Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wrocław nie kupił biletów na cyrk objazdowy Kopacz

28.07.2015

„Kłamczucha smoleńska”, to znamię będzie nosić do końca życia. Po prostu wstrętna, obłudna kobieta. I na dodatek wyjątkowa miernota. To wszystko widać na jej twarzy i w jej oczach” – tak skomentował jeden z internautów wydarzenia związane z wizytą Ewy Kopacz we Wrocławiu w ramach wyborczego objazdu po kraju.

Część mediów uważa, a i moim środowisku pojawiały się takie głosy, że podróże szefowej partii i kontakty z szarymi ludźmi, nawet jeśli banalne i powierzchowne, wyciągną Platformę Obywatelską z „dołka” i przysporzą jej nowych wyborców.

Jakich? Spotkania te odbudują więzy z tymi – twierdzili zwolennicy tej tezy - którzy od lat głosowali na Platformę, ale w wyborach prezydenckich nie poparli Komorowskiego, lecz oddali swe głosy na innych kandydatów. Ale może też przeciągnąć na stronę swojej partii innych, którzy poczują się specjalnie wyróżnieni przez sam fakt, że w ich miasteczku, w ich fabryce, w Pendolino, którym podróżowali, pojawiła się sama pani premier.

A ja myślę, że dobrą odpowiedzią na snucie takich teorii jest postawa Wrocławian. Miasto, którego mieszkańcy jako pierwsi w Polsce zorganizowali Ewie Kopacz powitanie,  obrazujące dość powszechną w kraju ocenę rządów Platformy Obywatelskiej. Wyrażające zarazem swój stosunek do jej obecnej liderki.

Co ważne, propagandziści Platformy nie mają żadnych podstaw, żeby w związku z antykopaczowską manifestacją we Wrocławie, oskarżyć PiS o sabotowanie spotkań pani Kopacz. To byli autentyczni, bez politycznej przynależności, zdeterminowani rozpaczą, beznadzieją sytuacji swojej lub ich dzieci, ludzie. Przyszli, by wygarnąć tej władzy, co ich boli, z czym im trudno się pogodzić, bo jej zaufali, a ona ich zawiodła na całej linii. Bo już wielokrotnie ich oszukała, a teraz próbuje robić to po raz kolejny.  

Mocny ten cytat na początku. Ale chyba prawdziwy. Ufam, że tej prawdy o Platformie i Ewie Kopacz nie da się już dłużej ukryć.  Dlatego nie wierzę w powodzenie jej cyrku objazdowego po kraju.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook