Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Rzepliński i inni podczas jubileuszu Trybunału

18.10.2016

- Wszyscy kłamali. Goście w dobrej wierze, gospodarze złej – tak można by w olbrzymim skrócie określić wystąpienia podczas uroczystych obchodów 30 rocznicy Trybunału Konstytucyjnego w Gdańsku.

Nie zorientowany w istotnych szczegółach tych obchodów, prezes czeskiego sądu konstytucyjnego podkreślił wagę tego, że konferencja odbywa się w Gdańsku. Szczególnym miejscu, w kolebce Solidarności, wielkiego ruchu społecznego, który doprowadził do pokonania komunizmu, a innym krajom bloku wschodniego oświetlał i torował drogę do wolności.    

Tymczasem powszechnie wiadomo, że zorganizowanie obchodów w Gdańsku jest czystym przypadkiem. Nie takim znowu ślepym przypadkiem. A było tak. Z powodu braków odpowiednich funduszy Trybunał zamierzał zrezygnować z uroczystych obchodów. Jednakże gotowość do podjęcia się pomocy w przeprowadzeniu uroczystości, zgłosił prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Co za wspaniały gość. Zrobił to całkowicie bezinteresownie. Po prostu z miłości do demokracji i jego wielkiego obrońcy prof. Andrzeja Rzeplińskiego. I pociągu do przestrzegania prawa.

Podczas inaugurującej obchody konferencji prasowej, jedna z dziennikarek, zapytała prezydenta Gdańska, czy wpływ na „wyciągnięcie przez niego pomocnej ręki” prezesowi TK prof. Rzeplińskiemu, nie ma to, że prezes walczy z rządem PiS, a prezydent Gdańska związany jest z Platformą.

- Od trzech lat nie jestem członkiem Platformy – odparł Adamowicz i zaczął się dopytywać, „z kim dziennikarka jest związana”, mając na myśli jej relacje polityczne.

No, cóż, można udawać – jak to robi prezydent Gdańska, że się jest apolitycznym, a wspierać walczącego z PiS Rzeplińskiego.
Do grona osób, które trudno zaliczyć do prawdomównych, nie można pominąć samego prezesa Rzeplińskiego.  Zapytany o jego spojrzenie na spór z obecną władzą, odparł: - Ani języka, ani gestu Kozakiewicza rządowi nie pokazuję i nie mam takiego zamiaru.

Czy on naprawdę wierzy, że ktoś – poza jego zastępcą Stanisławem Biernatem oraz prezydentem Gdańska – wierzy w to, co mówi?  

Pewnie nawet nie wierzy ten były esbek, obecny w roli gościa jubileuszu, wykryty przez Sławomira Cenckiewicza.   

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook