Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Misjonarz Sikorski

22.10.2014

Przypadek Radosława Sikorskiego jest tragiczny, bo nieuleczalny. To człowiek, który jest patologicznym narcyzem.

Jest typem osobowości, która niemal w każdej sytuacji do podtrzymania życia i chęci działania potrzebuje akceptacji innych ludzi, połączonej z z podziwem. - Jaki on mądry, dzielny, wspaniały, czego on nie umie, o jakich fascynujących  sprawach nie wie, jakie straszne zna tajemnice, do jakich niezwykłych rzeczy jest gotowy – dopiero kiedy ten rodzaj zachwytu zobaczy w oczach innych, jest zadowolony. Inaczej brakuje mu tlenu, traci oddech i wpada w depresję. Nic dziwnego, że dla uzyskania właściwego efektu wychodzi ze skóry. - Jak można zaimponować amerykańskiemu dziennikarzowi? – pomyślał i powiedział. Mniej ważne – jeśli chodzi o wystawienia mu rachunku – jest to, że ujawnił prawdę o propozycji Putina przedłożoną Donaldowi Tuskowi, wspólnego z udziałem Polski rozbioru Ukrainy, czy to zwerbalizował spontanicznie urodzoną w głowie sensację, a następnie zmaterializował nieodparty impuls wywarcia wrażenia na swoim rozmówcy, amerykańskim dziennikarzu.  Zapewniam, że podobnie jak nami jego ujawniona po latach tajemnica spotkania Putina z Donaldem Tuskiem musiała wstrząsnąć dziennikarzem.

Widząc teraz , jakiego zamieszania narobił, próbuje wycofać się z tej głupoty. Zrzuca winę na dziennikarza amerykańskiego, zasłania się brakiem autoryzacji swojej wypowiedzi, wypomina nadinterpretację, tego co powiedział. Tanie wymówki, jak tani jest sam Sikorski, niedawny szef MZS a obecnie marszałek Sejmu. Na swoje nieszczęście w rozmowie pada nazwa miasta Lwów, a tego dziennikarz amerykański nie mógł nadinterpretować. Musiał usłyszeć od Sikorskiego, że Putin zachęcał do swego projektu sentymentalnym dla większości Polaków konkretem.

Wszystko inne, co Sikorski wyprawia to już tylko konsekwencje jego wpadki. W sytuacji mocnego stresu, w jakim się teraz znajduje, niczym bąble na spalonej słońcem skórze wyskakują jego inne nieznośne i kompromitujące go cechy charakteru – cynizm, buta, lekceważenie tych, którzy są mu niewygodni bądź niepotrzebni, arogancja. Ktoś po jego konferencji prasowej odważył się dorzucić jeszcze jedno rzadkie określenie: chamstwo.

Tego samego dnia, ale już wieczorem kolejna wolta w wykonaniu Sikorskiego. - Pamięć mnie zawiodła. W Moskwie nie było spotkania dwustronnego premier Tusk - prezydent Putin - zapewniał Sikorski.

Tacy ludzie są nie tylko tragiczni. Stają się niebezpieczni jeśli znajdują się na szczytach władzy. Obciążają nie tylko własne konto. Działają na szkodę własnego państwa. To nie pierwszy popisowy numer Sikorskiego. W restauracji w rozmowie z Jackiem Rostowskim, będąc szefem MSZ  pochwalił się swoją wiedzą o brytyjskim premierze Davidzie Cameronie: „brytyjski premier spier... pakt fiskalny i jest niekompetentny w sprawach europejskich".  Innym razem opowiedział dowcip: „Wiedzą państwo, że Barack Obama ma polskie korzenie? Tak, jego dziadek zjadł polskiego misjonarza”.

Można tylko żałować,  że tym misjonarzem  nie był Radosław Sikorski.

Jerzy Jachowicz

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook