Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przyspieszający rząd

28.09.2016

W zeszłym tygodniu po ogłoszeniu przez premier Beatę Szydło zapowiedzi rekonstrukcji rządu, w mediach rozpoczął się ogromny ruch.

W zeszłym tygodniu po ogłoszeniu przez premier Beatę Szydło zapowiedzi rekonstrukcji rządu, w mediach rozpoczął się ogromny ruch. Nawet mnie pochłonęła fala medialnej tsunami, zmuszając do spekulacji na temat zmian w radzie ministrów. Nie sypnę się teraz, kogo przeznaczyłem do odstrzału, bo mogę się ośmieszyć, jeśli nie trafiłem. Szybko okazało się, że listę odwołanych ministrów premier Szydło poda dopiero  na początku przyszłego tygodnia (a więc tego, który właśnie trwa), po weekendowym spotkaniu klubu parlamentarnego PiS w podwarszawskiej Jachrance na Zalewem Zegrzyńskim. 


Sprawa zmian w rządzie znalazła anemiczną kontynuację podczas weekendu w banalnych przeciekach z zamkniętego spotkania w Jachrance. Jednakże każdy kolejny dzień nowego tygodnia wyciszał dywagacje i o przypuszczalnych zmianach w rządzie, do tego stopnia, że sprawa, która w poprzedni piątek wzbudzała podniecenie i sensację, dziś po pięciu dniach sprawia wrażenie drugorzędnej. To świetne doświadczenie medialne, potwierdzające, że biegnący w oszalałym tempie świat żyje chwilą. Nie zwalnia nas to oczywiście wypełniana swoich powinności, czyli przekazywania opinii publicznej wiarygodnych, ważnych  informacji. I to szybko, jak tylko to możliwe. 

Zastanawia mnie nagłe uśpienie rządu. Myślę, że powód wstrzymywania się z oficjalnym ujawnieniem nazwisk zdymisjonowanych ministrów jest dość prosty. Po pierwsze, zakładam, że zmiana sprowadzi się do zmian kosmetycznych – wymiany dwóch, maksimum trzech ministrów. Wymiana większej ilości, nie pozwoliłaby utrzymać ich nazwisk w tajemnicy. Po wtóre, premier Szydło, wraz z nazwiskami zdymisjonowanych ministrów, chce od razu, w czasie tego samego spotkania przedstawić nowych członków jej gabinetu.  A to znaczy jedno. W rządzie nie będzie żadnej rewolucji personalnej. Bo jak się wydaje, nadal kluczowym hasłem politycznej filozofii PiS jest słowo „przyspieszenie”.     

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook