Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Życie po życiu politycznym Sikorskiego – megalomania a plany

08.07.2015

Ciekaw jestem, jak długo Radosław Sikorski będzie nam zawracał głowę swoją mizerną osobą?

Ile jeszcze pomysłów przedstawi na swoje nowe życie, zanim na stałe usunie się w cień? – Megalomania! Koszmarna megalomania! Tak trzeba określić jego zachowanie przez pierwsze tygodnie od momentu dymisji ze stanowiska marszałka Sejmu. 

Cały czas jest przekonany, że nadal pozostaje w centrum uwagi opinii publicznej i musi nas  karmić wiadomościami, które świadczą o jego nieprzemijalności w polityce. O jego niezwykłe wysokiej pozycji politycznej oraz intelektualnej atrakcyjności i ważnej roli jaką pełni w najnowszych dziejach Polski. No, i Europy. A ze względu na chęć wykorzystania przez Amerykanów jego  mądrości, doświadczenia, dojrzałości  i przenikliwości, nie można nie zauważyć również jego wielkiej roli dla dalszego rozwoju całego globu. 

Jego wielkość, zbudowaną przez samego siebie w swojej wyobraźni, podtrzymują nadal niektóre media i ci dziennikarze, którzy wcześniej nie jeden raz klęczeli u jego stóp jako wielkiego męża stanu. Są to tak liche postaci, że nawet nie chcę ich wymieniać. 

- Będę jedynką w okręgu bydgoskim na listach Platformy w wyborach do Sejmu - powiedział pięć minut potem, gdy Kopacz ogłosiła, że go odwołuje z funkcji marszałka Sejmu. Bodajże już następnego dnia premier strąciła go do politycznego piekła, oznajmiając, że nikt mu żadnego miejsca na liście nie obiecywał. Wkrótce opinię premier powtórzyła, występująca jeszcze w roli rzeczniczki rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. 

Taki twardziel jak Sikorski łatwo się nie poddaje. Oto jakiś niezidentyfikowany bliski znajomy byłego marszałka Sejmu zaczął po mediach rozgłaszać sensację o wspaniałych perspektywach Sikorskiego. Czeka na niego z otwartymi ramionami i nie marzy o innym wspaniałym ekspercie słynny amerykański think tank Atlantic Council. Po kilku dniach spotkało nas – i Sikorskiego – nieprzyjemne rozczarowanie. Wyszło na jaw, że polski rząd współfinansował dwie organizacje z USA. Jedna z nich była Atlantic Council.  

W tej sytuacji Sikorski zapowiada przejście do panteonu kanonicznych postaci polskiej historii jako autor pomnikowej książki. Już dziś wiadomo wstępnie - wedle wyobrażeń Sikorskiego -  jak będzie ta bezcenna monografia reklamowana: - „ Tytan pracy z Pałacu Chobielin stworzył monumentalne dzieło o polskiej polityce w erze rządów Platformy Obywatelskiej. Autor spieszy się, by na piątą rocznicę upadku koalicji PO-PSL dokonać adaptacji książki na deski Sceny Narodowej. Znana w świecie amerykańska wytwórnia filmowa 20th Century Fox wykupiła prawa do adaptacji książki na potrzeby serialu telewizyjnego” - Tak o planach i domniemanych olśniewających sukcesach Sikorskiego jako pisarza i dramaturga,  opowiada mi w zaufaniu jego znajomy prawnik. 

Zmartwiła mnie poważnie opinia Grzegorz Schetyny, który powiedział, że jeśli ktoś zabiera się do napisania książki, to ma zamkniętą drogę powrotu do polityki. Może to dla Sikorskiego krok w dobrym kierunku. I dla nas wszystkich. 

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook