Jedynie prawda jest ciekawa

Święta Pomaska i jej patron Lis

01.02.2017

Kiedy czytam relacje z rozmów Tomasza Lisa w Onecie z politykami Platformy oraz zwolennikami tej partii, mam wrażenie, że żyję w absurdalnym świecie.

Autor programu i jego goście, którzy  należą do najbardziej zdeklarowanych i zapiekłych siewców nienawiści do Prawa i Sprawiedliwości oraz jego lidera Jarosława Kaczyńskiego, nieustannie w tych rozmowach oskarżają o sianie nienawiści tych, których sami opluwają, na których wyładowuję swoje najgorsze, negatywne  emocje. Zdawałoby się, że to niemożliwe , aby być aż tak zakłamanym. I cynicznym. Myślę przede wszystkim o Tomaszu Lisie. Bo to, że prymitywna posłanka Agnieszka Pomaska nie rozumie często znaczenia słów, które wypowiada, co chyba zasadnie zakładać, to z pewnością nie zdarza się to Lisowi. On doskonale wie, jak naprowadzić swoich rozmówców na szlak nienawiści jak wyzwolić w nich najgłębsze pokłady tego uczucia, a na koniec, jak rozpalić je do czerwoności. Po to, by używać ich jako pociski skierowane przeciwko PiS.

Oto zapis narastających emocji posłanki Pomaskiej w rozmowie z  Tomaszem Lisem: - „Tam, gdzie mamy kulturalnie protestujących na ulicach, (tak mówi o nocy 16 grudnia, kiedy kodowcy i posłowie opozycji agresywnie atakowali słowami, opuszczających  Sejm posłów PiS – dop. J.J.),  to minister Błaszczak chce te osoby ścigać. Z drugiej strony mamy demonstracje przed Pałacem Prezydenckim, czy mamy te miesięcznice. I też jest bardzo dużo agresji i takiej nienawiści. Ja się boję, że przyjdzie taki dzień, że ta nienawiść przerodzi się w jakieś walki uliczne albo po prostu zrobi się komuś krzywdę. Wydaje się, że trzeba się temu przeciwstawiać i nie czekać aż to się wydarzy”.

A Kilka dni wcześniej, opisując  akcję kilkunastu osób, które chciały uniemożliwić wjazd  Jarosławowi Kaczyńskiemu na Wawel, na grób brata , Pomaska powiedziała : - „Przyznam, że widziałam w oczach Jarosława Kaczyńskiego furię”.  

Tak właśnie wygląda właściwe spojrzenie na różne sytuacje przez Pomaską. Ci, którzy są zwykłymi awanturnikami, nie szanującymi uczuć innego człowieka, który chce się pomodlić przy grobie brata, demonstranci, depczący polskie tradycje religijne, są w porządku. Sięgają po taką formę protestu – mówi Pomaska -  bo chcą,  żeby Kaczyński się cofnął, (co znaczy ugiął się pod naciskiem opozycji i drugi raz głosowano ustawę budżetową – dop. J.J.). Dopóki tego nie zrobi, będzie miał kłopoty z poruszaniem się po kraju - dodaje. 

Ktoś, kto jest w jakimś sensie ofiarą agresji demonstrantów, według Lisa i jego gości przemienia się w demona agresji i nienawiści – furiata, a więc kogoś nieobliczalnego i niebezpiecznego.

Pomaska żyje zapewne w przeświadczeniu, że jest niewyczerpanym źródłem miłości do innych.   

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook