Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zwycięstwo prawdy i uczciwości

11.06.2014

Próba pociągnięcia do odpowiedzialności byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego zakończyła się kompletną porażką prokuratury.

 Przegrana ta została wzmocniona kolejną kompromitacją premiera. Był on tak pewien, że posłowie opowiedzą się zbiorowo za odebraniem Mariuszowi Kamińskiemu immunitetu, że nie pofatygował się do Sejmu,  lecz w czasie debaty poprzedzającej głosowanie uczestniczył w konferencji prasowej, na której mówiąc o byłym szefie CBA, zapowiadał, że nikogo nie ominie należna mu kara, bez względu jak wysokie stanowisko państwowe zajmował. 

Najbardziej bolesnych porażek doznała jednak prokuratura. Jej działanie od początku zbudowane było na motywach politycznych, nie zaś merytorycznych. Nie na prawdzie, lecz na naciąganym zarzucie. Prokuratura ośmieszyła się w Sejmie co najmniej dwukrotnie. Pierwszy raz, kiedy przesłała do Sejmu kuriozalny zarzut oparty na wątłych przesłankach. Po wtóre, kiedy zabroniła, by obrady były jawne. Ten krok uniemożliwił dwie rzeczy – poznanie zarzutów prokuratury, która dopóki ich nie ujawni, może na wyrost tworzyć fałszywą legendę. Po wtóre pozbawiła opinię publiczną poznania argumentów obydwu stron – oskarżycieli i broniącego się. Można prokuraturę zrozumieć tylko w ten sposób, że oskarżyciel wstydził się odkrycia swojego miałkiego zarzutu.

Zabiegi prokuratury, aby wiadomości z sali Sejmowej nie wydostały się na zewnątrz, spełzły na niczym. Już kilka w godzin po zakończeniu korzystnego dla Mariusza Kamińskiego głosowania, media znały w dużej mierze przebieg debaty i kto jak głosował, a portal „wpolityce.pl”, praktycznie przekazał swoim czytelnikom szczegółowe fakty z działań operacyjnych CBA w sprawie machinacji finansowych byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego żony Jolanty Kwaśniewskiej.  Informacje przekazane przez byłego szefa CBA były na tyle powalające, że nawet część posłów partii rządzącej odrzuciło zarzuty prokuratury.

Po raz pierwszy w historii głosowań od dwóch kadencji Donaldowi Tuskowi przeciwstawiło się kilkunastu posłów jego partii. Świadczy to fatalnie o samym Tusku, wystawiając jednocześnie najlepsze świadectwo odważnym posłom Platformy. Nie przestraszyli się ewentualnych szykan ze strony kierownictwa partii. Wybrali niezależność i uczciwość, nie zaś ślepe posłuszeństwo i stadne głosowanie, które gwarantowałyby im  komfort . Powszechnie wśród szeregów swojej partii uznano by ich za członków godnych zaufania, na których można liczyć. A tak, kto wie. Tym samym otworzyli nowy rozdział politycznej biografii. Rozdział zapisany po czystej stronie, w której królują prawdziwe cnoty, a nie brudne interesy partyjne.

Jerzy Jachowicz

[FOTO: PAP/Jacek Turczyk]

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook