Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Skrzywdzili Sienkiewicza

02.04.2014

Telewizja jest niesprawiedliwa. Ale żeby aż do tego stopnia? Tego się nie spodziewałem. Nie będę namawiał panów do negocjacji, choć moim zdaniem, Jan Dworak winien jest Bartłomiejowi Sienkiewiczowi jakieś słowa wyjaśnienia - dlaczego to Elżbieta Bieńkowska dostała Telewizyjnego Wiktora a Sienkiewicza pominięto. Zignorowano, zlekceważono.

Nie chodzi mi o to, żeby wprowadzać niezdrową rywalizację między członkami rządu Donalda Tuska. Wywoływać napięcia w zespole, który powinien harmonijnie współpracować ze sobą jak części jednego organizmu. Ale też nie można pogodzić się z sytuacją, w której dzieje się krzycząca niesprawiedliwość. Co zdecydowało o takim a nie innym werdykcie telewizyjnego jury? Czyżby powody polityczne? A może o kolejności, która tak naprawdę sprowadza się do dyskryminacji ministra spraw wewnętrznych, przeważył dowcip roku, jaki wypowiedziała nieświadoma finezji zawartej w tym pozornie brutalnym zdaniu pani Bieńkowska: „Sorry, ale taki mamy klimat”.

Jeśli zdanie to sparafrazować na inne sprawy, niż sprowadzone tylko do mrozów i śniegów szalejących na dworze, powodujących ogromne opóźnienia pociągów, może ono nabrać znaczenia uniwersalnego. Dzięki temu może odnosić się także do sprawy, która mnie tak głęboko poruszyła, czyli wyolbrzymieniu osiągnięć telewizyjnych pani Bieńkowskiej z jednoczesnym pomniejszeniem telewizyjnego dorobku ministra Sienkiewicza.  „Sorry, taki mamy klimat” – być może powiedziałby Jan Dworak, gdybym zapytał go o jego bulwersującą decyzję. Byłby, oczywiście daleko od pierwotnego znaczenia tego powiedzenia. Jeśli chodzi i o siły natury, to na nie mamy na nie wpływu,  lecz uzasadnione staje się wtedy pytanie, jaki mamy klimat polityczny,  w którym nadmiernie obdarowuje się jedne osoby, a drugie dyskryminuje. Niechby już Dworak przyznał na przykład: - „Obowiązuje mnie parytet”. Wtedy sprawy byłyby jasne. Nie znaczy to, że ja bym się z tym pogodził. Proszę bardzo, niech sobie parytety funkcjonują w członkostwie w partii, w obsadzaniu kierowniczych stanowisk, ale nie nagradzaniu. Chyba, że Dworak chciał się podlizać Donaldowi Tuskowi, bo wie że premier bardziej lubi panią wicepremier niż Sienkiewicza. To by się jakoś tłumaczyło racjonalnie. Bo jeśli chodzi o kryteria, kto bardziej lub dłużej w telewizji, to z cała pewnością Bartłomiej Sienkiewicz. Szef spraw wewnętrznych praktycznie przenosi się tylko ze studia do studia. To bardzo nieprzyjemne tak biegać na czczo. Pan minister, wiem to, przyzwyczajony jest do wykwintnych posiłków. Więc nawet, jak kierowca proponuje kupienie kebaba lub hot-doga, żeby minister mógł się posilić w drodze, ten odmawia, tłumacząc, że lepiej mu się myśli o pustym żołądku. – Do czasu, panie ministrze, do czasu, aż się pan nie dorobi wrzodzików.

I pytam: - Warto się tak poświęcać, jak telewizją rządzi taki konformista-karierowicz?

 

Jerzy Jachowicz

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook