Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

O co chodzi z ta prawdą?

07.05.2014

Czy dowiemy się, kto kłamstwo miesza z prawdą, a PO nie ma brudnych rąk?

Ciekawe, że nikt nie kwapi się poprzeć wniosku Pawła Piskorskiego o powołanie komisji śledczej w sprawie finansowania partii Donalda Tuska w latach 90 przez niemieckie CDU.  Kiedy w styczniu partia Palikota również zgłosiła wniosek o komisję śledczą, tylko w innej sprawie, natychmiast znaleźli się jej zwolennicy. Tyle, że w tamtej  chodziło o dokonanie dintojry politycznej na Antonim Macierewiczu. Pretekstem była jego działalność przy rozwiązaniu Wojskowych Służb Informacyjnych, trwających niemal w niezmienionym kształcie od czasów PRL. Projekt Palikota  raźnie poparło SLD. Jej rzecznik tłumaczył, że rzecz jest skomplikowana, ale po to są komisje, żeby wyjaśniać zawiłe sprawy. Dziś postkomuniści milczą, jakby nie słyszeli w ogóle o zarzutach Pawła Piskorskiego wobec KLD, poprzednika Platformy.

Wstrzemięźliwość SLD w kwestii badania finansów jest zrozumiała. A nuż przy okazji przyszłoby komuś do głowy sprawdzić, jak została rozdysponowana „moskiewska pożyczka”,  czy cała kwota została zużyta na zaległe pensje dla szarego aparatu partyjnego nieboszczki PZPR, jak podano do wiadomości publicznej. A reszta na „Trybunę”.  Mógłby też ktoś chcieć sprawdzić wstrętne plotki o płynących na początku lat 90. transzach w obcej walucie z kont szwajcarskich.

Zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, najbardziej zainteresowana powołaniem komisji winna być Platforma Obywatelska i sam Donald Tusk. Oskarżenia Piskorskiego w niego bowiem uderzają najmocniej. I nie chodzi bynajmniej o zemstę Tuska wobec Piskorskiego. Bo jeśli zarzuty byłego członka KLD a później Platformy, będącego w czołówce partii, nie potwierdzą się, mógłby ponieść odpowiedzialność karną. A już na pewno byłby spalony politycznie na zawsze. (Choć akurat w Polsce takie standardy nie obowiązują).  Ważniejszy jest inny interes Platformy. Zadbanie o to, by była partią wiarygodną, mającą czyste ręce, przynajmniej w zakresie stawianych przez Piskorskiego zarzutów. 

​Czyżby PO postępowała wbrew zdrowemu rozsądkowi?  Działała przeciwko własnemu interesowi? Zgadzała się, żeby na zawsze przylepiona była do niej wywieszka: Partia Oszustów?

Wniosek Piskorskiego leży na biurku marszałek Sejmu Ewy Kopacz. Pewnie wielu chciałoby wiedzieć, jak „Piskorski pomieszał prawdę insynuację i kłamstwa” – co stanowczo głosi Donald Tusk. O co chodzi z ta prawdą? 

Jerzy Jachowicz


Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook