Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tuskowi nie można ufać

19.02.2014

Jestem głęboko przekonany, że Jarosław Kaczyński powinien odmówić udziału w debacie z Donaldem Tuskiem. Najlepiej w każdej debacie. Nawet z udziałem ekspertów.

Nawet tej na temat służby zdrowia. Bo choć na pozór wydaje się, że sprawa służby zdrowia jest najbardziej łatwą dziedziną do zadania bolesnego ciosu Donaldowi Tuskowi, to i tak na miejscu Jarosława Kaczyńskiego nie podejmowałbym takiego ryzyka. Dlaczego? Bo ani przez chwilę nie ufałbym obecnemu premierowi, że dotrzyma warunków wstępnej umowy na temat tego spotkania. Nie bez podstaw obawiałbym się, że jest gotowy w imię interesu politycznego użyć sabotażu, żeby wywrócić porządek rozmowy i przygotować nieprzewidywaną broń po to, żeby uzyskać w debacie przewagę.Trafnie o takim zagrożeniu wspomina Teresa Bochwic.

A już na pewno nie powinien Kaczyński  godzić się na spotkanie, którego domaga się z takim tupetem Tusk „jeden na jeden”. Bez określania zakresu dyskusji, lecz z ogólnie zarysowanym programem rozmowy o rządzeniu i o polityce. Tusk jako chytry fechmistrz chce pojedynku na ubitej ziemi „twarzą w twarz”. Pewnie najlepiej w TVN, albo w telewizji publicznej, gdzie znowu kierownictwo stacji w porozumieniu w PR-owcami Platformy zorganizują grupę bojowniczej  widowni, która będzie buczała tak, aby zagłuszyć bolesne dla Tuska opinie wypowiadane przez lidera PiS. Nie sposób pominąć ostrzeżenia profesor Jadwigi Staniszkis, która również radzi, aby Kaczyński nie dał się namówić na debatę pod żadnym pozorem. A to dlatego, że jej zdaniem, Tusk poza gładkimi słowami nie jest w stanie niczego przedstawić. Przez 7 lat kierowania państwem nie zrobił niczego, co mógłby przedstawić jako pozytywny dorobek.

Propozycja Tuska przypomina działania tonącego człowieka, który po omacku i nerwowo szuka punktu oparcia, aby wychylić głowę spod powierzchni wody i zaczerpnąć świeżego powietrza. Założył sobie, że taka debata może być dla niego brzegiem, na którym postawi obydwie stopy.

Tusk, proponując kilka dni temu debatę, rozpoczął od tonu pełnego arogancji, w którym Jarosława Kaczyńskiego określił mianem tchórza. Mimo, że epitet ten bardziej pasuje do Donalda Tuska, szczególnie w sytuacji, gdy odmawia spotkania na temat służby zdrowia. Mimo wszystko, na miejscu rzecznika PiS Adama Hofmana, darowałbym sobie odpłacanie tym samym obecnemu premierowi. Byłoby lepiej, gdyby konkurenci Tuska, w odmienności od niego samego, pokazali klasę.

Jerzy Jachowicz

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook