Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ta wstrętna polska opozycja

24.07.2013

Wniosek PiS, jeszcze nie formalny, lecz jego zapowiedź, o powołaniu komisji śledczej w sprawie zbadania, jak naprawdę finansami państwa steruje minister Jacek Rostowski, Paweł Graś nazwał absurdem.

 W charakterystycznej dla swojej osobowości, no i pułapu możliwości intelektualnych, formie, dał należyty odpór: - W sezonie ogórkowym pojawiają się coraz bardziej absurdalne pomysły. 

Uwielbiam grepsy Pawła Grasia, jakie wymyśla na obronę rządu. Szczególnie od czasu afery związaną z ACTA. Kiedy młodzi internauci, w odruchu protestu przeciw ACTA,  zablokowali portal Kancelarii Premiera, Graś obwieścił, że portal chwilowo nie działa, bo jest przeciążony w wyniku ogromnego zainteresowania pracami rządu. Rzecznik rządu - najczystszej wody Monty Python.

Co taka komisja miałaby badać, jeśli wszystko, co robi Rostowski jest przejrzyste – to kolejny skecz Pawła Grasia z cyklu Pythona .   

Z kolei Jarosław Kaczyński chce dowiedzieć się, jaki jest rzeczywisty stan finansów publicznych, jak wygląda kreatywna księgowość i jaka jest w tym rola ministra Rostowskiego.

Inni posłowie opozycji zarzucili Rostowskiemu, że „oszukał Polaków”, bo pomylił się w budżecie, bagatelka, o 24 mld zł. I argumentowali, że gdyby księgowy prywatnej spółki pomylił się o kwotę tego rzędu, zostałby z hukiem wywalony.

Zrozumiałe, że politycy PO są przeciwni prześwietlaniu Rostowskiego przez komisję śledczą. Ich argumenty nie odbiegają poziomem od uwag Grasia. Szef Klubu parlamentarnego PO Rafał Grupiński przekonuje, że Rostowski jest doceniany przez gremia europejskie jako jeden z najlepszych ministrów finansów w Europie.

Szkoda, że Grupiński nie pochwalił się, jak często i o jakiej porze dzwonią do niego gremia europejskie, żeby wyrazić swój zachwyt na naszym ministrem. A może oceny przekazują mu pocztą mailową. Niech nam pokaże i pochwali się z rozległości swoich kontaktów w sprawie Rostowskiego.

Do chóru przeciwników komisji dołączył niedawny postkomunista, dziś jeden z czołowych specjalistów finansowych w Platformie, Dariusz Rosati. Jego głos był o tyle oryginalny, że zakwestionował sens działania sejmowych komisji śledczych. Trudno odmówić mu racji, kiedy mówi, że głównym celem członków komisji jest robienie teatru politycznego, a nie dochodzenie do prawdy, ustalanie faktycznego stanu czy przebiegu zdarzeń.

Ciekaw jestem, jak Rosati będzie głosował nad wnioskiem Platformy o postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro. Czy w swojej negatywnej ocenie wartości działań komisji, zrobi wyjątek dla komisji pod przewodnictwem Ryszarda Kalisza, która w swoim raporcie obciąża Kaczyńskiego i Ziobro śmiercią Barbary Blidy?

Swoje trzy grosze wtrąciła Iwona Śledzińska-Katarasińska, partyjnym ekspertem w sprawie wysokości wynagrodzeń prawicowych dziennikarzy. Nie zależnie od tej specjalizacji, okazuje się też wielką humanistką i obrończynią uciśnionych na skalę europejską. Chcecie powołać komisję, aby bez powodu pastwić się nad jednym człowiekiem? – pyta dramatycznie.

Polityków Platformy przebił reporter TVN Sobieniowski, którego zdaniem, tego rodzaju wniosek opozycji w innych krajach byłby dla niej czymś zgubnym.Na dowód przedstawił przerażająca wizję. Gdyby dziś na przykład taki wniosek, jak u nas PiS, zgłosiła opozycja w Anglii - mówił dziennikarz TVN - w całej Brytanii rozmawiano by o tylko tym, jaka to koszmarna partia mogła wymyśleć takie propozycje, a nie o  narodzinach następcy tronu.

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook