Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prokurator Seremet zawiódł

21.12.2011

Andrzej Seremet łagodny wobec rządzących, srogi dla ich przeciwników

Tylko naiwni mogą sądzić, że zarzuty wysunięte wobec Antoniego Macierewicza przez prokuraturę okręgową w Warszawie są samodzielną decyzją jej pracowników.

Większość komentatorów słusznie zakłada, że za oskarżeniami kryją się sprężyny polityczne. Musimy jednak pamiętać, że w przypadku tak poważnych figur, jakimi są parlamentarzyści, wysocy urzędnicy, potężni biznesmeni, decyzje podejmowane są na najwyższym szczeblu. Z dużym uprzedzeniem wie o nich i je akceptuje szef prokuratury Andrzej Seremet. To on w imieniu decydentów politycznych, nigdy przez niego niewymienianych z imienia i nazwiska, sugeruje w jakim kierunku powinno być prowadzone śledztwo dotyczące osób „szczególnej kategorii”. Rękę Andrzeja Seremeta jako człowieka wypełniającego oczekiwania polityczne obozu władzy, widać wyraźnie także w innych głośnych sprawach. Seremet musiał dawać przyzwolenie na całą serię działań prokuratury, uderzających w znanych ludzi PiS. Jedną z ofiar działań prokuratury pod wodzą Seremeta jest niewątpliwie były szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Prokuratura zaczęła go nękać za to, że pokazał część akt ze śledztwa w tzw. aferze paliwowej Jarosławowi Kaczyńskiemu, w momencie kiedy ten był tylko szefem partii.

Innym znanym politykiem, przeciwko któremu prokuratura wytoczyła armaty jest były szef CBA Mariusz Kamiński. Postawiono mu zarzut, że bezprawnie przygotował fałszywkę o sprzedaży gruntów rolnych pod Mrągowem na użytek tajnej operacji w aferze rolnej. Myślę, że niepozbawione podstaw jest pytanie, czy zarzuty prokuratury związane z aferą gruntową nie są zemstą, w której prokuratura jest tylko narzędziem, za wywołanie przez Mariusza Kamińskiego afery hazardowej?

Działania Seremeta idą dwukierunkowo – oskarżać przeciwników politycznych PO, a bronić ludzi partii rządzącej. Wariant obrony „swoich” czyli rządzących, przyjęła prokuratura w aferze hazardowej. Nikt w tej sprawie nie poniósł najmniejszego szwanku.

Najczarniejszy obraz Andrzeja Seremeta wyłania się jednak ze sprawy smoleńskiej. W niej najbardziej uwidacznia się uległość polityczna Prokuratora Generalnego. W ciągu ponad półtora roku nie zrobił nic, co by miało świadczyć o jego samodzielności w podejmowaniu decyzji. Odwrotnie, raz w sposób aktywny, innym razem poprzez milczenie, akceptował wszystkie, najbardziej szkodliwe dla polskiej strony, decyzje rządu.

Strasznie to smutne, że swoje stanowisko otrzymał dzięki śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Dodajmy jednak, że jedynym jego konkurentem był człowiek, którego prezydent Kaczyński musiał odrzucić z góry. Z kolei w trakcie nominacji Andrzej Seremet mógł stwarzać iluzję człowieka światłego, potrafiącego kierować się przede wszystkim przepisami prawa i zdrowym rozsądkiem. Niestety, zawiódł.

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook