Jedynie prawda jest ciekawa

„Nasz człowiek” z mediów reklamuje wino

06.06.2012

Jednym z objawów głębokiej degeneracji państwa jest sytuacja, kiedy ludzie sprzeniewierzają się swojej profesji.

Do nich możemy zaliczyć m.in. zawód policjanta, lekarza, sędziego, nauczyciela, dziennikarza. Są to bowiem zawody zaufania społecznego i dlatego obowiązują w nich szczególnie ostre kryteria etyczne. Każde naruszenie tych norm winno pociągać za sobą eliminację z tych zawodów. Rzeczywistość, niestety, jest tego przeciwieństwem.

Z pośród wymienionych tu zawodów niewątpliwie największy regres dotknął środowisko dziennikarskie. Przypadek, o którym chcę powiedzieć, jest o tyle bolesny, że dotyczy człowieka, zajmującego wyjątkowo wysoką pozycję w mediach publicznych. A te, jak wiadomo, winny wyznaczać standardy obiektywizmu w przekazywaniu wiedzy o świecie, jak również standardy postępowania. Ludzie piastujący w nich kierownicze funkcje, winni być wzorem do naśladowania dla podległych im dziennikarzy.

Dlatego tak przykra jest historia dyrektora programu pierwszego radia publicznego Kamila Dąbrowy. Zdaniem Rady Etyki Mediów, ważnej opiniotwórczej komórki środowiska dziennikarzy, Kamil Dąbrowa naruszył podstawy etyki zawodowej. W jaki sposób, to mu się biednemu przytrafiło? Otóż, nie bacząc na swoją funkcję, kilka tygodni temu poprowadził on festiwal wina w jednym z poznańskich supermarketów, reklamując firmę zajmującą się handlem alkoholem. Wszyscy obecni na owym festiwalu wina dowiedzieli się z rozdawanych ulotek, że reklamę prowadzi dyrektor i redaktor naczelny Programu I Polskiego Radia, choć impreza odbywała się pod patronatem konkurującego z „jedynką” radia PIN. Zdumiewające, że sam bohater nie widzi w tym nic nagannego. Twierdzi, że zrobił to, nie biorąc ani grosza. A na prowadzenie zgodził się dlatego, że organizatorem festiwalu wina był jego przyjaciel.

Kiedy zastanawiałem się, jak to możliwe, że Kamil Dąbrowa czuje się tak pewnie, że pozwala sobie na podejmowanie się roli, która łatwo mogłaby by się skończyć wyrzuceniem go z dyrektorskiej funkcji, przypomniało mi się, co może być powodem poczucia siły jego obecnej pozycji. Jest on po prostu jednym ze stałych współuczestników znanego programu TVN „Szkło kontaktowe”, wykpiwającego na wszelkie sposoby Prawo i Sprawiedliwość, ale np. także Kościół Katolicki. W ramach tej telewizyjnej działalności, Kamil Dąbrowa dorobił się nawet kompromitującego tytułu „Hieny miesiąca lutego 2012 r.”, przyznawanego przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

Patologia naszego państwa polega właśnie na tym, że dla obecnej władzy ten tytuł jest honorowym wyróżnieniem, mówiącym, że „to nasz człowiek”.                           

Jerzy Jachowicz

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook