Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

W kolejną, bolesną rocznicę

20.10.2011

Po morderstwie ks. Jerzego Popiełuszko po raz w dziejach Polski Ludowej opinia publiczna uzyskała dostęp do ściśle strzeżonych (oczywiście jedynie wybranych) informacji na temat realnego systemu panującego nad Polakami.

Śmierć księdza Jerzego wbrew intencjom ówczesnej ekipy rządzącej nie tylko nie pomogła jej w utrzymaniu władzy, a raczej unaoczniła skrywane bezprawie oraz kłamstwa ciążące na realnym systemie komunistycznym. Ten zanik wiarygodności ekipy Jaruzelskiego wiązać należy z faktem, iż opinia publiczna otrzymała wówczas po raz pierwszy bodaj w dziejach Polski Ludowej dostęp do ściśle strzeżonych (oczywiście jedynie wybranych) informacji na temat realnego systemu panującego nad Polakami.

Od 1985 r., kiedy to ówczesny sąd - mimo usilnych starań przeciwnych– dopuścił do pojawiania się w przestrzeni publicznej choćby szczątkowej wiedzy na temat MSW, upłynęło wiele lat. Dziś, za sprawą m.in. IPN, nasza wiedza na temat funkcjonowania PRL, w tym na temat tej konkretnej zbrodni jest dużo większa. W rocznicę śmierci błogosławionego kapłana, IPN na swoich stronach internetowych umieścił kolejną porcję dokumentów obrazujących rzeczywistość komunizmu w wersji nadwiślańskiej. Ks. Jerzy jako młody kapłan został zakwalifikowany przez SB, zapewne z racji swego dobrego charakteru, co niesłusznie zostało uznane jako dowód słabości, jako tzw. kandydat na tajnego współpracownika. Jednak szybko „połapano się” w Wydziale IV SUSW (Stołeczny Urząd Spraw Wewnętrznych) nadzorowanym przez tow. Leszka Wolskiego, iż ks. Jerzy stanowić będzie zagrożenie dla reżimu. Po kilku miesiącach od wprowadzenia stanu wojennego, po kolejnych raportach dotyczących odprawianych w kościele św. Stanisława mszy św. za Ojczyznę, lokalne struktury SB podjęły decyzję o inwigilacji „figuranta” z Żoliborza.

Od września 1982 r. sprawa operacyjnego rozpracowania (SOR) krypt. „Popiel” ruszyła żwawo. W ciągu kolejnych miesięcy zdobywano interesujące bezpiekę wiadomości na temat ks. Jerzego, m.in. od pozyskanej nowej lub „zadaniowanej”  starej agentury. Jednym z najbardziej pracowitych agentów okazał się być tw „Tarcza”, „Miecz”, który – jako działacz mazowieckiej „S”- był częstym gościem u żoliborskiego kapłana. Od późnej jesieni 1983 r., gdy walka z Kościołem rozgorzała na nowo (wzorem czasów stalinowskich), sprawa ks. Jerzego stała się jedną z ważniejszych, służących represjonowaniu kapłana, a jednocześnie dezintegracji środowisk kapłańskich i kościelnych.

Do dziś nie wiemy, czy zbrodnia wykonana 19 X 1984 r., stanowiła element zastraszenia ludzi Kościoła i została wykonana de facto na zlecenie generałów Kiszczaka i Jaruzelskiego. Jest to teoria bardzo prawdopodobna. Jednakże wiemy także, ze źródeł pośrednich, iż w MSW istniała komórka obsadzona przez „doradcę” sowieckiego, który miał własne kanały informacyjne i dotarcie do funkcjonariuszy „IV”-ki. Czy zbrodnia ta była zatem zlecona przez Moskwę, by poskromić zapędy generałów próbujących z jednej strony walczyć skutecznie z Kościołem w kraju, a z drugiej strony „ulegać” papieżowi prowadząc rozmowy z dyplomacją watykańską? A może, to jednak – jak usilnie starali się wmówić biskupom sami generałowi – był  spisek wewnętrzny, twardej opozycji z generałem Mirosławem Milewskim na czele? Ta wersja wypadków wiąże się z faktyczną próbą wyeliminowania Milewskiego ze szczytów władz za sprawą przecieku o odkryciu tzw. „afery żelazo”. Faktem jest, iż stronnicy frakcji „twardogłowej” wkrótce zostaną wyeliminowani z gry politycznej, a jeden z jej liderów - Stefan Olszowski - uda się nawet na emigrację do USA. Zobaczymy, czy zacznie kiedyś mówić na temat okoliczności śmierci ks. Jerzego.

Z materiałów odnalezionych w IPN, w tym przez pion śledczy, można wnioskować m.in., że z zeznania na zeznanie trójka aresztowanych funkcjonariuszy SB mówiła coraz więcej i szczerzej. Ich relacja dotycząca pierwszej próby zabójstwa kapłana (13 X), jak i szczegółowy opis tortur zadanych kapłanowi 19 X, staje się wiarygodna. Świadczyć to mogło o uświadomieniu sobie przez oprawców, iż parasol ochronny przestał być tak szczelny, jak sądzono do 19 października 1984 r. włącznie. Z kolei, taśmy z nagraniami rozmów najbliższej rodziny (żony i syna) płk Adama Pietruszki świadczą o tym, że istnienia pełna świadomość w gronie wtajemniczonych osób, iż wicedyrektor IV Departamentu stał się jedynie wygodnym instrumentem do zatrzymania sprawy wyjaśnienia okoliczności zbrodni na jak najniższym szczeblu władzy i odpowiedzialności. Szantażowanie rodziny, a jednocześnie kuszenie jej potencjalną możliwością wypuszczenia w każdej chwili skazanego na 25 lat męża i ojca, stanowiło wystarczającą zaporę przed ewentualną ochotą do publicznego ujawniania jakichkolwiek informacji. SB-ek, stał się w ten sposób katem we własnej sprawie.

Ujawnione materiały opowiadają także m.in. o pracy wywiadu komunistycznego, którego rzymska rezydentura miała za zadanie śledzenie watykańskich opinii i interpretacji dotyczących śmierci warszawskiego kapłana. Z satysfakcją odnotowywano rozprzestrzenianie się nieoficjalnej wersji, a lansowanej przez generałów, o spisku, mającym utrudnić pogłębianie się rozmów państwo – Kościół. W ten sposób sprawca zbrodni – reżim zarządzany przez Kiszczaka i Jaruzelskiego, stawał się drugą jej ofiarą. Na szczęście papież Jan Paweł II nie był skory do przyjęcia tak karkołomnej tezy, co ostatecznie zaowocowało jego modlitwą przy grobie ks. Jerzego podczas III Pielgrzymki do kraju, w 1987 r. Kolejna porcja dokumentów, która zostanie przekazana opinii publicznej będzie dotyczyć m.in. zainteresowania się Stasi losem sprawy polskiego męczennika. Swoiście pojmowany przez komunistów „internacjonalizm” kazał NRD-owskim służbom (w tym wywiadowi) bronić dobrego imienia „bloku”, a zatem włączyć się w proces dezinformowania zachodniej opinii publicznej.

Nowa porcja wiedzy (informacji) dotycząca okoliczności śmierci ks. Jerzego nie mówi tam wiele nowego na temat samej zbrodni i cierpienia błogosławionego męczennika. To już wiemy! Mówi nam jednak wiele o systemie, o metodach rozpracowywania przez machinę państwa totalnego jednego człowieka – skromnego kapłana, który powtarzał za św. Pawłem i Prymasem Tysiąclecia: „Zło dobrem zwyciężaj”.

 

Jan Żaryn

Autor bloga

Jan Żaryn

Historyk, profesor UKSW, pracownik IPN, były dyrektor BEP IPN, prezes Stowarzyszenia PJN, społecznik, wychowawca.

Najczęściej czytane na blogu

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook