Jedynie prawda jest ciekawa

Robaczywy owoc w zdegenerowanej Radzie

22.03.2017

Przypadek rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa Waldemara Żurka w możliwie najbardziej dosadny sposób dowodzi, jak konieczne jest oczyszczenie środowiska sędziowskiego.

Jak konieczna jest jego reforma, aby nie mogły się w nim zagnieżdżać się tak dwuznaczne osoby, jaką jest sędzia Żurek. Aby nie zdołały wymościć sobie wygodnego gniazda, w którym solidaryzujący się z jego złą twarzą, dają mu ochronę.

Od kilku miesięcy w mediach pojawiają się informacje o przykładach degeneracji w środowisku polskich sędziów. Kiedy zaś projekt reformy sądownictwa nie ukrywa, że dzieją się różne kompromitujące to środowisko rzeczy i to jest jedną z przesłanek do zmian, które zamierzają wyeliminować część przykrych patologii. Zmian, które dają nadzieję na przywrócenie zasad etycznych w środowisku sędziów jako fundamencie uprawiania tego zawodu. Sędziowie mają rację, mówiąc, że to jeden z najbardziej odpowiedzialnych zawodów. Tak wygląda to także z punktu widzenia przeciętnego obywatela, który oczekuje, że sędziowie będą podejmowali sprawiedliwe decyzje. Ale ważne to także ze względu na prawidłowe funkcjonowanie państwa, ponieważ sędziowie w wymiarze sprawiedliwości zastępują państwo. 

Obywatele, którzy tracą zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, w istocie tracą zaufanie do państwa. Stąd od sędziów, jako miniaturowemu odbiciu państwa w kwestiach prawa, wymaga się bezwzględnej uczciwości. A cóż to jest bezwzględna uczciwość. To obok prawdomówności i nie czynieniu szkody lub czegoś przykrego innym ludziom, jest wywiązywanie się ze swoich obowiązków. Zaś jednym z bezwzględnych wymogów uczciwości, do czego większości ludzi nie trzeba nawet zachęcać, jest wywiązywanie się ze swoich obowiązków wobec własnej rodziny. 

I w tym poznajemy prawdziwe, odpychające oblicze sędziego Żurka. Jeśli potrafi być nieuczciwy, a nawet okrutny wobec własnej rodziny i to dla własnego dziecka, przy założeniu, że była żona stawia prawdziwe zarzuty, to jak możemy oczekiwać od niego uczciwości wobec obcych sobie ludzi? Jeśli nie jest w stanie przestrzegać człowiek o naturalnych dla każdego człowieka reguł to, jak może być sędzią?

Jak człowiek o tak niskim morale (vide Mateusz Kijowski, już niektórym komentatorom przychodzą na myśl takie porównania), może reprezentować Krajową Radę Sądownictwa? Właśnie cała rzecz polega na tym, że nie tylko może. On tę Radę reprezentuje. To znaczy dokładnie, że ta Rada zasługuje na takiego człowieka jako rzecznika. Sędziowie, którzy go wybrali na tę funkcję, wiedzieli jaki jest jego poziom etyczności. Im to nie przeszkadza. Właśnie dlatego trzeba radykalnie zmienić skład tej Rady pod względem zasad etycznych, ich uczciwości, sposobów ich kwalifikacji do takiego ważnego ciała. Oni nawet, tego się obawiam, nie rozumieją, że Waldemar Żurek nie powinien nigdy zostać ich rzecznikiem. Reprezentować ich.

Oni nie tylko go wybrali. Nie dopuszczając do należytych wobec niego sankcji, solidaryzują się z nim. Stają się podobni niemu. To pewnie dlatego ich tak zaciekle broni. Bo tym samym broni siebie.



Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook