Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Premier piłkarz to nie cały kraj

11.07.2012

Premier promieniuje. Nie wchodząc w to, jakie Euro 2012 było, jakie będą jego skutki i w jakich dziedzinach, na razie piłka wdziera się w naszą rzeczywistość. Nie jesteśmy potęgą piłkarską pod żadnym względem.

Odwrotnie. Zajmujemy ledwo 56-te któreś miejsce na świecie w rankingu. Jest prawie pewne, że gdybyśmy nie mieli przywileju udziału w finałach Euro 2012 jako współgospodarz turnieju, nie mielibyśmy szans przebicia się drogą eliminacji. W Europie jest bowiem kilkanaście reprezentacji przewyższających nas umiejętnościami.  Kiepskie są też nasze drużyny klubowe, czego dowodem jest fakt, że od lat nie możemy przebić się do udziału w rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów. A mimo to od dziś stajemy się krajem, w który rządzi piłka nożna. Premier kopie piłkę. Piłkę kopie rząd. Kopią celebryci. Dziennikarze. Mainstreamowi. Spotykają się w świetle kamer telewizyjnych z politykami, z parlamentarzystami, partii rządzących. Premier promieniuje. A może infekuje? Jestem za tym drugim rozwiązaniem. Cóż to za kraj, gdzie pierwszą wiadomością wszystkich mediów publicznych i prorządowych jest wybór nowego trenera, czy jak się ładnie mówi, selekcjonera piłkarskiej kadry narodowej. News dnia obudowany bogatym backgroundem i dziesiątkami komentarzy, a nowy selekcjoner zamienia się w bohatera dnia w stopniu nieporównywalnie większym niż nowo wybrany minister spraw wewnętrznych czy zagranicznych.

Nie znam człowieka, nie wiem kim jest nowy selekcjoner, ale już widzę niebezpieczeństwo: od pierwszych minut wyboru na nowe stanowisko, staje się marionetką w rękach mediów. Ich zakładnikiem. Niewolnikiem. Wchodzi w garnitur człowieka bez właściwości. Bez osobowości. Przez sam fakt, że daje się w ciągu pierwszego wieczoru przegonić przez kilka stacji telewizyjnych, nie mając, ze zrozumiałych powodów, nic ciekawego do powiedzenia. Poza banałami. Nie on jednak napawa mnie niepokojem. Lecz hierarchia przyjęta przez media.

Hierarchia, która buduje przed naszymi oczami fikcyjny świat potrzeb i problemów. Owszem, miliony Polaków interesowało się Mistrzostwami Europy, przeżywało mecze naszej drużyny. Ale Euro się skończyło. Czas wrócić do realności. Rząd, media wolą jednak utrzymywać nas w iluzji, że piłka, że sport są w życiu najważniejsze. Ten kierunek myślenia forsuje premier i wszyscy mu ulegają. Najpierw partia, później rząd. Następnie kupują to bezkrytycznie media i w tej chwili sprzedają to jako najlepszy towar. To dla premiera najważniejszymi zajęciami ostatnich tygodni było najpierw pożegnanie piłkarzy a później powitanie siatkarzy, powracających po wielkim triumfie w Lidze Światowej. To wielkie zwycięstwo również oglądałem, byłem dumny z naszych siatkarzy, trenera i całej ekipy, ale pięć minut później musiałem wrócić do spraw codziennej egzystencji, coraz trudniejszej dla mnie, moich dzieci i wnuków.

Problemy polskiej piłki nożnej żywo mnie interesują, w tym także wybór trenera reprezentacji. Chciałbym tylko, aby w hierarchii spraw, którymi żyje rząd, którymi żyje w Polsce przeciętny człowiek, zajmowały odpowiednie miejsce. Premier piłkarz nie może decydować o obliczu kraju.                  

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook