Jedynie prawda jest ciekawa


Dziś liczba Pi obchodzi swoje święto

14.03.2012

Liczba Pi pojawiała się już przy budowie biblijnej świątyni Salomona, dziś uczeni wykorzystują ją np. do pomiaru gęstości promieniowania. W jej rozwinięciu dziesiętnym każdy znajdzie datę swojego urodzenia. Co roku 14 marca liczba obchodzi swoje święto.

Pi - zapisywana jako 3.14 i zwana też ludolfiną - jest jedną z pierwszych odkrytych przez człowieka liczb niewymiernych. Dziś hobbyści wyliczają jej rozwinięcie dziesiętne do miliardów miejsc po przecinku, Wisława Szymborska poświęciła jej wiersz, a w Stanach Zjednoczonych z okazji jej święta są pieczone specjalne ciasta - ze względu na podobieństwo angielskiego słowa "pie" do Pi.

Zdaniem dr Łukasza Badowskiego z Centrum Nauki Kopernik, fenomen i popularność liczby Pi jest w jakiejś mierze dziełem przypadku. "Jako stała wartość, która określa stosunek obwodu koła do jego średnicy ma związek z wzorami geometrycznymi i miernicznymi dotyczącymi kół, okręgów i sfer. Z powodów symbolicznych koła i okręgi nas fascynują dlatego - siłą rzeczy - liczba Pi została uznana za bardzo ważną" - powiedział PAP dr Badowski.

W dodatku liczba Pi jest wykorzystywana prawie w każdej sytuacji, w której musimy dokonać pomiarów przy pomocy sfer, koła czy okręgu. Astronomowie używają jej do pomiaru gęstości promieniowania, przy jej pomocy można próbować określać pole elektryczne czy magnetyczne.

Jako pierwszy wartość liczby Pi, z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku, obliczył najprawdopodobniej Archimedes w III w. p.n.e. Jednak informacje o niej znajdują się też w Piśmie Świętym - liczba ta pojawia się przy okazji budowy świątyni Salomona. Pi badali również Egipcjanie, którzy podawali, że jest to 16/9 podniesione do kwadratu.

Na początku XVII w. niemiecki matematyk Ludolph van Ceulen, podał jej rozwinięcie z dokładnością 35 miejsc po przecinku. Po śmierci uczonego liczbę Pi wyryto na jego nagrobku i właśnie dzięki niemu liczba Pi bywa nazywana "ludolfiną". Pod koniec XIX wieku brytyjski matematyk amator William Shanks obliczył wartość liczby Pi z dokładnością do 707 miejsc po przecinku. Ponieważ obliczenia prowadził ręcznie, osiągnięcie to zajęło mu 15 lat.

Współcześni pasjonaci matematyki mają ułatwione zadanie. W styczniu 2010 r. francuski informatyk Fabrice Bellard ogłosił, że obliczył liczbę Pi do prawie 2,7 bilionów miejsc po przecinku.
Rekordowych obliczeń dokonał na domowym komputerze. Poprzedni rekord - należący do Japończyka Daisuke Takahashi z Uniwersytetu Sukuba - pobił o około 123 miliardy miejsc po przecinku.

Zdaniem dr. Badowskiego, choć liczba Pi inspiruje hobbystów, uczonych a nawet artystów, wcale nie musi być tak wyjątkowa, jak może się wydawać. Dowodem na to może być aplikacja, która w rozwinięciu dziesiętnym liczby Pi poszuka naszej daty urodzenia. Jest dowód naukowy na to, że w tym rozwinięciu znajdzie się ciąg liczbowy dowolnej długości. "To pokazuje, że nie jest liczbą szczególną. Nie ma żadnego porządku w jej rozwinięciu dziesiętnym. Nie jest w jakikolwiek sposób wybrana" - podkreślił Badowski.

A jednak to właśnie Pi jako jedyna liczba ma swoje święto. Jest ono szczególnie popularne w kręgach akademickich USA. Datę 14 marca wybrano nieprzypadkowo - w Stanach Zjednoczonych zapisuje się ją jako 3.14, co stanowi przybliżoną wartość ludolfiny. Po raz pierwszy dzień liczby Pi obchodzono w 1988 r. w muzeum nauki Exploratorium w San Francisco.

Dzień liczby Pi świętuje się także w Polsce. Wiele atrakcji organizuje z tej okazji Uniwersytet Śląski. Warsztaty edukacyjne "Pi razy drzwi, czyli niezwykła historia liczby Pi" dla gimnazjalistów  przygotowało też Centrum Hewelianum z Gdańska. Jakie były dzieje liczby Pi od starożytnego Egiptu do współczesnej Japonii? Tego dowiedzą się goście Politechniki Krakowskiej, którzy - po wcześniejszym zgłoszeniu - będą mogli również wziąć udział w biciu rekordu liczby Pi. Polskie obchody święta liczby Pi organizuje też Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach. Specjalne atrakcje z okazji święta przygotowała też Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy.

PAP
[fot.wikipedia.org]

Warto poczytać

  1. sportowcy-dla-niepodleglej 21.05.2018

    Promocja książki „Sportowcy dla Niepodległej”

    W Centrum Prasowym PAP 21 maja odbyła się promocja książki „Sportowcy dla Niepodległej” wydanej z okazji stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę.

  2. anna-bikont 21.05.2018

    Anna Bikont z Nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki

    "Za poszukiwanie prawdy, za dotykanie spraw najtrudniejszych i prawd niewygodnych. Za podjęcie próby ocalenia biografii Ireny Sendlerowej od manipulacji i zakłamania"

  3. pawlikowski 20.05.2018

    Nagroda dla Pawlikowskiego w Cannes to ogromny sukces polskiej kinematografii

    Nagroda dla Pawła Pawlikowskiego za najlepszą reżyserię podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes to ogromny sukces polskiej kinematografii - powiedziała w sobotę PAP dziennikarka Patrycja Wanat.

  4. harry-meghan-wedding 19.05.2018

    Sakramentalne "tak" księcia Harrego i Meghan Markle. Czy łączy ich więcej niż myślimy?

    W sobotę 19 maja w kaplicy św. Jerzego na zamku w Windsor książe Harry i amerykańska aktorka Meghan Markle powiedzieli sobie sakramentalne "tak".

  5. tanks 17.05.2018

    VIII Piknik Militarny "Misja Wschód"

    Blisko 1000 rekonstruktorów, ok. 70 rodzajów pojazdów militarnych i rekonstrukcje różnych walk będzie można oglądać podczas VIII Podlaskiego Pikniku Militarnego "Misja Wschód", który rozpocznie się 1 czerwca w Białymstoku.

  6. Twierdza-Przemysl 17.05.2018

    Noc Muzeów - nieznane zdjęcia twierdzy Przemyśl

    Podczas tegorocznej Nocy Muzeów można będzie obejrzeć nieznane zdjęcia twierdzy Przemyśl wykonane w czerwcu 1915 r. 55 fotografii ze zbiorów rodziny Starzewskich z Krakowa zaprezentuje Muzeum Historii Miasta Przemyśla.

  7. lars-von-trier 16.05.2018

    Skandal na festiwalu w Cannes!

    Widzowie zniesmaczeni premierą filmu Larsa von Triera „The house that Jack built”.

  8. przedwojenny-rzeszow 16.05.2018

    Międzywojenny Rzeszów na wystawie fotografii podczas Nocy Muzeów

    Mieszkańców międzywojennego Rzeszowa, ich życie codzienne, scenki rodzajowe, czy wygląd ówczesnych ulic można będzie zobaczyć w Noc Muzeów na wystawie fotografii wykonanych z oryginalnych, szklanych negatywów ze słynnego rzeszowskiego zakładu fotograficznego Edwarda Janusza.

CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook