Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szczęśliwa wigilia Tuska z seniorami

25.12.2013

Donald Tusk w stylu naśladującym wiernie metody stosowane w szczytowych latach komunizmu w Polsce, zorganizował w Kancelarii Premiera fałszywe przedstawienie, w którym używając starych ludzi jako sztafażu, próbował ocieplić swój mocno nadwyrężony wizerunek.

Na aktorów spektaklu wybrano seniorów, którzy wcielili się na powrót w rolę członków komsomołu lub Socjalistycznego Związku Młodzieży Polskiej, przećwiczone w czasach młodości w PRL. Na dzień łask premierowskich, które spłynęły rzekomo na najstarsze pokolenie Polaków, Donald Tusk wybrał jeden z najpiękniejszych dni w roku, jakim jest wigilia. Stacje telewizyjne zwijały się jak w ukropie, żeby przekazać transmisję z tego cyrku. Premier Tusk i rząd, nie zważając na tradycję i wynikające z niej obowiązki rodzinne i domowe w przygotowaniu do wigilii i dwóch dni świątecznych, zajęli się projektami długofalowej polityki dla polskich seniorów. Ze względu na ich znaczenie dla starszych ludzi oraz to, że  wybiegają one w przyszłość aż do 2020 roku, wymagały, aby zająć się nimi natychmiast, w wigilię. Nie można było dopuścić do choćby jednego dnia zwłoki, bo projekty trzeba było zamienić w marketingowy podarunek pod choinkę.

Rząd dowiódł, że nie zawiódł emerytów i rencistów, którzy od oho, ho, kto to wie, jak długo czekali na pakiet pomysłów dla seniorów. Od momentu powstania pakietu – na razie istniejącego w protokole z posiedzenia rządu – starzeć się będziemy aktywnie i w zdrowiu, bez względu na wysokość emerytury. I ci, którzy pracowali ponad 40 lat w sklepie spożywczym albo byli nauczycielami i mają ok. tysiąca zł emerytury i byli oficerowie SB, którzy przez 20 lat ofiarnie służyli krajowi oraz dwom znanym generałom , a których emerytura wynosi ponad trzy tysiące – będą mieli życie łatwiejsze i komfortowe, bo sprawi to pakiet.

Dla upamiętnienia tej wielkiej chwili, Tusk na salony swojej Kancelarii na wigilijne spotkanie zaprosił przedstawicieli Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Ja się nie załapuję, bo według kalendarza,  jestem już Czwarty Wiek. Ale kilku mnie podobnych było. I byli oni drugimi, zaraz po premierze, bohaterami spotkania. Zachowajmy jednak hierarchię i w ogóle porządek. Dajmy najpierw przemówić premierowi. Wszystko, co mówił było przepiękne i wzruszające.  Najważniejsze jednak, czego się dowiedziałem, to  wiem już jak Donalda Tuska można uczynić szczęśliwym. – Po raz pierwszy w tym roku, no, może nie po raz pierwszy, ale naprawdę dziś jestem szczęśliwy, gdy widzę tu siedzących. Tych, bez których rodziny nie byłyby pełne. Babcie i dziadków. Jestem szczęśliwy – jeszcze raz zwierzył się telewidzom premier.

Następnie wstała jakaś kobieta Trzeciego Wieku i palnęła przygotowaną – jak w PRL – mowę. Mniej więcej w stylu: - Dziękujemy panu premierowi za naszą tutaj obecność. Piękny prezent wigilijny w postaci wyróżnienia jakie nas spotkało i zaszczytu. Nie wiem jednak, czy wszyscy państwo wiedzą o prawdziwym prezencie, jaki przygotował dla nas rząd, kierowany przez siedzącego tu obok mnie pana premiera Donalda Tuska. Tym wigilijnym i świątecznym podarunkiem jest pakiet projektów dla seniorów, wybiegający na wiele lat naprzód. Słowa te wywołały niekłamany uśmiech szczęścia na twarzy Tuska.

Podobny wyraz szczęścia widziałem u premiera, kiedy stało się jasne, że Grzegorz Schetyna w wyniku głosowaniu do Zarządu partii, został wtrącony w niebyt polityczny.

Jerzy Jachowicz

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook