Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Stare nagranie jak nowe, jak to z Rywina

18.07.2012

Kiedy to mieliśmy ostatnią aferę podsłuchową? W grudniu ubiegłego roku. Aferę w PZPN.

Poleciała wtedy drugorzędna figura (ale tylko formalnie, bo podobno trząsł zarządem) Zdzisław Kręcina, sekretarz generalny Związku. Grzegorz Lato ma się do tej pory dobrze i być może nawet świetlaną przyszłość przed sobą, czyli powtórne zwycięstwo w tegorocznych wyborach na prezesa PZPN.

 

Dzisiejsza zaczyna się od dużego uderzenia, jaką jest dymisja ministra rolnictwa Marka Sawickiego, rodem z PSL. Jak wiadomo, początek aferze dało nagranie z ukrytej kamery. Zarejestrowano na nim spotkanie Władysława Serafina, szefa kółek rolniczych z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego. Była to więc rozmowa dwóch imienników, z których gospodarz Władysław Serafin jest starym ( dziś 62-letnim) wyjadaczem PSL, mającym za sobą wieloletni staż partyjny w PZPR do czasu jej rozwiązania. Przywiązuje się do partii i do stanowisk. Związany z PSL od początku lat 90, zaś ze swoim obecnym stanowiskiem od 1999 roku, a więc lat bodajże 13. Ładny kawałek czasu. Władza na szczycie PSL nie zmienia się od lat, od 2005 roku szefem partii jest obecny wicepremier Pawlak ( Wcześniej prezesował też PSL w latach 1991-1997). To chyba o nim też można powiedzieć – wyjadacz. Zarysowałem sytuację kadrową w PSL, bo z nią się wiąże to, co wszyscy lubimy, czyli spiskowa teoria. O niej za chwilę. Teraz pytanie poważniejsze.

Czy ta afera, ściśle peeselowska, zatrzęsie sceną polityczną? – to pytanie, które dziś wielu nurtuje. Nie sądzę, aby miał się dokonać jakiś przewrót. Wygląda na to, że Donald Tusk w obawie przed poważnymi kłopotami, jakie mogłyby nastąpić, gdyby zaczęto dokładnie szukać potwierdzenia zarzutów wobec koalicyjnego partnera, włącznie  do rozpadu koalicji, a nawet upadku rządu, szybko porozumiał się z Pawlakiem, aby ten złożył w ofierze, na palący się rożen, swojego partyjnego druha. Słowo druh jest chyba tutaj nie na miejscu – w tym miejscu zaczyna się teoria spiskowa - bo jak gminna wieść niesie, Marek Sawicki miał zamiar wystartować w jesiennych wyborach w PSL, jako kontrkandydat Waldemara Pawlaka do przywództwa partii. I jak niektórzy twierdzą nie byłby w tej potyczce pozbawiony całkowicie szans. Czyli - w języku PSL - na dwoje babka wróżyła. Brnijmy dalej w tych ciemnych domysłach. Albo przez kogoś zainspirowany Serafin, żeby pomóc Pawlakowi, aby chłopina nie musiał się stresować wyborami, albo z własnej inicjatywy i przenikliwości ogromnej, postanowił nadkruszyć nieco pozycję Marka Sawickiego. Bo to przecież za te przekręty, nepotyzm i cwaniactwo pleniące się w instytucjach Skarbu Państwa, pozostających pod nadzorem ministerstwa rolnictwa, odpowiedzialność, co najmniej polityczną, ponosi szef resortu. Nie dopatrzył, nie dopilnował, a być może przymykał nawet oko, albo, o zgrozo, sam podejmował gorszące moralnie inicjatywy. Serafin słuchał tego, o czym opowiadał mu Łukasik i nie wierzył własnym uszom, że takie rzeczy są możliwe. Na nieszczęście – jak twierdzi gospodarz spotkania, i nie mamy powodów, by mu nie wierzyć, choć pozostaje to w sprzeczności z teorią spiskową ze skromnym udziałem Serafina – ktoś podrzucił pluskwę i cała rozmowa została nagrana na kasetę wideo bez wiedzy Serafina, a i pewnie jego cennego gościa. I tak leżała sobie od stycznia, przez nikogo nie niepokojona. Niestety, kilka dni temu, w niewiadomy do tej pory sposób, trafiła do gazety „Puls biznesu” i mleko się wylało. Pół roku po nagraniu. Tak jak kiedyś kaseta magnetofonowa z nagraniem Lwa Rywina. Kto dziś będzie zbierał śmietankę? O przepraszam, to czysty zbieg okoliczności, że pan Andrzej Śmietanko jest jednym z głównych bohaterów nagrania.                           


Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS137fotMINI

Czas Stefczyka 137/2016

PDF (5,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook