Jedynie prawda jest ciekawa


Srebrny medal dla Małachowskiego

14.08.2016

Srebrny medal dla Piotra Małachowskiego! Polak był faworytem do zdobycia złotego medalu w rzucie dyskiem. Niestety został pokonany w ostatnim rzucie przez Christophera Hartinga i jego kosmiczny rekord - 68,37.

"Będziecie musieli się ze mną męczyć kolejne cztery lata" - powiedział do dziennikarzy dyskobol Piotr Małachowski po zdobyciu w Rio de Janeiro srebrnego medalu
olimpijskiego. Prowadził do piątej kolejki, a w ostatniej złoto odebrał mu Niemiec Christoph Harting.

"Czy jestem zawiedziony? Nie. Uwierzcie mi, jestem bardzo szczęśliwy. To kolejny medal i wiedziałem doskonale, że chłopaki mogą mnie przerzucić. Daniel Jasinski i Harting są młodzi, a młodość czasami jest straszna. Sam taki kiedyś byłem i potrafiłem zaskoczyć" - mówił 33-letni zawodnik WKS Śląsk Wrocław.

Złoty medal olimpijski to ostatni krążek, jakiego brakuje mu do bogatej kolekcji. Jest mistrzem świata (2015), dwukrotnie Europy (2010, 2016), a teraz po raz drugi wywalczył srebro igrzysk. Osiem lat temu uległ Estończykowi Gerdowi Kanterowi.

"Zawsze jest sportowa złość, bo można było rzucać lepiej, ale cieszę się, bo to jest kolejny medal dla Polski. Nie mamy w ostatnich dwunastu latach tylu krążków, co zdobywa pływak Michael Phelps, więc cieszmy się z tego co jest" - podkreślił.

Po ostatnim rzucie Hartinga, po którym Niemiec wyprzedził podopiecznego Witolda Suskiego, Małachowski starał się jeszcze skupić, ale - jak zaznaczył - nie było to wcale takie proste.

"Od samego początku wiedziałem, że jest groźnym zawodnikiem. Celował w prawy promień i ciągle zahaczał siatkę. Nie byłem zaskoczony. Obawiałem się też Daniela Jasinskiego, który złapał wiatr w żagle" - przyznał i dodał: "W rzucie dyskiem na takim poziomie, to nawet ustawienie stopy ma znaczenie. Oni zrobili to dobrze, luźniej, szybciej. Dlatego te dyski poleciały".

Mistrz świata zapewnił także, że nie dał się uśpić. "Wynik powyżej 67 metrów to naprawdę był niezły rzut. Zapraszam was na rzutnię, dam kilogramowy dysk i możecie spróbować" - mówił.

Małachowski nie wyglądał jednak na załamanego. Podkreślił kilka razy, że jest szczęśliwy, ale i... zmęczony.

"Nie czuję niedosytu. W pierwszej chwili może nie wyglądałem na szczęśliwego, ale jeśli prowadzisz pięć kolejek i w ostatniej tracisz złoto, to słabo. Ja byłem przygotowany. Chciałem jeszcze powalczyć, ale się nie udało. Nie przegrałem z Hartingiem, a ze sobą samym, bo nie rzuciłem dalej od niego" - powiedział.

W trakcie konkursu często kontaktował się ze swoim przyjacielem, dwukrotnym mistrzem olimpijskim w pchnięciu kulą Tomaszem Majewskim.

"Znamy się od lat, jesteśmy przyjaciółmi i czasami potrafi mi coś powiedzieć, wkurzyć, a jedocześnie zmotywować do lepszych rzutów. Ale pamiętajcie - Jasinski to prawie Polak, więc 1,5 medalu mamy dla Polski" - przypomniał.

Jasinski trenuje ze swoimi ojcem Mirosławem, który pochodzi z Bydgoszczy. Również jego matka jest Polką.

Złoty medal olimpijski pozostaje jednak największym niezrealizowanym sportowym marzeniem Małachowskiego.

"Będziecie musieli się jeszcze cztery lata ze mną męczyć, ale w Tokio będzie na pewno ciężko" - dodał.

O Hartingu powiedział jeszcze: "On jest fajnym, a jednocześnie dziwnym facetem. Po tym jak mnie przerzucił mówił do mnie: +dawaj, walcz, rzucaj dalej+. My jesteśmy rywalami, ale też każdy wie na co kogo stać. Z kolei po konkursie podszedłem do niego, pogratulowałem i zapowiedziałem, że widzimy się w Tokio".

Małachowski na razie nie myśli o zakończeniu kariery. "Jak sport będzie mi sprawiał taką frajdę jak teraz i będę rzucał w granicach 66-68 m, to będę trenować, przecież to całe moje życie. Ale jeśli już będę uzyskiwał po 62-63, to pewnie będzie to koniec" - ocenił.

Medal zadedykował wszystkim Polakom. "Przy tych nieszczęśliwych rzeczach, które się działy z dopingiem w naszej reprezentacji, chciałem by zapomnieli o tym i znaleźli dobrą stronę medalu. My tu jesteśmy po to, by walczyć dla Polski. Nie ma co się smucić wpadkami, a cieszyć z tego, co mamy" - zaznaczył.

Olimpijski krążek prawdopodobnie trafi na licytację.

To czwarty polski medal zdobyty w Rio de Janeiro. Wcześniej złoto wywalczyły wioślarki Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj w dwójce podwójnej, a brąz ich koleżanki Monika Ciaciuch, Agnieszka Kobus, Maria Springwald i Joanna Leszczyńska w czwórce podwójnej oraz w wyścigu ze startu

wkt/PAP

[fot. PAP/Adam Warżawa]

Warto poczytać

  1. harry-meghan-wedding 19.05.2018

    Sakramentalne "tak" księcia Harrego i Meghan Markle

    W sobotę 19 maja w kaplicy św. Jerzego na zamku w Windsor książe Harry i amerykańska aktorka Meghan Markle powiedzieli sobie sakramentalne tak.

  2. tanks 17.05.2018

    VIII Piknik Militarny "Misja Wschód"

    Blisko 1000 rekonstruktorów, ok. 70 rodzajów pojazdów militarnych i rekonstrukcje różnych walk będzie można oglądać podczas VIII Podlaskiego Pikniku Militarnego "Misja Wschód", który rozpocznie się 1 czerwca w Białymstoku.

  3. Twierdza-Przemysl 17.05.2018

    Noc Muzeów - nieznane zdjęcia twierdzy Przemyśl

    Podczas tegorocznej Nocy Muzeów można będzie obejrzeć nieznane zdjęcia twierdzy Przemyśl wykonane w czerwcu 1915 r. 55 fotografii ze zbiorów rodziny Starzewskich z Krakowa zaprezentuje Muzeum Historii Miasta Przemyśla.

  4. lars-von-trier 16.05.2018

    Skandal na festiwalu w Cannes!

    Widzowie zniesmaczeni premierą filmu Larsa von Triera „The house that Jack built”.

  5. przedwojenny-rzeszow 16.05.2018

    Międzywojenny Rzeszów na wystawie fotografii podczas Nocy Muzeów

    Mieszkańców międzywojennego Rzeszowa, ich życie codzienne, scenki rodzajowe, czy wygląd ówczesnych ulic można będzie zobaczyć w Noc Muzeów na wystawie fotografii wykonanych z oryginalnych, szklanych negatywów ze słynnego rzeszowskiego zakładu fotograficznego Edwarda Janusza.

  6. dzien-flagi 02.05.2018

    Dzień Flagi przypomina o szacunku dla symboli narodowych

    Flaga to znak jednoczący Polaków w kraju i za granicą - powiedział PAP rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

  7. karol-borsuk 30.04.2018

    Prof. Karol Borsuk - hodowca zwierzątek

    W 1943 roku prof. Karol Borsuk, specjalista w dziedzinie geometrii, wymyślił grę planszową Hodowla Zwierzątek, której produkcja stała się jego jedynym źródłem utrzymania po tym, jak został zwolniony z uniwersytetu.

  8. 1270polonez 28.04.2018

    Próba pobicia rekordu Guinnessa w tańczeniu poloneza w ramach 100-lecia Niepodległości

    Mieszkańcy Słupcy (wielkopolskie) w ramach obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości będą próbowali pobić w niedzielę rekord Guinnessa w największej liczbie osób jednocześnie tańczących poloneza.

CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook