Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polski zgangrenowany system sprawiedliwości

30.09.2015

Głośny przypadek niewinnego człowieka, który osiem lat był uwięziony w szpitalu psychiatrycznym w Rybniku, jako groźny, niebezpieczny przestępca, wydaje się niewiarygodny. Iluż ludzi musiało być zaangażowanych, aby taka rzecz mogła się wydarzyć? W jakim kraju żyjemy?

Wystarczy, że złośliwy sąsiad, a nawet ktoś całkowicie nieznajomy rzuci na nas oskarżenie, że grozimy mu zabiciem, aby zmarnować nam życie. Na tej drodze musi się zgrać wielu ludzi z wielu instytucji państwa, teoretycznie reprezentujących wymiar sprawiedliwości, które dopuszczają się bezprawia. Każda z nich może przerwać absurdalny ciąg zdarzeń, zanim dojdzie do dramatu, do zniszczenia komuś rodziny, dorobku jego życia zawodowego i materialnego. Dlaczego tego nie robią? Powody, dla których demolują życie innych, zaniedbują swoje obowiązki, mogą być wielorakie. I czasami trudne do ustalenia. Jedno jest pewne, bardzo często początek nieszczęść leży w poczucia władzy, nad innymi ludźmi, jaką daje im ich zawód - policjanta, prokuratora, sędziego, biegłego lekarza psychiatry. Realną władzą są ich uprawnienia, z których korzystają, gdy jest to uzasadnione. Ale również wtedy, gdy nie mają ku temu wystarczających podstaw. Zaczyna się zwykle od policyjnej złej woli, ale często lenistwa, bezmyślności.
Tak było w listopadzie 2014, kiedy zatrzymano dziennikarzy, obsługujących na potrzeby publikacji okupację pomieszczeń Państwowej Komisji Wyborczej w proteście przeciwko nieprawidłowościom wyborów samorządowych. Na nic się zdały ich tłumaczenia, że to ich praca, a nawet obowiązek zrelacjonowania ważnego politycznie wydarzenia. Zostali uznani za przestępców, a szefostwo warszawskiej komendy policji na Wilczej, skierowało przeciwko nim oskarżenie do sądu.
Dopiero nagłośniony alarm mediów, o skandalu jakiego dopuściła się policja, zmusił sąd do umorzenia sprawy. Początkowo był on jednak na najlepszej drodze do ukarania niewinnych niczego dziennikarzy. Historia, z która mamy do czynienia, jest przykładem sądowego, kryminalnego przestępstwa. Działania wielu osób domagają się głośnego, publicznego napiętnowania, ale także ukarania. Policjant, który przyjął oświadczenie oskarżyciela, że wskazany przez niego mężczyzna groził mu śmiercią. Nie próbując wyjaśniać bliżej okoliczności, przekazał notatkę prokuraturze. Ta zaniedbując swój obowiązek przeprowadzenia szczegółowego dochodzenia, skierowała do sądu akt oskarżenia.
Sąd, od którego trzeba wymagać rzetelności i skrupulatności w badaniu dowodów, jest kolejną instytucją, która jednej tylko stronie daje wiarę. Zakłada więc, że ma do czynienia z przestępcą. Ignorując jego wyjaśnienia, nie bacząc na całą jego dotychczasową biografię, która przeczyła oświadczeniu oskarżającego, kieruje na badania do szpitala psychiatrycznego. A tam do napiętnowania jest kilku biegłych, którzy z uporem wydawali opinie, mówiące, że trzymany przez nich pacjent jest niebezpieczny dla otoczenia. Po ich opiece zdrowy, w pełni sił mężczyzna po ośmiu latach wychodzi jako ludzki wrak pod względem psychicznym i fizycznym. Zgroza. W reportażu telewizyjnym widziałem rozmowę z panią sędzią. Nie miała żadnych wątpliwości, że sąd postępował słusznie. Nie poczuwała się do popełnienia najmniejszego błędu. Musiała tak zrobić – twierdzi. A później w reakcji na zażalenia podsądnego raz na pół roku zadowalała się opinią nieludzko postępujących lekarzy. W tej sprawie nie ma winnych. To, żeby ktokolwiek został ukarany, choćby dyscyplinarnie, jest nierealne. Gdzie my żyjemy? Jakim ludziom zostaje powierzony nasz los?

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook