Jedynie prawda jest ciekawa


Dziady - listopadowe zwyczaje związane z kultem zmarłych przodków

30.10.2017
dziady
Dziady - listopadowe zwyczaje związane z kultem zmarłych przodków

Według starych ludowych wierzeń jesienią, gdy zamiera przyroda, na ziemię powracali zmarli, a upiory i demony straszyły żywych. Stąd też powszechnie praktykowano zwyczaj zwany Dziadami.

Nazwa zwyczaju, obecnie zapomnianego, a znanego głównie z utworu Adama Mickiewicza, wzięła się - zdaniem etnografki Elżbiety Dudek-Młynarskiej - z wiary w powrót dusz przodków, czyli właśnie dziadów. Jednak tak nazywano tylko dusze przodków zmarłych śmiercią naturalną.

Etnografowie przypominają, że każde przesilenie, w tym też jesienne, uważane było za czas siłowania się dwóch mocy: jasności i ciemności. Wierzono, że właśnie w tym czasie granica między światem żywych i zmarłych jest nikła. Wiara w spotkanie dwóch sfer - jak mówił etnograf Andrzej Karczmarzewski - miała odzwierciedlenie w dwoistej postawie ludzi: z jednej strony dbano o zachowanie łączności ze zmarłymi poprzez modlitwę w ich intencji, a z drugiej strony obawiano się zmarłych śmiercią gwałtowną: zamordowanych, samobójców, ofiar wypadków. Uważano, że dusze te są skazane na wieczne błąkanie się po ziemi jako demony i nie zaznają spokoju wiecznego. Ciała tych zmarłych chowano zazwyczaj w miejscu, w którym straciły życie, a ich groby nazywano krudami.

Zwyczaj nakazywał, aby przechodzący obok takiej mogiły rzucił na nią zieloną gałąź. "Gdy uzbierał się stos gałęzi, podpalano je. Wierzono, że pomoże to demonom w odpokutowaniu win popełnionych za życia" - wyjaśniła szefowa Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie Elżbieta Dudek-Młynarska.

Natomiast zmarli śmiercią naturalną odwiedzali - jak wierzono - swoje dawne domy, gdzie zostawali przez kilka dni i dlatego Dziady obchodzono głównie w domu. Natomiast powszechny obecnie zwyczaj odwiedzania cmentarzy nie był znany; pojawił się dopiero pod koniec XIX stulecia.

W wielu miejscowościach regionu otwierano okna i drzwi, aby dusze mogły swobodnie wejść i uczestniczyć w przygotowanej dla nich wieczerzy. Aby jednak nie uszkodzić, nie zakłócić spokoju duszy, nie wolno było wykonywać wielu czynności, np. kisić kapusty, żeby podczas udeptywania jej nogami nie zadeptać duszy, wylewać wody, aby nie zalać duszy, a gdy spadła łyżka, nie wolno jej było podnieść.

Wierzono, że to dusza potrzebuje jedzenia. Zakazane było też np. uderzenie pięścią w stół, aby nie wystraszyć biesiadujących przy nim dusz, a wszelkie rozmowy mogły dotyczyć tylko zmarłych przodków. Wierzono też, że zmarli o północy schodzili się do kościołów na nabożeństwa, odprawiane przez zmarłego księdza. W związku z tym - jak zaznaczają etnografowie - w kościele zostawiano trumnę, mszał i stułę; sądzono, że zmarły duchowny odprawi o północy mszę dla dusz czyśćcowych nieżyjących parafian, a dusze innych zmarłych będą się modlić. Nie wolno było zatem wtedy wchodzić żywym do kościoła. Przebywający w kościele podczas tego nabożeństwa żywy człowiek był ponadto w wielkim niebezpieczeństwie, ponieważ rozzłoszczone dusze mogły go rozszarpać - dodał Karczmarzewski.

Dudek-Młynarska przytoczyła opowieść z okolic Hyżnego związaną właśnie z tym wierzeniem: pewna dziewczyna chciała zobaczyć swoją zmarłą matkę, dlatego w nocy z 31 października na 1 listopada odwiedziła kościół. "Miała wtedy usłyszeć głosy dusz, które wykrzykiwały, że śmierdzi żywą duszą" - opowiadała etnografka.

Dla zmarłych urządzano też uczty cmentarne, w czasie których żyjący ucztowali na grobach i dzielili się jedzeniem z duszami: zostawiali im na mogiłach niewielkie ilości miodu, kaszy, chleba, maku, aby dusze miały się czym posilić. "Tego typu obrzędy zaduszne służyły wypełnianiu swoistych obowiązków żywych wobec zmarłych. Zapewniano sobie nimi przychylność i opiekę przodków. Dziady jako obrzęd nie polegały jedynie na wspominaniu zmarłych czy modlitwach za nich, ale było to +obcowanie żywych z umarłymi+" - zaznaczyła etnografka.

Dziadami nazywano też wędrownych żebraków. Według wierzeń ludowych byli oni łącznikami świata żywych ze światem zmarłych m.in. przez swoją mobilność i brak stałego miejsca zamieszkania. Panowało silne przekonanie, że ich modlitwy są skuteczniejsze od modlitwy zwykłych ludzi. Stąd też bardzo rozpowszechniony był zwyczaj ich goszczenia, który - zdaniem Karczmarzewskiego - nawiązywał do starej słowiańskiej tradycji wynoszenia jedzenia i picia na mogiły zmarłych.

Chętnie i często zamawiano też u dziadów wędrownych modlitwę za dusze, częstując ich pierogami z kapustą, barszczem z ziemniakami, małymi bochenkami chleba. Bywało, że zabijano barana. Dudek-Młynarska zauważyła, że jeszcze na początku XX wieku żebrzącym przy cmentarzach dziadom w zamian za modlitwę za zmarłych dawano chlebki, czy jedzenie, które później zastąpiono datkami pieniężnymi.

Popularne były też urządzane dla wędrownych żebraków "dziadowskie bale", na które zapraszano żebrzących, aby najedli i napili się do syta. W zamian mieli modlić się za dusze zmarłych przodków gospodarzy.

W czasie Dziadów zapalano też światło, aby ogrzać powracające na ziemię dusze. Karczmarzewski zauważył, że tradycja światła jest związana bardzo silnie z tradycją kultu zmarłych "Przecież światło, ogień jest symbolem życia" - zaznaczył.

Jednak dawniej, np. w XVI-XVII wieku zapalano ognie w miejscach, gdzie spodziewano się przybycia dusz, czyli na rozstajach dróg, łąkach, nieużytkach, spornych miedzach.

Natomiast rozpowszechniony obecnie zwyczaj odwiedzania cmentarzy i palenia na grobach świec pojawił się - jak mówił etnograf - dopiero w okresie międzywojennym. Zauważył, że dawniej cmentarze były zarośnięte, zaniedbane, nie było nagrobków tylko kopczyki. Nawiedzanie cmentarzy pojawiło się dopiero w XIX stuleciu, a strojenie grobów, takie jak wysypywanie piaskiem, ozdabianie zielonymi gałązkami, układanie z szyszek krzyży i palenie światła nastąpiło w okresie międzywojennym.

Dawniej nieznana była również obecnie praktykowana modlitwa za dusze zmarłych. Ta tradycja swój początek wzięła - przypominają etnografowie - w VII wieku. Papież Bonifacy IV wprowadził Dzień Wszystkich Świętych gdy rzymski Panteon został zamieniony na świątynię pod wezwaniem Wszystkich Świętych. Wówczas modlono się jedynie za dusze świętych.

Natomiast kult dusz wszystkich zmarłych obchodzony dzisiaj w dzień zaduszny został wprowadzony przez cystersów dopiero w X wieku, a w Polsce przyjął się w XII stuleciu. Zwyczaj ten wywodzi się z tradycji modłów za zmarłych zakonników.

 

(PAP) autor: Agnieszka Pipała edytor: Agata Zbieg

Fot. Freeimages

Warto poczytać

  1. sportowcy-dla-niepodleglej 21.05.2018

    Promocja książki „Sportowcy dla Niepodległej”

    W Centrum Prasowym PAP 21 maja odbyła się promocja książki „Sportowcy dla Niepodległej” wydanej z okazji stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę.

  2. anna-bikont 21.05.2018

    Anna Bikont z Nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki

    "Za poszukiwanie prawdy, za dotykanie spraw najtrudniejszych i prawd niewygodnych. Za podjęcie próby ocalenia biografii Ireny Sendlerowej od manipulacji i zakłamania"

  3. pawlikowski 20.05.2018

    Nagroda dla Pawlikowskiego w Cannes to ogromny sukces polskiej kinematografii

    Nagroda dla Pawła Pawlikowskiego za najlepszą reżyserię podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes to ogromny sukces polskiej kinematografii - powiedziała w sobotę PAP dziennikarka Patrycja Wanat.

  4. harry-meghan-wedding 19.05.2018

    Sakramentalne "tak" księcia Harrego i Meghan Markle. Czy łączy ich więcej niż myślimy?

    W sobotę 19 maja w kaplicy św. Jerzego na zamku w Windsor książe Harry i amerykańska aktorka Meghan Markle powiedzieli sobie sakramentalne "tak".

  5. tanks 17.05.2018

    VIII Piknik Militarny "Misja Wschód"

    Blisko 1000 rekonstruktorów, ok. 70 rodzajów pojazdów militarnych i rekonstrukcje różnych walk będzie można oglądać podczas VIII Podlaskiego Pikniku Militarnego "Misja Wschód", który rozpocznie się 1 czerwca w Białymstoku.

  6. Twierdza-Przemysl 17.05.2018

    Noc Muzeów - nieznane zdjęcia twierdzy Przemyśl

    Podczas tegorocznej Nocy Muzeów można będzie obejrzeć nieznane zdjęcia twierdzy Przemyśl wykonane w czerwcu 1915 r. 55 fotografii ze zbiorów rodziny Starzewskich z Krakowa zaprezentuje Muzeum Historii Miasta Przemyśla.

  7. lars-von-trier 16.05.2018

    Skandal na festiwalu w Cannes!

    Widzowie zniesmaczeni premierą filmu Larsa von Triera „The house that Jack built”.

  8. przedwojenny-rzeszow 16.05.2018

    Międzywojenny Rzeszów na wystawie fotografii podczas Nocy Muzeów

    Mieszkańców międzywojennego Rzeszowa, ich życie codzienne, scenki rodzajowe, czy wygląd ówczesnych ulic można będzie zobaczyć w Noc Muzeów na wystawie fotografii wykonanych z oryginalnych, szklanych negatywów ze słynnego rzeszowskiego zakładu fotograficznego Edwarda Janusza.

CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook