Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tusk przegrywa na dwóch polach – z internautami i prezydentem

04.02.2012

Pełna kapitulacja Donalda Tuska. Po raz pierwszy od czasu kiedy objął władzę, przyznał się do błędu. Ze strachu, że ją straci.

Oczywiście, z władzą nie pożegna się z dnia na dzień. Gilotyna może jednak spaść jeszcze w tej kadencji. Zbyt dużo chmur zebrało się nad rządem i nad nim samym, aby zlekceważyć Acta. Gdyby szybko się nie poddał, protestujący internauci, mogliby odśpiewać marsz pogrzebowy nad trumną polityczną obecnego premiera.

Nie łudźmy się, że rezygnacja z ratyfikacji umowy Acta świadczy o dojrzałości premiera. Że  zrozumiał on swoją pomyłkę. Przepisy Acta, pod pretekstem podejrzeń o piractwo internetowe dają praktycznie policji nieograniczone pole do inwigilacji obywateli. Delikatnie mówiąc, ograniczają wolności obywatelskie, zagwarantowane w każdym państwie demokratycznym. Nie to jednak decydowało o rezygnacji z zatwierdzenia umowy przez rząd. Motywem są lecące na łeb i szyję notowania poparcia dla PO i malejącej popularności  premiera w sondażach.


Na tle tego nagłego zwrotu Tuska, śmiesznie brzmi sprzed niemal dwóch tygodni, jego buńczuczne miotanie piorunów: - „Nie ugnę się przed szantażem”. Tę porażkę jest w stanie przełknąć. Złagodzenie sposobu wprowadzenia Acta jest jednym z wielu zabiegów marketingowych dla zamydlenia oczu „młodzieży internetowej”, która walcząc o swoje partykularne interesy, mogła znaleźć naśladowców wśród innych grup zawodowych. Dlatego Tusk zdecydował się powstrzymać impet protestujących. Myślę jednak, że jest już za późno, żeby wywinąć się z tej historii bez żadnych konsekwencji.


Większość Polaków, którzy czują się przez rząd skrzywdzeni, choćby część służb mundurowych – Straż Graniczna, Straż Pożarna, Służba Więzienna – pominięta w tegorocznych podwyżkach pensji, wie już teraz, że tylko silny, zorganizowany nacisk w formie ulicznych protestów jest w stanie zmusić ten rząd do ustępstw. To ważna przegrana Tuska i jego rządu. O wiele bardziej bolesne urazy pozostaną Tuskowi po surowej lekcji jakiej udzielił premierowi Bronisław Komorowski. To prezydent pierwszy zaproponował debatę publiczną nad Acta. Zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego ministrów odpowiedzialnych za przygotowanie przez rząd podpisania Acta – Michała Boniego i Bogdana Zdrojewskiego - w towarzystwie  Rzecznika Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz, było lekkim klapsem wymierzonym Tuskowi za fuszerkę rządu, jaką było wprowadzanie Acta kuchennymi schodami, za plecami obywateli.


To jeszcze nie jest otwarcie przez Komorowskiego prawdziwego frontu do starcia się z Tuskiem w ramach boju o reelekcję prezydencką. Jednakże wyraźny sygnał, że taki front jest gotowy zbudować, gdyby Tusk miał patrzeć nieprzychylnym okiem na powtórną kadencję Komorowskiego, lub co gorsza, próbowałby mu w tym przeszkadzać.                           

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook