Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rosjanie: Czas pracuje dla nas

27.03.2013

Wszystkim bliskim ofiar katastrofy smoleńskiej te Święta Wielkanocne będą przebiegały pod znakiem wspomnień, zmieszanych ze smutkiem i bólem. Ledwo tydzień dzieli Święta od trzeciej rocznicy, w którą do przeżywających tragedię bliskich, dołączą miliony Polaków w każdym zakątku naszej ojczyzny.

Ogarnia zgroza, gdy sobie uświadamiam, jak jednocześnie wiele tysięcy rodaków chciałoby o tej rocznicy zapomnieć. Wymazać ją na stale z kalendarza wraz z wydarzeniem, które reprezentuje. Wykreślić chciałby  ten dzień prawdopodobnie cały rząd, ogromna większość członków Platformy Obywatelskiej z jej kierowniczymi gremiami na czele, prawie w komplecie tzw. elity, tworzące  Honorowe Komitety poparcia kandydatów PO do parlamentu i na najważniejsze stanowiska w państwie. Wielka część środowiska dziennikarskiego. W ciemno mogę powiedzieć, że wymazać ten dzień obchodu smoleńskiego dramatu chcieliby pewnie w całości sygnatariusze poparcia poznańskiej reżyser Ewy Wójciak, która na swoim facebooku nowo wybranego argentyńskiego papieża nazwała  rynsztokowym określeniem. To środowisko, wychowane i ukształtowane przez mainstreamowe media. Ich wiary we własny rozum i prawdziwość przekonań nic nie jest w stanie nie tylko skruszyć, ale nawet podważyć.

Najprawdopodobniej nigdy nie poznamy całej prawdy o tragedii, jaka miała miejsce w lesie pod Smoleńskiem. Jednakże trzeba być ślepym, aby nie widzieć, jak wiele elementów wskazuje na to, że Donald Tusk i jego najbliżsi współpracownicy chcą coś ukryć przed Polakami, przed rodzinami ofiar. Uniemożliwia się nam poznanie szczegółów ostatnich miesięcy, tygodni, dni i godzin przed startem samolotu. Nie otrzymujemy też najważniejszych danych, które by przynajmniej ułatwiły zbadanie przyczyn wypadku, w którym zginął polski prezydent wraz z małżonką i 96 innymi osobami, znajdującymi się na pokładzie.  Rosjanie robią wszystko, aby maksymalnie opóźnić przekazanie nam każdego dokumentu, który jest niezbędny do rozwikłania przez naszą stronę zagadki katastrofy. Za to sami szybko i skutecznie propagują w świecie wersję dla nich najbardziej wygodną, obarczając wszystkimi istotnymi przyczynami  tragedii, stronę polską. M.in. historia pijanego gen. Andrzeja Błasika w kokpicie, siedzącego za sterami Tupolewa. Dziś już wiemy, że to nieprawda, ale oszkalowanemu przez Rosjan (słynny raport Anodiny) gen. Błasikowi będzie trudno w świecie odzyskać nieskazitelne imię.

Dziś już jesteśmy niemal pewni, że miały miejsce jakieś super tajne ustalenia między Putinem a Tuskiem, skoro premier odmawia odtajnienia rozmowy na Westerplatte. Skoro Tomasz Arabski podczas rozmowy z szefem Kancelarii Putina w moskiewskiej restauracji, na pewien jej fragment spotkania wyprasza od stolika polską tłumaczkę. Ciągle podejrzaną sprawą, i też pewnie nigdy nie uda się tego wyjaśnić, jaki był prawdziwy powód, że Tusk natychmiast, praktycznie bez konsultacji, oddal śledztwo w ręce Rosjan. Tak jakby chciał  ułatwić im życie, gdyby miało się okazać, że główny ciężar winy spoczywa na nich. Trzy lata to widać za krótko, żeby coś bliżej wiedzieć. Musimy czekać. Trudno, będziemy.

Jerzy Jachowicz

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook