Jedynie prawda jest ciekawa

Państwo bezprawia

10.02.2017

Kolejny, bezprzykładny dowód postawienie się sądu ponad prawem. Instytucja, która powinna świecić przykładem dla wszystkich innych w przestrzeganiu, z pełną premedytacją depcze je sama.

Tym samym niszczy fundamenty państwa. Rozpaczliwie tragiczne, że robi to nie jakiś prowincjonalny sędzia. Ze śmieje się w nos z prawa nie jakiś tam sąd okręgowy. Lekceważy prawo Sąd Najwyższy, w tym sędzia numer jeden w Polsce – Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf. 


Sprawa jest błaha, ale pokazuje arogancję pani prezes. Wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego Fundacji ePaństwo przyznano prawo wglądu w dane dotyczące wydatkowania pieniędzy przez sędziów Sądu Najwyższego ze służbowych kart. Uznano bowiem, że taki wgląd ma status informacji publicznej, a więc ogólnie dostępnej. 

- A cóż mi tam decyzja sądu – odpowiedziała prezes Gersdorf. To oburzające, że ktoś się stara uzyskać takie informacje. Po czym  Stanowczo odmówiła dostępu do tych danych. Uzasadniła to kuriozalnie, twierdząc, że podania danych zabrania... rota przysięgi sędziego.



W gruncie rzeczy, taka postawa prezes Sądu Najwyższego nie jest żadną niespodzianką. 

Gersdorf, przypomnę - nominowana na swoje obecne stanowisko przez ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego, należy do ścisłej nomenklatury sędziowskiej stanowiącej twardy trzon antypisowskiej, spłacając daninę wdzięczności Platformie Obywatelskiej.    



Pamiętam, swego czasu Jarosława Kaczyński, podczas jednego z partyjnych, otwartych wieców PiS zarzucił, że rządząca wówczas Platforma terroryzuje sądy rękami ich prezesów, bo na nich bezpośrednio wpływa. Reakcja trójki prezesów najwyższej władzy sądowniczej w Polsce, prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf, prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzeja Rzeplińskiego oraz prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego prof. Romana Hausera była znamienna. Wydali oświadczenie, w którym m.in. pisali: - Jest to bezprzykładny w Europie atak polityka pretendującego do sprawowania władzy wykonawczej w Polsce na władzę sądowniczą. Jest to pełen pogardy atak wymierzony w każdego z tysięcy sędziów wszystkich sądów w Polsce. (...) Takie znieważające, wiecowe zdanie nawiązuje do najgorszych zwyczajów walki politycznej sprzed 1989 r.


P.S. Po kilku dniach minister Gersdorf nagle wycofała się ze swojego zakazu. Co się takiego stało?

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook