreowaliśmy sytuację, była kontrola. Zabrakło tego drugiego gola. Wiadomo, że Portugalia ma w swoich szeregach naprawdę dobrych zawodników. Był jeden moment naszej nieuwagi, i też trochę szczęścia Portugalczyków, bo gdyby nie rykoszet, to udałoby mi się raczej obronić ten strzał" - mówił, dodając, że jego zdaniem spotkanie z Portugalczykami było bardziej udane niż mecz ze Szwajcarią. - Mam do siebie ogromne pretensje za te dwie serie rzutów karnych - dodał. 

"Czujemy duży niedosyt, ponieważ Portugalia była do ogrania. Jednak zabrakło nam czegoś" - ocenił Grzegorz Krychowiak. - "Powinniśmy dać z siebie coś więcej. Powinniśmy podjąć większe ryzyko, żeby strzelić zwycięską bramkę. Mam wrażenie, że trochę czekaliśmy na te karne - dodał-"Ambicje tego zespołu były dużo większe, choć ciężko było mówić przed turniejem, że chcemy walczyć o najwyższe cele. Wcześniej przecież reprezentacja Polski nie wygrała ani jednego meczu na mistrzostwach Europy. Mieliśmy zespół, który mógł osiągnąć więcej niż ćwierćfinał, ale zabrakło nam pewnych detali do pokonania Portugali"i - przyznał Krychowiak. 

Michał Pazdan stwierdził natomiast, że nie czuje rozczarowania, bo zespół wykonał "kawał ogromnej roboty". " W meczu ze Szwajcarią udało nam się w rzutach karnych, ale w Marsylii już nie mieliśmy tyle szczęścia. Trzeba być zadowolonym z tego co osiągnęliśmy. Myślimy już o eliminacjach mistrzostw świata 2018, bo mamy tam bardzo wyrównaną grupę i musimy być bardzo dobrze przygotowani. Pokazaliśmy, że jesteśmy zespołem i teraz musimy to utrzymać" - powiedział. 

ansa/PAP/TVP Info/TVN24

[fot. PAP/EPA]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook