Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Robicie to przeciw swojemu narodowi !!!

22.10.2011

Film Ewy Stankiewicz zarejestrował proces powstawania Ruchu Palikota przed jego instytucjonalnym zaistnieniem

- Robicie to w interesie Moskwy!!! - krzyczy dramatycznie mężczyzna w średnim wieku, próbując przebić się przez głośny rechot grupy młodych ludzi, z których jeden przebrany jest za świnię. Wyglądający na pracowników dużej korporacji, młodzi ludzie świetnie się bawią. W rękach puszki piwa, śmiech, po prostu super impreza. Nie wiem co bardziej ich bawi, czy to, że z przebranym za - „polską świnkę”,  jak mówią, wyszli na ulicę, czy tak rozśmieszył ich facet, który coś krzyczy o narodzie, Moskwie i jej interesach. Rechot się nasila, słychać przekleństwa, po czym w polu widzenia kamery pojawia się półnagi chłopak z długimi włosami niosący krzyż na plecach. Za nim grupa z biczami smaga go i pokrzykuje, próbując zachować powagę. Chłopak pod ciężarem krzyża jakby osuwa się na kolana, parodiując scenę upadku z drogi krzyżowej. W tym momencie odgrywający rolę oprawców nie wytrzymują i parskają śmiechem. Znów głośne przekleństwa, szyderczy śmiech, właściwie rechot... To krótki fragment filmu „Krzyż”, pokazujący zajścia zarejestrowane w czasie trwającego ponad dwadzieścia tygodni konfliktu na Krakowskim Przedmieściu.


Prawdopodobnie tam ujawniło się w sferze tzw. kultury to, co politycznie widoczne jest dopiero po roku. Film Ewy Stankiewicz zarejestrował proces powstawania Ruchu Palikota przed jego instytucjonalnym zaistnieniem. Pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu widziałem gromady ludzi, którzy śpiewali piosenkę z filmu „Czterej pancerni i pies”. Była to odpowiedź konstytuującej się wspólnoty młodych szyderców, wobec ludzi śpiewających pod krzyżem „Boże coś Polskę”. Piosenka z propagandowego PeeReLowskiego filmu staje się wspólnotowym punktem odniesienia dla ludzi wychowanych w III RP. Ich doświadczenie i pamięć zbiorowa ukształtowana została na serialu, który miał na celu ideologiczną indoktrynację młodzieży w latach komuny i taką rolę odegrał również po 89 roku. TVP wielokrotnie, można rzec „do bólu”, powtarzała ten „kultowy” film, a potem wydała go na DVD. To m.in. na takiej podstawie zbudowana jest wiedza pokolenia wychowanego w ostatnim dwudziestoleciu na temat tego, kim dla Polaków są Rosjanie. Dramatyczny apel człowieka ostrzegającego ich, że działają w interesie Moskwy jest więc kompletnie nieczytelny. Grupa ludzi, którzy pod Krzyżem Pamięci, modlitwą i czuwaniem domagają się upamiętnienia ofiar tej tajemniczej katastrofy, apelują do władz, opinii publicznej i instytucji międzynarodowych o rzetelne śledztwo, jest dla nich przejawem fanatyzmu, ciemniactwa, uosobieniem obciachu.

Z badania przeprowadzonego w 2006 roku na zlecenie programu „Warto Rozmawiać” i „Rzeczpospolitej” wynika, że największy odsetek osób, którzy zbrodnię katyńską przypisują Niemcom lub nie są w stanie wskazać jej sprawców występuje w pokoleniach wykształconych w III RP. Truizmem jest przypominanie, że postawy młodych kształtuje nie tylko szkoła, ale również przekaz rodzinny, a przede wszystkim kultura masowa. W wydanej w 2003 roku pracy zbiorowej pt. Problemy psychologii wojskowej pod redakcją Władimira Lisiczkina, autorzy wskazują, że jednym z najważniejszych celów psychologicznej wojny jest nadszarpnięcie jedności narodu poprzez takie działania informacyjne, które mają na celu moralną likwidację wszystkich źródeł narodowej dumy. Biorąc pod uwagę choćby to, co ukazał film Ewy Stankiewicz, nie sposób nie skojarzyć zajść spod Krzyża z tematem tej rosyjskiej pracy naukowej.

Nie tylko działania mediów, ale także sporo faktów obecnych w sferze symbolicznej utwierdza mnie w przekonaniu, że klimat w jakim żyliśmy przez ostatnie dwadzieścia lat daje się  interpretować, jako realizacja instrukcji zawartych w książce o wojnie psychologicznej. Dobitnym tego przykładem jest tylko stała popularność „Czterech pancernych”, ale też fakt, że do dziś w Warszawie nie ma pomnika bitwy z 1920 roku - jednej z najważniejszych bitew, które przesądziły losy Europy. Tymczasem pod patronatem instytucji państwa, pod Radzyminem, powstał pomnik Sowietów, czyli agresorów.

Jan Pospieszalski

Autor bloga

jpospieszalski

Jan Pospieszalski

Muzyk, aranżer i kompozytor, publicysta, autor programów radiowych i telewizyjnych.

Najczęściej czytane na blogu

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook